Spis treści
Utracona szansa Szczecina?
Ostatnio o szczecińskim waterfrontcie zrobiło się głośno z mało chlubnych powodów. Pisarz i publicysta Filip Springer wywołał go do tablicy przy okazji nowo powstałej tam zabudowy mieszkaniowej. „Powinni za takie zbrodnie odbierać uprawnienia” – stwierdził wtedy, mówiąc o nowej inwestycji pracowni FBA Szczecin na Kępie Parnickiej, na Odrze. Dyskusja o szczecińskim waterfrontcie szybko przerodziła się w szerszą debatę na temat odpowiedzialności architektów za swoje projekty i etyki projektowania w realiach neoliberalnej gospodarki.
Jak zauważyło jednak wielu komentujących, problem nie jest niczym nowym i nie dotyczy wyłącznie Kępy Parnickiej, ale sposobu zagospodarowywania wszystkich poprzemysłowych wysp Odry.
Cytowany przez Gazetę Wyborczą Jakub Skrzywanek, były dyrektor artystyczny Teatru Współczesnego w Szczecinie, stwierdza:
„Patrzę na to, co się dzieje na Łasztowni i kolejnych wyspach. Patrzę na to, jak są zabudowywane. Szczecin miał wyjątkową szansę w skali europejskiej, a może i światowej, zbudować od zera nowe centrum miasta położone w rozlewisku rzeki. Tę szansę rozbudowy nad rzeką, kanałami, doskonale wykorzystał Gdańsk. Niestety, widzimy, co w Szczecinie powstaje nad Odrą. Deweloperskie osiedla zupełnie nieuwzględniające estetyki i potrzeb mieszkańców. Patrzę na to ze smutkiem. Niestety jest tak, że dzisiaj w miastach rządzą deweloperzy. To nie jest problem tylko Szczecina”.
Skala i ilość nowych inwestycji dobitnie pokazuje, jak duży potencjał ma to miejsce – zarówno inwestycyjny, jak i mieszkaniowy. Bliskość wody, sąsiedztwo terenów zielonych – choćby na Wyspie Grodzkiej i Wyspie Zielonej – i bliskość centrum miasta sprawiają, że obszar wysp pozostaje jednym z najbardziej pożądanych wśród inwestorów.
Wymagający sąsiedzi wzdłuż linii brzegowej
Podczas gdy linia brzegowa Kępy Parnickiej obrasta w deweloperskie osiedla, zachodni waterfront Łasztowni - gdzie wkrótce stanie gmach Teatru - mierzy się z zupełnie innym zjawiskiem.
Czytaj także: Jaki będzie nowy Teatr Współczesny w Szczecinie? Miasto chce ikony, choć ma ich już wiele
Bezpośredni kontekst dla przyszłego Teatru wyznacza bowiem jego wymagające sąsiedztwo. Wzdłuż linii brzegowej, na południe od planowanej inwestycji, znajdują się kolejno: rozległy parking, nowoczesny biurowiec klasy A – Lastadia Office, mieszczący centrum biznesowe – i gmach Izby Administracji Skarbowej w Szczecinie, jeden z nielicznych budynków tej części miasta, który przetrwał zniszczenia po II wojnie światowej. Na północ od planowanego Teatru, praktycznie w jego bezpośrednim sąsiedztwie, przebiega Trasa Zamkowa. Tuż za nim stoi Morskie Centrum Nauki im. prof. Jerzego Stelmacha – dynamiczna bryła zaprojektowana tak, żeby przywodzić na myśl zacumowany przy brzegu okręt. Każdy z tych elementów – biurowiec, przedwojenny gmach administracyjny, potężna infrastruktura i ekspresyjna forma MCN – reprezentuje inną epokę, inną skalę i odmienną estetykę, jednocześnie próbując mocno zaznaczyć swoją obecność w przestrzeni.
Jak mówili – przy okazji konkursu Życie w Architekturze – autorzy projektu MCN:
„[Budynek] miał stanowić swoisty kontrapunkt dla historycznej zabudowy Szczecina, wyznaczając dominantę przestrzenną na terenie Łasztowni”.
W tym kontekście pojawia się pytanie: czy sąsiedztwo kilku wyrazistych, niezależnych od siebie dominant nie osłabi siły przyszłego Teatru? Czy nie zneutralizuje jego obecności? A może przeciwnie – w tak złożonym otoczeniu teatr nie powinien w ogóle budować swojej tożsamości poprzez „estetyczną rywalizację” o pierwszeństwo w panoramie?
Teatr Współczesny „otwarty na miasto”
Ogłoszony przez SARP konkurs na nową siedzibę Teatru Współczesnego w Szczecinie, na Łasztowni, objął opracowanie całościowej koncepcji urbanistyczno-architektonicznej budynku „wraz z zagospodarowaniem terenów przestrzeni publicznej przyległych w zakresie opracowania”. W opisie konkursu podkreślano wizję budynku otwartego na miasto oraz na „szeroko rozumianą różnorodność” – miejsca, które stanie się impulsem do dalszego rozwoju wyspy i ważnym punktem na mapie życia kulturalnego Szczecin.
Organizatorzy zalecili, aby w części studialnej projektu szczególną uwagę poświęcić roli Odry w strukturze miasta. W koncepcji należało uwzględnić możliwość budowy kładki pieszej w ciągu ulicy Spichrzowej lub w innym miejscu uzasadnionym przyjętą wizją urbanistyczną.
W wymaganiach funkcjonalnych zapisano, że budynek teatru powinien składać się z trzech sal. Duża Scena przeznaczona będzie do prezentacji wielkoformatowych inscenizacji i pomieści około 450 widzów. Scena Kameralna ma służyć bardziej eksperymentalnym formom i twórczym poszukiwaniom gatunkowym. Trzecią przestrzenią będzie Scena Społeczna/Eksperymentalna – miejsce dla pokazów inicjatyw lokalnych oraz działań odnoszących się do kontekstu miasta i regionu.
Pracownia SAAW z I nagrodą
13 marca odbyło się oficjalne ogłoszenie wyników konkursu. Pierwszą nagrodę i 300 tysięcy złotych otrzymała warszawska pracownia architektoniczna SAAW, która została wybrana spośród 43 nadesłanych prac z całego świata. Jak czytamy w uzasadnieniu werdyktu:
„Nagrodę przyznano za wysokie walory urbanistyczno-architektoniczne pracy przejawiające się w udanym rozbiciu programu funkcjonalnego na dwa niezależne budynki oraz wprowadzenie do przestrzeni przez nie wykreowanej terenów zielonych o wysokich, miastotwórczych walorach. Tereny te stanowić mogą pożądane uzupełnienie programu teatru o zewnętrzne, ogólnodostępne miejsca spotkania widzów z aktorami w ramach interaktywnych działań prospołecznych.
Zaproponowana monumentalna, dialogiczna forma obiektu wprowadza pierwszy, inicjujący element równowagi pomiędzy sposobem zabudowy lewej i prawej strony nabrzeża. Zaprojektowany z naturalnych materiałów Teatr Współczesny jest budynkiem dostępnym i otwartym pomimo jego pozornej zewnętrznej surowości.
Budynek zorientowany został właściwie względem nabrzeża, zgodnie z jego logiką uwzględniającą przyszły most Kłodny a wątek kadrowania elewacji jest adekwatny do funkcji teatralnej.”
Szczepan Wroński, przewodniczący Sądu Konkursowego w Szczecinie, podkreśla:
Autorzy zwycięskiej pracy stworzyli projekt łączący prawą i lewą stronę Odry. Nowa siedziba Teatru Współczesnego stanie się dla terenu Łasztowni impulsem do rozwoju, atraktorem. Wyrazista, pozornie surowa forma budynku, w umiejętny sposób otwiera się na widzów i otoczenie. Poszerza przy tym możliwości inscenizacyjne o interakcje w przestrzeniach zewnętrznych. Forma ta koresponduje także z funkcja budynku - zarówno jej prostota, jak i zastosowane materiały są szczere i autentyczne, a precyzyjnie zaprojektowane kadry dają widzom wgląd w życie teatru.
„Teatr to instytucja, która z definicji opowiada o zmianie, konflikcie i dialogu” – stwierdził Konrad Pawicki tuż przed oficjalnym ogłoszeniem wyników konkursu. W przypadku Teatru Współczesnego, który zaprojektuje pracownia SAAW, zarówno zmiana, jak i dialog są tym, czego obecny waterfront Łasztowni potrzebuje. Konflikt natomiast lepiej byłoby w tym przypadku ograniczyć – choć w kontekście sąsiedztwa dominujących „gigantów” uniknięcie starcia może okazać się zadaniem wyjątkowo trudnym. A gabaryty i osobna estetyka zwycięskiego projektu wydają się, na tym etapie, tego zadania nie ułatwiać.