4 lata poślizgu, stracone miliony, prokurator na karku. Modernizacja Piskiego Domu Kultury

Małe miasto jest w dużych kłopotach. Gdy w pandemii ruszała modernizacja domu kultury w Piszu (woj. warmińsko-mazurskie), zapowiadano zakończenie prac w 2022 r. Cztery lata później inwestycja wciąż trwa, z placu budowy zeszło już dwóch wykonawców, koszty rosną, a końca nie widać. Co się stało?

W jaki sposób można wspierać architektów w wykorzystaniu nowych materiałów budowlanych. Przemysław Fałek, Budmat I Architektura-murator
Materiał sponsorowany

Modernizacja Piskiego Domu Kultury od lat wciąż w kłopotach

Według stanu na koniec lutego br., wydatkowano na inwestycję ponad 22 mln zł, tj. o blisko 11 mln zł więcej niż planowano. Natomiast sama inwestycja, mimo znaczącego wzrostu jej kosztów, po ponad ośmiu latach prac wciąż nie została zakończona

– podawała Najwyższa Izba Kontroli w połowie 2025 r.

Od tamtej pory minął kolejny rok, a inwestycja przy Pl. Daszyńskiego 16 w Piszu wciąż trwa. Jeszcze niedawno mówiło się o finiszu w listopadzie 2026 r., ale wiosną burmistrz Pisza przyznał, że to nierealne. I choć urzędnicy zapewniają, że prace zostaną dokończone, nikt nie potrafi określić, kiedy to nastąpi. Na przełomie 2025 i 2026 r. sprawą potencjalnej niegospodarności zajęła się prokuratura. W kwietniu 2026 r. miasto zdecydowało, że zwróci 10,9 mln zł unijnej dotacji na modernizację placówki, które kilka lat temu przyznał Urząd Marszałkowski w Olsztynie.

To potężny cios, gdyż na dokończenie robót brakuje pieniędzy. Inwestycja już pochłonęła 22 mln zł, choć miała kosztować o połowę mniej. Jak podaje radio5.com.pl, miasto chciało znaleźć nowego wykonawcę za 12,4 mln zł, ale gdy w marcu 2026 r. otwarto oferty w przetargu, najtańsza oferta opiewała na 15 mln zł, zaś jedyna oferta spełniająca wszystkie wymogi – na 20 mln zł. Co dalej, nie wie nikt.

Wizualizacja Piskiego Domu Kultury po przebudowie
Autor: UM Pisz/URBAN ARCHITECT Dorota Szymaniak - Urban/ Materiały prasowe

Zaskakujący projekt, chaotyczna realizacja

Projekt modernizacji domu kultury w Piszu od początku mógł zaintrygować, gdyż oznaczał w praktyce postawienie kompletnie nowego, zrealizowanego w innym stylu budynku. Podczas gdy oryginalny budynek był modernistyczny, nowy miał nawiązywać wyglądem do zlokalizowanego w tym samym miejscu przed wojną hotelu Graf York Hotel (pierwotnie okazały, neogotycki budynek). Za projekt odpowiada pracownia URBAN ARCHITECT i – jak podaje „Gazeta Wyborcza” – to właśnie kierująca nią arch. Dorota Szymaniak-Urban zaproponowała miastu historyzujące rozwiązanie.

Projekt zaprezentowano mieszkańcom w 2017 r. Miasto argumentowało, że przebudowa i rozbudowa dawnej siedziby jest konieczna z uwagi na jej zły stan techniczny (60 lat bez generalnego remontu) oraz niedostosowanie PRL-owskiego budynku do współczesnych norm i standardów. W 2017 r. władze Pisza uzyskały pozwolenie na budowę oraz 7,65 mln unijnego dofinansowania. W miejscu zniszczonego upływem czasu dawnego budynku miał powstać trzykondygnacyjny gmach nakryty dachem dwuspadowym o nowoczesnych, funkcjonalnych wnętrzach. Zaplanowano sale rekreacyjne i dydaktyczne, a także salę widowiskową na 350 miejsc. Dzięki budowie 3 wind budynek miał stać się w pełni dostępny.

Istniejące prawe niższe skrzydło budynku przewiduje się do rozbiórki. Przewidziano rozbiórkę istniejącego, zdewastowanego stropodachu i wykonanie nowego stropu, następnie więźby dachowej i dachu. W związku z zaprojektowaniem jednakowego poziomu posadzki parteru istniejące piwnice przewiduje się do zasypania. W planowanej rozbudowie przewiduje się stworzenie nowej sali widowiskowej (kinowej, wielofunkcyjnej) z zapleczem

– podawał wówczas Urząd Miasta.

W 2020 r. wybrano wykonawcę, firmę JL Sp. z o.o., z którym podpisano umowę o wartości 13,3 mln zł, przewidującą zakończenie prac w listopadzie 2022 r. Wykonawca szybko zaczął jednak zostawać w tyle za harmonogramem, zaś w czerwcu 2022 r. zszedł z placu budowy. Miasto było zmuszone rozwiązać z nim umowę. Oficjalnego powodu nigdy nie podano, jednak wiadomo, że firma domagała się od miasta waloryzacji wynagrodzenia w związku z pandemią, która spowodowała gwałtowny wzrost cen materiałów budowlanych. Jak jednak wykazała później kontrola NIK, problemy zaczęły się znacznie wcześniej:

PDK [Piski Dom Kultury – przyp. red.] był nieprzygotowany pod względem organizacyjnym do zaplanowania, realizacji i rozliczenia tak złożonego procesu inwestycyjnego. (...) W umowie na wykonanie dokumentacji projektowej PDK nie zabezpieczył należycie swoich interesów. W szczególności nie przeniesiono praw autorskich oraz nie określono odpowiedzialności projektanta za błędy i wady dokumentacji. PDK nie wyegzekwował również od projektanta rozpoznania potrzeb w zakresie dostosowania budynku do wymagań pracowników PDK. Nie przeprowadził ani nie zlecił merytorycznej weryfikacji stworzonej dokumentacji przed jej odbiorem.

W 2022 r. miasto zorganizowało kolejny przetarg, w którym tym razem zwyciężyła firma TBM TECH. 29 grudnia 2022 r. podpisano z nią umowę, jednak dwa lata później, w lipcu 2024 r., sytuacja się powtórzyła – nowy wykonawca również zszedł z placu budowy. I tym razem miasto nigdy nie podało przyczyny.

Od samego początku Inwestycja była realizowana niezgodnie z Harmonogramem Rzeczowo – Finansowym (...). Z analizy dokumentacji dotyczącej realizowanej Inwestycji wynika, że osiem miesięcy po terminie umownym zostało wykonane zaledwie ok. 70% zakresu umownego

– podaje raport z audytu budowlanego przeprowadzonego w 2024 r. przez Instytut Technik i Ekspertyz Budowlanych Sp. z o.o. Ówczesna dyrektor PDK podczas kontroli NIK skorzystała z prawa do odmowy składania zeznań. 31 lipca 2025 r. odwołano ją ze stanowiska.

W 2025 r. zorganizowano kolejny przetarg na wykonawcę, jednak, jak wspomniano, w marcu 2026 r. postępowanie unieważniono bez rozstrzygnięcia z powodu zbyt drogich ofert. W kwietniu 2026 r., w obliczu niemożności zakończenia prac w wymaganym terminie, miejscy radni zdecydowali o zwrocie przyznanego dofinansowania z UE.

Historia siedziby Piskiego Domu Kultury przed modernizacją

Dawna siedziba Piskiego Domu Kultury
Autor: Alina Zienowicz/ CC BY-SA 3.0

Modernizowana obecnie siedziba Piskiego Domu Kultury została oddana do użytku w 1960 r. Nazwiska projektanta nie udało się do momentu publikacji ustalić. Budowa gmachu była konieczna z uwagi na ogromne zniszczenia wojenne Pisza (przed wojną było to miasto niemieckie) – unicestwieniu uległo ok. 70% zabudowy miasta, w tym większość budynków użyteczności publicznej.

Dla niewielkiego i prowincjonalnego wówczas Pisza (7446 mieszkańców w 1962 r.) PRL-owscy projektanci zaproponowali modernistyczny budynek o powierzchni użytkowej 1779,95 m². Jak podaje tygodnik „Stolica”, w lutym 1955 r. trwała już budowa obiektu, zaś w lipcu 1960 r. mogli z niego korzystać mieszkańcy. Gmach powstał ze środków Społecznego Funduszu Odbudowy Stolicy, który po zakończeniu zasadniczej odbudowy Warszawy wziął na siebie finansowanie odbudowy i budowy innych obiektów w całej Polsce.

Budynek jest obiektem wolnostojącym, trzykondygnacyjnym, częściowo podpiwniczonym. Budynek usytuowany jest przy pl. Daszyńskiego, zamykając go od strony północnej. Posiada współczesna formę przekryta dachem płaskim. Budynek składa się z trzech brył, a) Głównej bryły trzykondygnacyjnej z dachem dwuspadowym, b) Dobudowanej po prawej stronie bryły dwukondygnacyjnej z dachemjednospadowym, c) Od strony frontowej bryły jednokondygnacyjnej stanowiącej zarazem taras

– pisała pracownia Urban Architect w ekspertyzie technicznej obiektu z 2017 r.

Pierwszym kierownikiem Powiatowego Domu Kultury w Piszu został w 1959 r. Jerzy Tadeusz Krzywoszewski, który pełnił tę funkcję do 1963 r. „W latach sześćdziesiątych przy Powiatowym Domu Kultury w Piszu, wzniesionym z funduszów społecznych (...), pracował zespół pieśni i tańca, ogniska plastyczne, muzyczne i baletowe oraz teatr poezji (...)” – pisała w 1970 r. Wanda Korycka w książce „Pisz. Z dziejów miasta i powiatu”. W latach 60. i 70. piski dom kultury sprawował też opiekę nad izbą pamięci poświęconą Konstantemu Ildefonsowi Gałczyńskiemu, zaś od 1970 r. przejął mecenat nad Piską Orkiestrą Dętą. Z kolei czasopismo harcerskie „Brzask” podawało w 1961 r.:

Rok harcerski 1960/61 5 DH w Piszu rozpoczęła pod znakiem szeroko zakrojonej pracy społecznej. (...) Dążąc do rozwoju pracy oświatowo-rozrywkowej w świetlicach wiejskich, zakładowych i PGR, zastępy wyruszą w teren powiatu, organizując wieczornice i imprezy dla młodzieży i dzieci wiejskich. Z dużą pomocą przyszedł drużynie Powiatowy Dom Kultury w Piszu, wypożyczając do akcji magnetofon i projektor filmowy 8 mm.

Po reformie administracyjnej z 1975 r. rola Pisza w regionie zmalała (m.in. zlikwidowano powiat piski), co przełożyło się m.in. na finansowanie kultury. Sytuację instytucji kultury dodatkowo pogorszył kryzys lat 80. Jako że przez cały okres swojego istnienia siedziba PDK nigdy nie przeszła większego remontu, jej stan stale się pogarszał (choć sama działalność placówki rozwijała się coraz prężniej). „Przeciekający dach, grzyb na ścianach, popękane stropy, uszkodzone podłogi i instalacje” – opisywano budynek w trakcie starań o dotację w 2017 r. W 2020 r., gdy rozpoczęto feralną modernizację, Piski Dom Kultury uroczyście świętował jubileusz 60-lecia działalności.

Podcast Architektoniczny
Maciej Kowalczyk: Kultura konkursów architektonicznych w Polsce. A także jej brak