Spis treści
Nie każdy artysta może starać się o dopłatę
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przygotowało projekt ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawody artystyczne, który ma wejść w życie od 2027 r. Nowe przepisy mają objąć artystów osiągających niskie i nieregularne dochody – tych, których średnie miesięczne przychody z ostatnich trzech lat nie przekraczają 125 proc. płacy minimalnej (ok. 6007,5 zł brutto).
Czytaj także: Praktyczny przewodnik dla architektów: Jak się ubezpieczać?
Wsparcie ma polegać na dopłatach do składek na ubezpieczenia społeczne (emerytalne, chorobowe, wypadkowe), zdrowotne oraz na Fundusz Pracy i Fundusz Solidarnościowy. Każdy artysta o niskich dochodach spełniający kryteria będzie mógł otrzymać dopłatę, ale tylko do poziomu odpowiadającego składkom liczonym od płacy minimalnej. Dopłaty będą przekazywane bezpośrednio do ZUS, a nie wypłacane artystom. Ma to zapewnić artystom m.in. minimalną emeryturę, która obecnie wynosi 1978,49 zł brutto. Dopłaty do składki zdrowotnej mogą maksymalnie wynieść ok. 1808,83 zł miesięcznie.
Kto może uzyskać status artysty zawodowego?
Z danych przywoływanych przez resort kultury i dziedzictwa narodowego wynika, że aż 69 proc. artystów zarabia poniżej średniej krajowej, a 30 proc. poniżej płacy minimalnej. Obecnie ubezpieczeniami objęte jest 43,6 proc. artystów, a pozostali często pracują na umowach o dzieło lub bez formalnego tytułu prawnego i nie odprowadzają składek.
Czytaj także: Ile zarabia architekt w Polsce? Pokazujemy prawdziwe stawki i wynagrodzenia
Jak podaje Gazeta Wyborcza, projekt ustawy przewiduje utworzenie nowych instytucji odpowiedzialnych za ocenę i wsparcie osób działających w sektorze artystycznym. Wśród nich znajdą się Komisja Opiniująca do spraw Zabezpieczenia Socjalnego Artystów oraz Centrum Edukacji i Pracy Artystycznej. W ich skład mają wchodzić zarówno reprezentanci środowisk twórczych, jak i przedstawiciele administracji publicznej – w tym resortów kultury i pracy oraz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.
Wsparcie finansowe ma być skierowane do osób posiadających status artysty zawodowego. Taki status będzie mogła uzyskać osoba fizyczna, która w sposób ciągły i profesjonalny wykonuje działalność artystyczną w określonych dziedzinach. Istotnym warunkiem będzie także posiadanie udokumentowanego dorobku twórczego. Może on przyjmować różne formy – od zapisów cyfrowych po inne nośniki – i obejmować cały proces powstawania dzieła, również na etapie edukacji artystycznej. Dodatkowo kandydat będzie musiał wykazać, że w ciągu ostatnich trzech lat podatkowych uzyskiwał dochody związane z działalnością artystyczną.
Architektura w gronie zawodów artystycznych
Do grupy zawodów artystycznych, oprócz m.in. muzyki, teatru, literatury czy sztuk wizualnych, włączono także architekturę. Architektka Dorota Sibińska, która razem z SARP-em (Maciej Kuryłowicz), IRAP (Robert Szumielewicz) i NIAiU (Kacper Kępiński) stara się o dopłaty do świadczeń socjalnych dla najuboższych, mówi:
Obecnie staramy się o dopisanie zawodu "architekt" jako odrębną dziedzinę kultury (Ustawa o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny, art. 3, par. 2). Dotychczas nasza profesja pojawiała się jako jedna z form "sztuk wizualnych", co przekreślało nasze szanse na rożne dotacje, dofinansowanie programów w zakresie kultury czy stypendia socjalne. Dopisanie tej jedenastej pozycji jest niezwykle ważne w interpretacji pozostałych ustaw i rozporządzeń, gdzie ta nasza architektura pojawia się i znika, a architekt pozostaje w zawieszeniu między sztuką a techniką.
Wzdłuż politycznych pęknięć
Projekt reformy już na etapie zapowiedzi wywołał szeroką debatę i budzi mieszane reakcje w opinii publicznej. Krytycznie odniósł się do niego dr Marcin Wojewódka z Instytutu Emerytalnego, który w rozmowie z Faktem mówił: „Kilka miliardów złotych z budżetu państwa ma być przeznaczone na pomoc architektom bez zleceń (...). A mają za to zapłacić wszyscy podatnicy”.
W podobnym tonie pojawiają się także komentarze w przestrzeni publicznej. Część osób zwraca uwagę, że problemy takie jak nieregularne dochody czy trudność w dopasowaniu się do systemu stałych składek nie dotyczą wyłącznie artystów, ale również freelancerów, rzemieślników czy pracowników sezonowych. Pytanie o to, „dlaczego tylko jedna grupa zawodowa ma otrzymać specjalne przywileje?" pada coraz częściej.
Linia podziału między osobami „za” a „przeciw” pokrywa się z politycznymi pęknięciami i w wielu dyskusjach działa jak oliwa dolana do ognia. Łączne koszty nowej ustawy przez 10 lat mają wynieść ok. 3,2 mld zł. Mają być pokryte z budżetu państwa. Resort podkreśla jednak, że w przyszłości dzięki ustawie do ZUS może wpływać więcej składek.