Warszawa obiecuje: za 3 lata nowa ulica połączy dwie Pragi. Powstanie w tunelu pod Dworcem Wschodnim

W śladzie planowanej od dekad Trasa Tysiąclecia powstanie lokalne połączenie między Pragą-Północ i Pragą-Południe. Ulica Tysiąclecia powstanie w ramach współpracy między PKP PLK z miastem. Kolejarze zaczną realizować swoją część już w tym roku, miasto zapowiada swoją z końcem 2029 r. Jest jednak pewien haczyk.

Rozmowa z Pauliną Szewczyk I Marketing w Architekturze

Trasa Tysiąclecia od lat była fikcją, aż wypadła z planów

Planowana od głębokiego PRL-u Trasa Tysiąclecia miała być potężną arterią pełniącą kluczową rolę w tranzycie przez prawobrzeżną Warszawę. Miała umożliwiać wygodny przejazd samochodem od ul. Grochowskiej aż do ronda Żaba. Droga zbiorcza o dwóch pasach ruchu w każdą stronę biegłaby przez Nową Pragę i Szmulowiznę, następnie przechodziłaby pod torami kolejowymi przy Dworcu Wschodnim, by ostatecznie przez Kamionek dotrzeć do Grochowskiej. W takiej formie Trasa Tysiąclecia przejęłaby znaczną część ruchu między Pragą-Północ i Pragą-Południe, dzielnicami rozdzielonymi przez tory kolejowe. 

W praktyce Trasa Tysiąclecia od lat była jednak fikcją. Ogromną, kosztowną inwestycję stale odkładano w czasie zarówno za PRL-u, jak i po 1989 r. Nikt nie chciał się porwać na projekt, który na długo sparaliżowałby większość prawobrzeżnej Warszawy i wstrzymał ruch pociągów przy Dworcu Wschodnim. Obawiano się także protestów społecznych związanych z niezbędną ingerencją w Park Skaryszewski oraz z budową ogromnych estakad nad Szmulkami. W międzyczasie na części rezerwy terenowej pod Trasę Tysiąclecia powstała zabudowa, co oznaczałoby kolejne wydatki na wykup gruntów i wyburzenia. Przez chwilę wydawało się, że inwestycję uda się zrealizować w ramach przygotowań do Euro 2012, jednak ostatecznie inne zadania okazały się priorytetowe. Projekt znów trafił na półkę.

Dawna i nowa koncepcja Trasy Tysiąclecia w Warszawie
Autor: UM Warszawa/ Materiały prasowe Dawna i nowa koncepcja Trasy Tysiąclecia w Warszawie. Po lewej wielka arteria, po prawej krótka ulica Tysiąclecia

Miasto proponuje ulicę Tysiąclecia. Ma powstać w tunelu pod torami

Kilka lat temu władze Warszawy wprost przyznały, że dawna koncepcja Trasy Tysiąclecia nie przystaje już do współczesnych realiów. Jak argumentowano, dziś mieszkańcy nie zgodziliby się już na ogromną arterię tuż pod swoimi oknami. Były podstawy, żeby tak sądzić – choćby protesty mieszkańców Ursynowa, które wpłynęły na to, że ostatecznie przecinająca dzielnicę Południowa Obwodnica Warszawy powstała w tunelu. Warto dodać, że później, bo w 2026 r. część mieszkańców Ochoty protestowała przeciwko (wciąż planowanej) Trasie N-S w pobliżu swoich zabudowań.

Oryginalnie „Trasę Tysiąclecia” planowano jako odcinek szybkiego ruchu dla samochodów. Miał ona przebiegać w dość gęsto zabudowanej tkance prawobrzeżnej Warszawy. Szybki ruch tuż pod oknami kamienic. Koncepcja ta po latach okazuje się być przestarzała i nieprzystająca do potrzeb współczesnego miasta

– podawał Urząd Miasta w 2022 r.

W jej miejsce zaproponowano ulicę Tysiąclecia, czyli połączenie o charakterze lokalnym. Miałaby ona biec od ul. Kijowskiej do ul. Żupniczej, przechodząc pod dworcem w tunelu. Zaproponowano:

  • po jednym pasie ruchu w każdą stronę,
  • linię tramwajową biegnącą po zachodniej stronie ulicy, bliżej dworca kolejowego,
  • przystanki tramwajowe z bezpośrednimi wejściami na kolejowe perony podmiejskie,
  • drogi rowerowe po obu stronach ulicy,
  • chodniki po obu stronach ulicy.

Wzdłuż nowej ulicy zaplanowano place i skwery oraz elementy małej architektury. Jak widać, ulica miałaby niewielką przepustowość, co miałoby uchronić ją przed ruchem tranzytowym. Kluczowym elementem byłaby linia tramwajowa, łącząca istniejące torowisko w ul. Kijowskiej z torowiskiem w ul. Grochowskiej (w rejonie przeznaczonego do likwidacji Centrum Lokalnego Kamionek).

Miasto przeprowadziło w tej sprawie konsultacje społeczne, w czasie których pytano mieszkańców, jak podoba im się ta wizja. Jak pisano w raporcie:

Mieszkańcy wyrazili zdecydowany sprzeciw wobec budowy szerokiej arterii komunikacyjnej z wieloma pasami ruchu, co było pierwotnym przeznaczeniem terenu opracowania. Mieszkańcy w zdecydowanej większości swoich uwag podkreślali zapotrzebowania na tereny zielone oraz rekreacyjne. (...) Mieszkańcy niechętnie odnosili się do nowej zabudowy na obszarze rezerwy, obawiając się o zieleń rosnącą dziko na jej terenach.

Z tych mało konkretnych zapisów przebija wrażenie, że mieszkańcy biorący udział w konsultacjach nie tyle popierali budowę ul. Tysiąclecia, co byli przeciwko budowie Trasy Tysiąclecia i w ogóle jakiejkolwiek zabudowie rezerwy terenu pod nią. Miasto wzięło jednak te głosy za dobrą monetę i podpisało umowę z firmą Torpol na zaprojektowanie tunelu pod torami oraz wykonanie koncepcji ul. Tysiąclecia. Zapowiedziano, że do 2029 r. nowe połączenie międzydzielnicowe będzie gotowe.

Opóźnienie po stronie kolejowej, obietnice po stronie miasta. Kiedy skorzystamy?

Przygotowania do inwestycji formalnie już trwają. W czerwcu 2026 r. PKP PLK podpisało umowę z firmą Torpol, która do 2030 r. przebuduje stację Warszawa Wschodnia. W ramach ogromnej modernizacji dworca powstanie też kolejowa część ul. Tysiąclecia, czyli tunel (a właściwie wiadukt, pod którym pobiegnie droga). Jak jednak widać, raczej nie uda się w podawanym przedtem terminie do 2029 r.

A co z miejską częścią projektu? W jej temacie przez kilka lat trwała zastanawiająca medialna cisza. W 2026 r. w końcu udało nam się jednak uzyskać od urzędników zapewnienie, że miejska część inwestycji będzie gotowa do końca grudnia 2029 r.:

Budowa tunelu i drogi podzielona została na dwa zadania.

Pierwsze (tunel – konstrukcja) włączone zostało do przetargu PKP PLK i budowane będzie wraz z przebudową stacji Warszawa Wschodnia, na którą umowę PKP PLK podpisało w czerwcu tego roku.

Drugie będzie realizacją m.st. Warszawy dostosowywaną do tunelu budowanego przez PKP PLK. Całość prac zgodnie z przyjętymi wspólnie założeniami harmonogramu ma się zakończyć do końca grudnia 2029 r.

Strony (PKP PLK i m.st. Warszawa) zawarły porozumienie w sprawie wspólnej realizacji już w 2022 r. Obecnie finalizowany jest tekst porozumienia wykonawczego, które określi wzajemne obowiązki stron przy realizacji procesu budowlanego.

M.st. Warszawa będzie odpowiedzialne za budowę układu drogowego w samym tunelu i połączeniu go z istniejącymi ulicami. Oddanie do użytku przewidywane jest po zakończeniu wszystkich prac prowadzonych przez PKP PLK

– podało miasto.

Warto zwrócić uwagę na ostatnie zdanie. Jak przyznają urzędnicy, nawet jeśli nowa ulica będzie gotowa wcześniej, termin jej oddania do użytku zależy od PKP PLK. Ewentualne opóźnienie po stronie kolejarzy oznaczać będzie zatem, że gotowa już infrastruktura drogowa będzie musiała poczekać na udostępnienie mieszkańcom. Pozostaje trzymać kciuki za to, by opóźnień nie było.

Podcast Architektoniczny
Kongres Architektury Polskiej 2026. Zryw w impasie