Dom marzeń zaczyna się od rozmowy. W Arce Roberta Koniecznego debatowano o przyszłości polskiego domu jednorodzinnego

W ciągu dwóch dni niemal 200 osób miało okazję zobaczyć Arkę Roberta Koniecznego z bliska. Pierwszego wieczoru architektoniczna ikona zamieniła się w miejsce dyskusji o tym, jak dziś buduje się domy jednorodzinne w Polsce. Rozmowa szybko wyszła poza samą architekturę. Jej uczestnicy debatowali o kosztach, zaufaniu do architektów, jakości wykonawstwa, planowaniu przestrzennym i zmieniających się oczekiwaniach inwestorów. Przeczytaj i posłuchaj, o czym jeszcze rozmawiali architekci!

Arka Koniecznego. Jak żyje się w ikonie architektury?

Architektura zaczyna się od pytań

Nieprzypadkowo na miejsce debaty została wybrana właśnie Arka Roberta Koniecznego. Dom, który od lat funkcjonuje jako jedna z ikon współczesnej polskiej architektury, po raz pierwszy został udostępniony zwiedzającym. Bilety na wydarzenie rozeszły się w niespełna godzinę, a przez dwa dni przez budynek przewinęło się blisko dwieście osób. Niektórzy przyjechali z czystej ciekawości; inni chcieli sprawdzić, czy dom, który od lat przewija się na okładkach magazynów, jest wygodnym miejscem do życia.

Czytaj także: Zobaczcie, jak naprawdę wygląda Arka. Wideo - relacja z weekendu otwartego w domu Roberta Koniecznego

To właśnie wątek wygody otworzył debatę. W dyskusji, moderowanej przez redaktora naczelnego Architektury-murator, Artur Celiński, udział wzięli:

  • Robert Konieczny - Robert Konieczny KWK Promes
  • Marcin Kościuch - ULTRA ARCHITECTS
  • Joanna Małecka - MAŁECCY Biuro Projektowe
  • Przemysław Fałek - Dyrektor Zarządzający Systemami Fasadowymi, Budmat
  • Michał Marcinowski – Dyrektor Rozwoju Produktu Systemów Budowlanych, Aluprof

Organizatorami Weekendu Otwartego Arki Roberta Koniecznego byli Robert Konieczny oraz redakcja Architektura-murator. Partnerami wydarzenia byli Budmat i Aluprof inspiruje.

Uczestnicy zgodzili się, że wokół wyrazistej architektury wciąż funkcjonuje stereotyp, zgodnie z którym spektakularna forma musi oznaczać kompromisy w codziennym użytkowaniu. Robert Konieczny przyznał, że podobne pytania słyszał od zwiedzających jeszcze przed wejściem do domu - wątpliwości zazwyczaj znikały, gdy zwiedzający mogli przejść przez wszystkie pomieszczenia i poznać logikę projektu.

Arka Roberta Koniecznego w Brennej
Autor: Karol Gruszka Arka Roberta Koniecznego w Brennej

Architekt podkreślał, że Arka nigdy nie miała być manifestem. Jej forma nie powstała z chęci stworzenia ikony, ale była efektem kolejnych pragmatycznych decyzji projektowych. Każdy element wynikał z analizy działki, krajobrazu, potrzeb mieszkańców czy ograniczeń, jakie narzucało miejsce. Dopiero suma tych decyzji doprowadziła do charakterystycznej bryły, która z czasem zaczęła żyć własnym życiem.

Czytaj także: „Fajny dom, tylko pewnie nie da się w nim mieszkać”. Architekt Robert Konieczny opowiadał o swojej Arce

Podobnie o swojej pracy mówili Joanna Małecka i Marcin Kościuch. Ich zdaniem dobry projekt nie zaczyna się od efektownej wizji, lecz od rozmowy z inwestorem. Klient nie kupuje gotowego produktu, ale proces, którego końca nie jest w stanie przewidzieć. To dlatego tak ważne staje się zaufanie do architekta. 

Synonimem polskiego Domu stała się stodoła?

Jednym z najciekawszych tematów debaty okazało się pytanie o to, czy współczesny polski dom jednorodzinny ma dziś własną tożsamość. Joanna Małecka wskazywała, że takim dominującym archetypem stała się stodoła – forma obecna dziś niemal w całym kraju, niezależnie od regionu czy krajobrazu. Jednocześnie architekci zgodnie zauważali, że nie wynika to wyłącznie z mody.

Marcin Kościuch zwrócił uwagę, że ogromny wpływ mają warunki zabudowy i miejscowe plany, które w wielu miejscach kraju powielają niemal identyczne zapisy. Dach dwuspadowy, określony kąt nachylenia połaci czy konkretne materiały pojawiają się zarówno nad morzem, jak i w górach. W efekcie lokalny kontekst coraz częściej przegrywa z administracyjnym szablonem. Robert Konieczny oceniał ten problem jeszcze ostrzej. Jego zdaniem zdarza się, że zapisy planów pozostają w całkowitym oderwaniu od miejsca, którego dotyczą. Architekt zamiast projektować w odpowiedzi na krajobraz i istniejącą zabudowę, projektuje pod dokument. To prowadzi do sytuacji, w której formalnie wszystko się zgadza, ale nowy budynek nie ma nic wspólnego z otoczeniem.

Weekend otwarty w Arce Roberta Koniecznego z Architekturą-murator
Autor: K.Reshetniak Weekend otwarty w Arce Roberta Koniecznego z Architekturą-murator

Jeszcze większym wyzwaniem okazuje się jednak rozlewanie zabudowy. Dyskutanci podkreślali, że marzenie o domu poza miastem bardzo często zderza się z codziennością: długimi dojazdami, zależnością od samochodu czy kosztami utrzymania infrastruktury. W ich opinii przyszłość budownictwa jednorodzinnego nie powinna polegać na zajmowaniu kolejnych terenów, lecz na rozsądnym uzupełnianiu istniejących miejscowości i lepszym wykorzystywaniu już zagospodarowanej przestrzeni.

Pierwszym pytaniem zawsze jest budżet

Pytanie o pieniądze powracało podczas debaty niemal równie często, jak pytania o architekturę. Uczestnicy zgodzili się jednak, że inwestorzy zbyt często koncentrują się na kosztach projektu, a zbyt rzadko zastanawiają się, ile będą ich kosztować błędne decyzje podjęte na etapie projektowania i budowy.

Marcin Kościuch zwracał uwagę, że pierwszym pytaniem zadawanym przez jego pracownię jest zawsze budżet. Nie po to, by maksymalnie go wykorzystać, ale by dopasować do niego skalę domu. Zamiast szukać nierealnych oszczędności, lepiej zmniejszyć metraż i zachować jakość rozwiązań. Jak podkreślał, nie istnieje prosty sposób na zbudowanie bardzo taniego domu bez kompromisów – poniżej pewnego poziomu kosztów nie da się już zejść.

Joanna Małecka zauważała z kolei, że inwestorzy często rozpoczynają projekt od długiej listy marzeń, nie mając świadomości ich realnej ceny. Dopiero w trakcie pracy nad koncepcją pojawiają się pytania o priorytety. Z czego zrezygnować, a za co warto dopłacić? Właśnie wtedy okazuje się, że o komforcie codziennego życia częściej decydują dobrze zaprojektowany układ funkcjonalny, odpowiednie usytuowanie domu czy wysokiej jakości stolarka niż kolejne metry kwadratowe.

Weekend otwarty w Arce Roberta Koniecznego z Architekturą-murator
Autor: K.Reshetniak Weekend otwarty w Arce Roberta Koniecznego z Architekturą-murator

Przemysław Fałek zwracał uwagę, że w ostatnich latach zmieniły się również oczekiwania samych inwestorów. Coraz większe znaczenie mają energooszczędność, trwałość materiałów i koszty późniejszego użytkowania budynku. To dlatego współczesna "stodoła" zdobyła tak dużą popularność — nie tylko dlatego, że stała się modna, ale również dlatego, że jej zwarta forma jest po prostu ekonomiczna w budowie i eksploatacji. Jednocześnie zauważył, że Polacy nadal znacznie chętniej inwestują w projekt wnętrz niż w sam projekt architektoniczny domu, choć to właśnie ten drugi w największym stopniu wpływa na późniejsze koszty użytkowania.

Największym wyzwaniem jest jakość i współpraca

Choć w debacie uczestniczyli przedstawiciele producentów materiałów budowlanych, rozmowa dość szybko zeszła na temat, który wykracza poza samą technologię. Zdaniem architektów problemem nie jest już dostępność dobrych produktów, lecz jakość ich wykonania i współpraca wszystkich uczestników procesu budowlanego.

Joanna Małecka podkreślała, że polski rynek oferuje dziś rozwiązania pozwalające realizować ambitne projekty. Znacznie trudniej znaleźć wykonawców, którzy będą potrafili zrealizować je zgodnie z dokumentacją. Marcin Kościuch mówił z kolei o relacjach na budowie, gdzie architekt zbyt często traktowany jest jak przeciwnik, a nie partner. Tymczasem najlepsze realizacje powstają wtedy, gdy wykonawca nie boi się zadzwonić z pytaniem lub zaproponować rozwiązania, zamiast od razu upraszczać projekt.

Czytaj także: Weekend Otwarty Arki Koniecznego. Zobacz z bliska jeden z najsłynniejszych domów w Polsce

Przemysław Fałek przyznał, że podobny problem dostrzegają również producenci. Brakuje wykwalifikowanych ekip, a firmy coraz częściej projektują swoje systemy z myślą o jak najprostszym montażu. Prefabrykacja, ograniczenie liczby błędów wykonawczych i łatwiejsza instalacja mogą w najbliższych latach okazać się równie ważne jak rozwój samych materiałów.

Robert Konieczny zwrócił natomiast uwagę na obszar, który jego zdaniem wciąż pozostaje zaniedbany — estetykę technologii związanych z transformacją energetyczną. Fotowoltaika, systemy solarne czy inne urządzenia poprawiające efektywność energetyczną często powstają wyłącznie z perspektywy inżynierskiej. Architekt przekonywał, że do ich projektowania warto włączyć również designerów. Dzięki temu rozwiązania, które mają poprawiać jakość życia i ograniczać zużycie energii, nie musiałyby jednocześnie pogarszać jakości krajobrazu.

Debata na tarasie Arki nie przyniosła jednej odpowiedzi na pytanie, jaki powinien być współczesny polski dom. Pokazała jednak coś ważniejszego. Dobry dom nie rodzi się z pogoni za efektowną formą ani z katalogu gotowych rozwiązań. Powstaje tam, gdzie spotykają się potrzeby mieszkańców, doświadczenie architekta, rzetelne wykonawstwo i świadome decyzje podejmowane na każdym etapie inwestycji. To właśnie od tej współpracy — a nie od samego budynku — zaczyna się dobra architektura.  

Architektura Murator Google News
Podcast Architektoniczny
Nie chcę, ale… Konieczny i Grodzicki o realiach pracy w architekturze