Spis treści
Wiarus na pograniczu stylów
Sanatorium Wiarus w Ciechocinku wybudowano dla wojska. Budowa miała trwać od 1956 do 1962 roku - i to widać. W tym czasie w Polsce miała miejsce wymiana stylów architektonicznych - z ideologicznego i klasycyzującego socrealizmu weszliśmy w modernizm, nowoczesny i kolorowy. Wiarus ma więc gzymsiki i przyciężkawą formę zaprojektowaną i wybudowaną zapewne w czasach, kiedy właśnie tego oczekiwano od projektantów.
Zobacz także: Potężny ziggurat na Dolnym Śląsku. Opuszczony hotel Sudety
Później do bryły doprojektowano lekki przeszklony pawilon od frontu i żelbetowym daszkiem nad wejściem. Balkony rozwiązane pod kątem pomalowano na ciepłe kolory lata. Wiarus stał się mniej srogi, ale socrealistyczne początki sprawiły, że dziś stosunkowo łatwo pomylić go z obiektem przedwojennym.
i
Wiarus nie jest anonimowy. Zaprojektował go poznański ekspert zajmujący się architekturą zdrowia i wypoczynku, profesor Andrzej Gałkowski we współpracy z Jerzym Wciórką i Jerzym Otomańskim. Niewykluczone, że w tym czasie wszyscy trzej pracowali w Miastoprojekcie Poznań i to właśnie tam powstał projekt; w tamtym czasie, na przełomie lat 50. i 60. trwała zorganizowana rozbudowa zaplecza sanatoryjno-uzdrowiskowego Ciechocinka. W ramach tego przedsięwzięcia Gałkowski zaprojektował też Szpital Uzdrowiskowy "Dom Zdrojowy" (z Otomańskim i J. Kyclerem) oraz dwa ośrodki przy ul. Lorentowicza 4 (Max Sanatorium, dawniej Zakład Leczniczo-Wypoczynkowy Ruch) i 6 (Sanatorium ZNP; współpraca: Jerzy Wciórko). Wszystkie te obiekty powstały w przedziale lat 1963-64.
Po standardowych (a niekiedy makabrycznych) remontach usuwających z budynków niemal wszystko, co architektonicznie interesujące, to Wiarus prezentuje się dziś najciekawiej, mimo że znajduje się w stanie głębokiej ruiny.
Zobacz także: Kiedyś leczono tu hutników, dziś potężne sanatorium z PRL-u stoi opuszczone na zboczu góry
Auapark i wielka inwestycja
Nowy właściciel obiektu, firma MPM Product, przygotowywał się do tego przetargu 1,5 roku. Agencja Mienia Wojskowego pozbywała się części nieruchomości, Wiarus w Ciechocinku był jedną z nich. Plany na opuszczony od lat ośrodek były ambitne: 240 pokojów, sale konferencyjne, zabiegi, rekreacja. Na tyłach: wielki aquapark. 130 nowych miejsc pracy. Do tego korty tenisowe, kręgle. Budżet: wielomilionowy. 3, 4 lata i całość będzie gotowa.
Był 2006 rok. 20 lat później przy Piłsudskiego 7 nic się nie zmieniło. Tylko architektura niszczeje coraz bardziej. Z zawilgoconych murów odpadł tynk, kolory balkonów całkiem wyblakły, a okna zastąpiły płyty pilśniowe i blacha. Tylko oryginalny szyld "wiarus" wciąż wygląda, jak wyglądał.
Architekt Andrzej Gałkowski - co jeszcze zaprojektował?
Profesor Gałkowski stworzył budynki, w których Polacy zdrowieją do dziś. Wśród nich jest Wielkopolskie Centrum Onkologii w Poznaniu (1953), Wojskowa Specjalistyczna Przychodnia Lekarska w Grudziądzu (dawniej Szpital Garnizonowy, 1954; współautor: Jerzy Wciórko), Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Poznaniu (z Janiną Czarnecką, 1957) i RCKiK w Warszawie (1964).
Źródła: Gazeta Pomorska, SARP
Zobacz także: Przezroczysta, rozczłonkowana poczta Romualda Gutta w Ciechocinku to jeden z dwóch projektów, które cenił najbardziej