Legenda żeglujących gór

2019-01-30 17:03

Paolo Rumiz klucząc wśród grzbietów Alp i Apeninów, stanowiących kręgosłup terytorium Włoch, pokonuje dystans 8000 km. Przedstawia obraz kraju widziany z innej perspektywy. Odwiedza ludzi, obserwuje i notuje. Opisuje „bożych ogrodników”, pełnych szacunku do natury i żyjących z nią w zgodzie na długo przed po-wstaniem pojęć ekologiczny czy zrównoważony – recenzja Urszuli Forczek-Brataniec.

Paolo Rumiz, Legenda żeglujących gór, Wydawnictwo Czarne 2016

i

Autor: Archiwum serwisu Paolo Rumiz, Legenda żeglujących gór, Wydawnictwo Czarne 2016

Jeśli „drogi śpiewają”, jak pisał Chatwin, to Paolo Rumiz dokonał wyjątkowego zapisu ich pieśni. Ten znany włoski dziennikarz wsiada do starego samochodziku i postanawia przejechać łuk Alp i Apeninów, podążając siecią prowincjonalnych dróg. Klucząc wśród grzbietów, stanowiących kręgosłup terytorium Włoch, pokonuje dystans 8000 km. Przedstawia obraz kraju widziany z innej perspektywy. Wiele uwagi poświęca przyrodzie, tradycji i krajobrazom. Odwiedza ludzi, obserwuje i notuje.

Opisuje „bożych ogrodników”, pełnych szacunku do natury i żyjących z nią w zgodzie na długo przed powstaniem pojęć ekologiczny, czy zrównoważony. Zauważa też zjawiska niepokojące, jak wysychanie rzek czy erozja od dawna nieuprawianych zboczy. Znajduje miejsca magiczne i tajemnicze, których topografię celowo gmatwa, by nie stały się łatwym celem ciekawskich. To książka z podróży nawiązująca do najlepszych wzorców gatunku. Jest w niej miejsce na przygodę, nostalgię i refleksję. Jest też wielka troska i miłość do świata, który pustoszeje i stopniowo odchodzi w zapomnienie. Polecam wszystkim miłośnikom słonecznej Italii i San Remo.