Spis treści
Ul. Wolska w Warszawie. Spółdzielnia chce dogęścić zabudowę
W tej części Woli niewiele pozostało już atrakcyjnych działek pod zabudowę. Na pobliskim serku wolskim, czyli trójkątnym skwerku, jeszcze przed pandemią stanęły dwa budynki kompleksu biurowego Spark. Na rogu ul. Wolskiej i Towarowej już w 2012 r. pod oknami bloków wyrósł apartamentowiec.
Teraz, zdaniem Spółdzielni Mieszkaniowej „Starówka”, pora na skwerki pomiędzy blokami Wolska 15, Wolska 17 i Wolska 3/105. To trzy 10-piętrowce z wielkiej płyty, wybudowane pod koniec lat 60. Pomiędzy nimi, zgodnie z PRL-owską urbanistyką, zostawiono zielone przestrzenie, dziś porośnięte drzewami. Z czasem wybudowano na nich siłownię plenerową i ogrodzony plac zabaw.
Jak ustaliło TVP3, spółdzielnia jest w trakcie starań o budowę dwóch nowych wielopiętrowych bloków pomiędzy starymi. 31 grudnia 2025 r. wnioski w tej sprawie trafiły do Biura Architektury i Planowania Przestrzennego. W przesłanym telewizji oświadczeniu spółdzielnia wyjaśnia, iż wszystko odbywa się za zgodą walnego zebrania mieszkańców.
Nie wszystkim pomysł się jednak podoba. Grupa kilkudziesięciu mieszkańców osiedla chce walczyć z planowaną zabudową. Na razie udało im się zainteresować sprawą media i uzyskać od burmistrza dzielnicy obietnicę pomocy prawnej. Trzeba jednak pamiętać, że plan miejscowy z 2014 r. dopuszcza na tych działkach zabudowę mieszkaniową z usługami – nawet 11-piętrowe bloki (do 38 m wysokości). Jeśli złożona przez inwestora dokumentacja będzie kompletna i pozbawiona błędów, urzędnicy będą zmuszeni wydać pozwolenie na budowę.
Dogęszczanie osiedli na Woli trwa nie od dziś
Warto przypomnieć, że nie jest to pierwszy raz, gdy o Spółdzielni Mieszkaniowej „Starówka” jest w mediach głośno w związku z budową nowych bloków. W 2021 r. ta sama spółdzielnia uzyskała zgodę na wybudowanie nowego budynku mieszkalnego przy ul. Ogrodowej 49 – tuż pod oknami starego bloku. Na pytania mieszkańców i dziennikarzy odpowiadała jedynie, że inwestycja jest realizowana zgodnie z prawem. Nowy blok, sięgający do wysokości 4. piętra, powstał mimo protestów. Warto dodać, że kilka lat później, już bez związku z SM „Starówka”, bardzo podobna sytuacja miała miejsce w przypadku inwestycji Wola Księcia Janusza.
W 2025 r. media donosiły z kolei, iż SM „Starówka” niespodziewanie zażądała od mieszkańców zapłacenia po 6 tys. zł od osoby za służebność drogi koniecznej, co miało związek z planami wybudowania apartamentowca na zieleńcu między ulicami Żelazną, Twardą i Sienną (budowa nie doszła do skutku).
To oczywiście tylko niektóre przykłady dogęszczania Woli. Są i głośniejsze, jak choćby słynne osiedle Bliska Wola, nazywane niekiedy wolskim Hongkongiem. Coraz gęściej jest na Odolanach, a deweloperzy tylko zapowiadają kolejne projekty (jak np. Westo Wola). W ciasnym skupisku wieżowców przy rondzie Daszyńskiego wyrosły bliźniacze wieże Towarowa Towers, a nieopodal wyburzono fabrykę Polfa pod luksusowe osiedle NOHO ONE. To oczywiście bardzo różne i trudne do porównywania ze sobą inwestycje, ale łączy je jedno: coraz szczelniej wypełniają luki w wolskiej zabudowie. Ponad 1/4 powierzchni dzielnicy wciąż nie jest pokryta planami miejscowymi, a tam, gdzie MPZP obowiązuje, urzędnicy na ogół dopuszczają nowe bloki wszędzie, gdzie tylko da się je upchnąć. Trudno nie zapytać: a jakość życia mieszkańców? Czy o niej ktoś myśli?
- Przejdź do galerii: Osiedle Bliska Wola Tower w Warszawie