Mieszkania z widokiem na tęczę, a w rogu dinozaur. Ruina w centrum Warszawy przejdzie remont

Czego nie zdołali zniszczyć Niemcy, doprowadziły do ruiny PRL i III RP. Kamienica Domańskich przy ul. Marszałkowskiej 41 w Warszawie to jeden z nielicznych tu przedwojennych ostańców, ale jej stan od lat jest opłakany. Teraz jednak budynek ma przejść remont i zmienić funkcję. Mieszkańcy będą mieć widok na słynną tęczę przy pl. Zbawiciela.

Architekt Krzysztof Zalewski. Nie każde miasto musi mieć city i nie wszędzie musimy stawiać wieżowce

Marszałkowska 41. Efekt lat zaniedbań

Choć okolice placu Zbawiciela w Warszawie to ruchliwe, popularne miejsce, nie wszystkie stojące tu budynki są zadbane. Szczególnie ponure wrażenie robi pokryta bazgrołami kamienica Domańskich zlokalizowana między ul. Marszałkowską a Nowowiejską, o adresie Marszałkowska 41. Trudno opisać ją inaczej niż „kompletna ruina”, a taki stan utrzymuje się od kilku dekad.

To efekt zaniedbań z czasów PRL-u i III RP. Zbudowana w latach 1893–1894 kamienica powstała dla Jana Sobierajskiego, który samodzielnie pełnił rolę głównego technika przy jej budowie. W 1895 nabyli ją Felicja i Włodzimierz Domańscy. Trzykondygnacyjny budynek pierwotnie miał fasadę zdobioną sztukaterią inspirowaną renesansem oraz barokiem, ale w latach 1938–1939 w ramach przebudowy większość z tych dekoracji skuto.

Budynek przetrwał wojnę mimo częściowego spalenia, zaś po niej, upaństwowiony, stał się budynkiem komunalnym. Można powiedzieć, że miał szczęście, gdyż większość zabudowy tej strony ul. Marszałkowskiej została wyburzona w celu poszerzenia ulicy. Brak jakichkolwiek remontów kamienicy przez całe dekady sprawił, że w latach 90. trzeba było usunąć grożące zawaleniem balkony, zaś w 2012 r. wszystkich lokatorów wykwaterowano z uwagi na zły stan budynku (od 2008 – zabytkowego). W tym samym czasie za ich oknami, na pl. Zbawiciela, budowano właśnie słynną instalację – tęczę.

Po uporaniu się z roszczeniami reprywatyzacyjnymi miasto w 2022 r. wystawiło kamienicę na sprzedaż. Cena wywoławcza wynosiła 10,5 mln zł – za budynek w ścisłym centrum miasta.

Kamienica przy Marszałkowskiej 41 (po lewej) w 1948 r.
Autor: Narodowe Archiwum Cyfrowe/Socjalistyczna Agencja Prasowa/1947-1948/ Sygnatura 3/3/0/25/659/ Narodowe Archiwum Cyfrowe Kamienica przy Marszałkowskiej 41 (po lewej) w 1948 r.
Kamienica przy ul. Marszałkowskiej 41 w Warszawie
Autor: Szymon Starnawski/Grupa Murator

Kamienica Domańskich zabezpieczona i do remontu

Mimo zaniedbań w przeszłości dla przedwojennego budynku jest dziś nadzieja. W 2023 r. nieruchomość nabyła od miasta za 18,95 mln zł spółka „Wszystko to jedno” (wówczas pod nazwą Cristallum 66). Jak podkreślały wówczas media, właścicielem spółki był Tomasz Niewiadomski, posiadający także m.in. firmę wydającą tygodnik „Przekrój”.

Wówczas Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków skontrolował obiekt i nakazał właścicielowi jego zabezpieczenie. Prace te, mimo licznych trudności, udało się zakończyć w 2025 r. (Problemem była m.in. konieczność przeprowadzenia licznych dodatkowych analiz stanu poszczególnych elementów budynku, a także utrudniony dojazd ciężkim sprzętem). Kamienicę powstrzymano przed dalszym niszczeniem, a w planach jest remont konserwatorski.

W trakcie kontroli potwierdzono wykonanie robót obejmujących: oczyszczenie i zaimpregnowanie środkami przeciwgrzybicznymi, przeciwpożarowymi oraz owadobójczymi elementów drewnianych więźby dachowej i poszycia dachu; oczyszczenie i zaimpregnowanie wsporników balkonów na elewacjach od strony ulicy Marszałkowskiej oraz placu Zbawiciela; wykonanie szprycowania ubytków tynku na wszystkich elewacjach obiektu materiałem dopasowanym do parametrów technicznych zachowanego tynku; wykonanie stemplowania wielokondygnacyjnego dla stropów powyżej parteru w części frontowej kamienicy, w jej skrzydle bocznym i oficynie; usunięcie gruzu i śmieci znajdujących się w budynku frontowym; zabezpieczeniu otworów okiennych pozbawionych szklenia

– informuje Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków.

Jak udało się ustalić „Gazecie Wyborczej”, po planowanym remoncie budynek będzie pełnił funkcję biurowo-mieszkaniowo-usługową. To pewna zmiana w stosunku do planów sprzed kilku lat, gdy mówiło się tylko o biurach z usługami w parterze. W planach inwestora jest przywrócenie elewacji wyglądu z XIX w. (a więc m.in. odtworzenie balkonów i skutych jeszcze przed wojną zdobień), a także odtworzenie w znacznej mierze historycznych wnętrz (m.in. stolarka na klatce schodowej, kolorystyka ścian). Nad projektem pracuje biuro 3MK Projekt. Rozpoczęcie prac wstępnie zapowiadane jest na 2027 r.

Kamienica przy ul. Marszałkowskiej 41 w Warszawie
Autor: Szymon Starnawski/Grupa Murator

Ptaki w ruinie, widok na tęczę i Dino Bambino w narożniku

Warto dodać, że zrujnowany budynek kryje w sobie sporo ciekawostek. To nie tylko odkryte podczas prac zabezpieczających resztki polichromii na klatkach schodowych, ale też... ptaki. Jak informował w 2025 r. Ptasi Patrol Fundacji Noga w Łapę, w opuszczonym przez lata budynku zamieszkało wielu skrzydlatych lokatorów, korzystających ze spokoju i bezpieczeństwa. Przedstawiciele fundacji naliczyli ok. 20 stanowisk gniazdowania wróbli oraz jerzyków. Podczas spotkania z inwestorem fundacja poinformowała go o wymaganych prawem krokach, jakie będzie musiał podjąć celem ochrony ptaków.

Inną ciekawostką jest przeszklona gablota w narożniku budynku. Przed 2014 r. służyła ona lokalnemu szewcowi do prezentacji butów – była to forma reklamy. Później gablota opustoszała, ale nie na długo, gdyż fotografka i projektantka znana jako Mirella von Chrupek zaczęła prezentować za szkłem swoje dzieła sztuki mające poprawić przechodniom humor. W latach 2014–2017 w gablocie pojawiały się kolorowe postacie, z których największą popularnością cieszyła się figurka dinozaura podróżnika o imieniu Dino Bambino.

Na koniec warto jeszcze wspomnieć o przyszłości okolicy Marszałkowskiej 41. Jak się bowiem okazuje, mieszkańcy wyremontowanej kamienicy Domańskich będą mieć z okien widok na słynną tęczę przy pl. Zbawiciela. Choć nie ma jej tu od 2015 r., w 2026 r. tęcza zostanie odtworzona w ramach Budżetu Obywatelskiego. Biorąc pod uwagę wcześniejsze liczne akty wandalizmu wobec tej instalacji (płonęła siedmiokrotnie), nowa wersja ma być stworzona z materiałów odpornych na ogień. Montaż tęczy zaplanowany jest na czerwiec 2026 r., zaś koszt inwestycji to 700 tys. zł.

Podcast Architektoniczny
Grzegorz Piątek. Słuszne piękno architektury
Architektura Murator Google News