Bawił tu Klimt i wiedeńska śmietanka artystyczna. Willa Primavesi była jak muzeum

2026-05-30 7:00

W historycznym centrum Ołomuńca stoi willa bogatego bankiera. Projektowana w stylu eklektycznym przez modnych wiedeńskich architektów i artystów, ozdobiona jest secesyjnymi mozaikami, intarsjowanymi panelami, witrażami. W czasie prosperity na jej ścianach wisiała jedna z największych kolekcji obrazów Klimta na świecie. Malarz bywał tu zresztą często, a panie Primavesi uwiecznił na płótnie.

Dom Książków, Tarnów

Miejska willa bogaczy

W centrum Ołomuńca, na jednej z najatrakcyjniejszych działek miasta, stoi eklektyczna, zabytkowa willa Primavesi. W Polsce mało kto wie, że w okresie świetności to właśnie tu znajdowała się jedna z największych kolekcji obrazów Gustava Klimta, który zresztą namalował portrety damskiej część rodziny. Malarz przyjaźnił się z właścicielami domu i często bywał na organizowanych tu przyjęciach i balach, podobnie jak inni modni wówczas artyści wiedeńscy.

Zobacz także: Miała symbolizować sukces i bogactwo. Willa Lentza w podziemiach miała skarbiec, we wnętrzach Bizancjum

Początek XX wieku przypadał na czas wielkiej prosperity w mieście. Budowały się miejskie wille, kamienice, kwitł przemysł, a dyrektorzy kolejnych fabryk i zakładów gromadzili majątki, a zarządzał nimi bankier Otto Primavesi, który właśnie w ten sposób zgromadził swój wielki kapitał. Obyci w towarzystwie, z przydatnymi znajomościami, o projekt reprezentacyjnej willi adekwatnej do pozycji społecznej poprosili zaprzyjaźnionych architektów: Franza von Kraussa i Josefa Tölka. W 1906 roku willa była gotowa. Z jej tarasów na skarpie rozciągał się widok na zieleń parku.

Willa Primavesi w Ołomuńcu
Autor: Julia Dragović

Willa projektowana jako całość

Dom miał odzwierciedlać życie Primavesich, więc do wyposażenia go zaprosili kolejnych przyjaciół-artystów: rzeźbiarza Antona Hanaka oraz malarza i architekta Josefa Hoffmanna. Według niektórych źródeł zaangażowany był również sam Gustav Klimt, choć nie jest jasne, w jakiej roli.

Nawiasem mówiąc, Josef Hoffmann, znów we współpracy z Hanakiem, zaprojektował później Primavesim rezydencję letnią w Koutech nad Desnou, gdzie następnie, razem z Klimtem, pomieszkiwali i tworzyli w czasie I wojny światowej. Drewniana willa kryta strzechą, wybudowana w 1915 r. jako część wielkiego samowystarczającego kompleksu stała się ważnym ośrodkiem malarstwa, rzeźby i architektury. Rezydencja spłonęła niemal doszczętnie w 1922 roku, a po odbudowie została sanatorium, w którym ostatecznie, w czasie II wojny światowej, zatrzymał się sam Fuhrer.

Willa Primavesi w Ołomuńcu
Autor: Julia Dragović Mozaiki przy wejściu układane przez dzieci państwa Primavesi

Willa małżeństwa w Ołomuńcu z zewnątrz nie jest bogata w ornament, a wręcz jest go pozbawiona; funkcję ozdoby pełnią wykusze, wyoblenia, kształt okien, mansardowy dach, kamienna podmurówka. Ale już na wejściu znajduje się zapowiedź tego, co umieszczono wewnątrz - ściany i zaokrąglony sufit przy schodach prowadzących do drzwi wyłożono drobną secesyjną mozaiką. Podobno do układania jej zaangażowano dzieci inwestorów, by mocniej zżyły się z miejscem, uczestnicząc w dekoracji. 

Zobacz także: Dom Książków w Tarnowie. Jeden z najpiękniejszych domów w Polsce wciąż jest na sprzedaż. Powstał w PRL-u, zachwycał się nim Springer, a projektował wizjoner

Mozaiki znalazły się również w wielkim hallu, gdzie ozdobiły fontannę projektu Hanaka oraz na kamiennych donicach zainstalowanych w oknach. Motyw wody prawdopodobnie nie był przypadkowy; na kominku umieszczono sentencję o tym, że życie stale idzie do przodu, być może chodziło zatem o zaznaczenie wagi, jaką właściciele przywiązywali do postępu i stałej zmiany ku nowoczesności. Dom projektowany był jako dzieło kompletne; choć miał wielu autorów, całość była spójna i zaprojektowana w najmniejszym szczególe z uwzględnieniem najnowszych trendów wiedeńskich. Oprócz mozaik we wnętrzach pojawiły się zatem witraże, intarsjowane meble i boazerie, ciężkie, kute lampy; ozdobne klamki i okucia. Najważniejsze były jednak rzeźby i kolekcja obrazów.

Mäda Primavesi

i

Autor: Metropolitan Museum of Art/ CC0 1.0 Mäda Primavesi według Gustava Klimta

Wielka kolekcja obrazów Klimta

W szczytowym momencie obrazów Gustava Klimta było tu aż 17, co plasuje relatywnie niewielką willę w Ołomuńcu na szczycie największych kolekcji obrazów malarza. Swojego portretu doczekała się też Eugenie Primavesi, żona bankiera i Mäda - córka.

Niestety, raz na wozie, raz pod wozem. Kryzys, wojna, upadek monarchii austro-węgierskiej. W 1918 roku, by ratować finanse, Primavesi musieli sprzedać swój wielki majątek. W ten sposób stracili kolekcję dzieł sztuki, w tym obrazy Klimta. Część z nich w czasie II wojny światowej uległa zniszczeniu, część trafiła do kolekcji prywatnych i muzeów, m.in. w Japonii i USA. Przetrwały portrety pań, jednak jak podają przewodnicy, przez długi czas opisywane był jako anonimowe kobiety.

Willa Primavesi w Ołomuńcu
Autor: Julia Dragović Jadalnia

Na sprzedaż w 1918 roku trafiła ostatecznie i sama willa wraz z wyposażeniem i rzeźbami Hanaka. W 1926 roku właścicielem został dr František Koutný, który przebudował rezydencję na prywatne sanatorium, likwidując dużą część rzeźb i zmieniając kształt domu, w tym charakterystycznego dachu. Willa zyskała nowe skrzydło z salami operacyjnymi. Kolejnym właścicielem również został lekarz, ale czasy były już drastycznie inne: dr Robert Pospíšil nabył nieruchomość w 1939 roku z intencją prowadzenia tu szpitala. Majątku nie utracił zaraz po wojnie, prowadził lecznicę jeszcze w czasach komunistycznych. Nacjonalizacja nastąpiła dopiero w 1952 roku, ale dla domu była dotkliwa w skutkach. Przez ponad 30 lat działania jako publiczna placówka medyczna, willa została niemal całkiem zdewastowana.

W 1989 roku prawowici spadkobiercy odzyskali własność i rozpoczęli renowację zakładającą też odtworzenie zniszczonych elementów wyposażenia. Stopniowo odzyskiwano również dzieła utracone po nacjonalizacji. Żaden obraz Klimta nie wrócił już do willi - zastąpiły je reprodukcje.

Willa wciąż żyje

Willa Primavesi w Ołomuńcu nie jest własnością publiczną, ale chroni ją status zabytku najwyższej klasy. Wciąż pozostaje w rękach prywatnych. W przyziemiu i na tarasach cały czas działa kawiarnia, a na piętrze i parterze znajdują się apartamenty, które można wynająć na pobyt krótkoterminowy. Historyczne wnętrza willi udostępniane są do zwiedzania w konkretnych datach. Bilet kosztuje ok. 30 zł, a oprowadzanie po wnętrzach w języku czeskim, z dostępnym angielskim tekstem, trwa ok. pół godziny.

Architektura Murator Google News
Podcast miejski
Radości i smutki bardzo lokalnej architektury