Klinkier, szara cegła. Szkoły Romualda Gutta
W 1936 roku stanął w Warszawie, przy ul. Szymanowskiej 1, modernistyczny budynek szkoły powszechnej. Zaprojektował go architekt Romuald Gutt ze swoim współpracownikiem, arch. Józefem Jankowskim. Wzniesiona na planie prostokąta, z jednym wyoblonym rogiem, lekkość zyskiwała za sprawą dużych okien i niewielkiego podcienia wspartego na słupach, później zabudowanego. Przy ziemi otaczały ją drzewa, przy niebie szara klinkierowa opaska przerwana na niewielkie sgraffito przedstawiające syrenkę. Żółtym klinkierem obłożono część najniższej kondygnacji i nogi budynku.
W tym czasie Gutt, prekursor modernizmu w Warszawie, autor domu-manifestu wybudowanego w konserwatywnej Kolonii Profesorskiej w Warszawie, zaczął już pracę w Wilnie, gdzie objął kierownictwo nad Miejskim Biurem Urbanistycznym. Wkrótce zaprojektował tu szkołę powszechną im. Piłsudskiego przy ul. Prażmowskiego - podobną, bo wyłożoną żółtym klinkierem, ale już o wiele bardziej odważną, rozbitą na parę brył i z każdej strony otoczoną bujną zielenią.
Był to nowy rozdział w projektach szkół Gutta. Wcześniej w Warszawie projektował gmachy wyłożone szarą cegłą cementową, która szybko stała się jego znakiem rozpoznawczym. Monumentalne, wczesnomodernistyczne Szkoła Zawodowa Żeńska i Warszawska Szkoła Pielęgniarstwa powstały w drugiej połowie lat 20.
i
i
Niszczejący zabytek. Warszawie nie wypada
W szkole na Szymanowskiej w Warszawie przed wojną działała Publiczna Szkoła Powszechna nr 12. Po wojnie, w 1948 roku, wprowadziło się tu V Liceum im. ks. Józefa Poniatowskiego (wtedy Państwowa 11-letnia Szkoła Ogólnokształcąca Stopnia Podstawowego i Licealnego). Mury nie wymagały remontów, z wojny wyszły bez uszczerbku. Prawie trzy dekady służyły szkole. W międzyczasie zmienił się adres budynku - na Słomińskiego 1. Ostatni dzwonek zadzwonił tu w 1975 roku. V LO przeniosło się do budynku przy ul. Nowolipie 8.
Zobacz także: Małżeństwo architektów zadbało nawet o to, by słońce nie świeciło uczniom po tablicy. Szkoła miała być łagodna dla otoczenia
Trudno znaleźć informacje, co później działo się z dawną szkołą. Być może już wtedy, w latach 70. wprowadziło się tu Przedsiębiorstwo Zaopatrzenia Szkół Cezas, które pod tym adresem, już jako firma prywatna, jeszcze jakiś czas temu miało swoją siedzibę. Dziś w dawnych klasach mieszczą się różne usługi. Prowadzą do nich zachowane, projektowane przez Romualda Gutta schody.
i
i
Od 2008 roku szkoła widnieje w Gminnej Ewidencji Zabytków, która sama w sobie nie stanowi żadnej ochrony dla budynku. Dobitnie świadczy o tym jego stan. W mieście, w którym budynki Gutta są pełnoprawnymi zabytkami i przechodzą renowację pod okiem konserwatora - ba, w mieście, w którym dom własny tego architekta wystawiono na sprzedaż za rekordową sumę 40 milionów złotych - niszczeje zapomniany jego przedwojenny projekt. Tymczasem w Wilnie, gdzie mało kto o polskim architekcie słyszał, szkoła przeszła renowację z zachowaniem najważniejszych elementów projektu, również w środku.
Warszawie po prostu nie wypada dopuszczać, by projekt Romualda Gutta wyglądał tak, jak wygląda szkoła przy Słomińskiego 1. Zachowanemu w oryginalnym stanie budynkowi należy się wpis do rejestru i renowacja według wytycznych konserwatorskich.
Źródła: warszawskie-mozaiki.pl, vlo.edu.pl
Zobacz także: To niewielkie warszawskie osiedle miało być ogromnym zegarem słonecznym, ale wszystko tu szło nie tak