Koniec szarogęszenia się na wsi: miastowi polubią się z obornikiem. Ministerstwo rozpoczęło pracę nad nową ustawą

2026-03-25 14:24

W Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi trwają prace nad projektem ustawy, która ma ukrócić rosnące konflikty na terenach wiejskich. Chodzi o napływowych mieszkańców, którzy - wraz ze swoim dobytkiem - wnoszą na wieś także określone oczekiwania. Skarżą się na zapachy. Wymagają ciszy w dni wolne. Projekt ustawy przewiduje znaczne wzmocnienie pozycji rolników w kontekście sporów sąsiedzkich.

Spacer po Galerii PLATO z Robertem Koniecznym

Gdzie kogut nie pieje, tam się źle dzieje

Rozlewanie się miast od lat pozostaje zmorą zarówno samorządów, jak i mieszkańców wsi. Wraz ze swoim dobytkiem nowi mieszkańcy wnoszą bowiem na wieś także określone oczekiwania. Oczekują ciszy w dni wolne. Skarżą się na zapachy. Wymogi – ze swoją „miejską” specyfiką – często kłócą się z charakterem wsi jako takiej. Różnica bierze się m.in. z tego, że miasto przyzwyczaja nas do możliwości szybkiego uregulowania swojego otoczenia: możemy założyć słuchawki, wejść do wygłuszającej komory, pracować (i przestać pracować) z dowolnego miejsca na świecie. Wsi nie da się wyciszyć na zawołanie.

Czytaj także: Prestiżowe osiedla łanowe, czyli Zawady w Warszawie. To tu mieszkańcy nie chcieli sklepu Dino

Poza tym miasto silniej zarysowuje granice między terenem prywatnym a wspólnym. Zasady – dopuszczalne normy hałasu, prawa i obowiązki – są spisane czarno na białym. Tymczasem społeczności wiejskie częściej kształtują się organicznie i nie poddają się łatwo sztucznym zmianom. Dla ich mieszkańców oczywiste jest, że kogut pieje, traktor hałasuje, a parking pod kościołem odśnieżają wszyscy – czyli, w praktyce, zawsze znajdzie się ktoś. 

Osiedla na Zawadach w Warszawie
Autor: Szymon Starnawski/Grupa Murator Osiedla na Zawadach w Warszawie

Niestety, niespełnione oczekiwania napływających mieszkańców coraz częściej przeradzają się w szersze konflikty.

Ministerstwo pracuje nad nową ustawą

W Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi trwają prace nad projektem ustawy, która ma uporządkować zasady funkcjonowania wsi i jednoznacznie wskazać, że ich podstawową rolą pozostaje produkcja rolna. Proponowane przepisy to odpowiedź na narastające napięcia między rolnikami a nowymi mieszkańcami wsi.

Czytaj także: Armia białych domków rozcięła pola uprawne. Mleko się rozlało, rozlały się przedmieścia: „sprzątać” będziemy wszyscy

Projekt ustawy, która jest odpowiedzią na rosnącą liczbę zgłoszeń dotyczących konfliktów na terenach wiejskich, odnosi się wprost do ww. napięć. Jak wskazano w uzasadnieniu,

(...) na obszarach wiejskich zamieszkuje coraz więcej osób niezwiązanych zawodowo lub rodzinnie z prowadzeniem gospodarstwa rolnego. Obserwowana jest m.in. wzrastająca presja na ograniczenie skali hałasu w dni wolne od pracy oraz w porze wieczornej i nocnej, a także zapachów pochodzących z produkcji rolniczej, w szczególności zwierzęcej.

Zmiany społeczne wymagają nowych regulacji

Jednym z kluczowych rozwiązań będzie obowiązek podpisywania przez kupujących nieruchomości na wsi oświadczenia, że są świadomi możliwych uciążliwości wynikających z działalności rolniczej. W praktyce, część odpowiedzialności zostanie przeniesiona na osoby wprowadzające się na wieś. Projekt przewiduje również wzmocnienie pozycji rolników w kontekście sporów sąsiedzkich. Działalność rolnicza - nawet ta wiążąca się z hałasem czy innymi niedogodnościami - ma być traktowana jako element naturalny dla terenów wiejskich. 

Miasteczko Wilanów w Warszawie.
Autor: Szymon Starnawski Miasteczko Wilanów w Warszawie. Zdjęcia z drona

Autorzy projektu podkreślają, że chodzi o zachowanie równowagi, ale przy wyraźnym wskazaniu priorytetów. „W związku z postępującymi zmianami społecznymi dotyczącymi, m.in. struktury społeczno-gospodarczej, liczby gospodarstw rolnych, liczby osób zatrudnionych w rolnictwie i występującymi coraz liczniej w związku z tymi zamianami konfliktami społecznymi, potrzebne jest wprowadzenie regulacji prawnej mającej na celu ochronę podstawowej funkcji wsi, jaką jest funkcja produkcyjna, a której zachowanie jest kluczowym elementem bezpieczeństwa Polski w wymiarze żywnościowym.” – czytamy w uzasadnieniu. 

Nowe przepisy mają również uporządkować relacje społeczne i ograniczyć liczbę sporów trafiających do sądów. Planowane przyjęcie ustawy przewidziano na jesień 2026 roku. 

Pułapki zabudowy łanowej

Duży napływ ludności na tereny wiejskie to efekt coraz częściej wznoszonej zabudowy łanowej, która sama w sobie negatywnie wpływa na krajobraz i otoczenie. Zabudowa łanowa polega na wznoszeniu domów jednorodzinnych lub szeregowych na długich, wąskich działkach powstałych z podziału dawnych pól uprawnych. Nowa funkcja mieszkalna nie wpisuje się w żaden większy plan ani przemyślaną urbanistykę: osiedla łanowe pozbawione są lokalnych sklepów, szkół, przychodni czy miejsc pracy. Ich powstanie, nastawione głównie na zysk, odsuwa dobro wspólne na dalszy plan, a granice osiedla kończą się przy stalowym ogrodzeniu.

Czytaj także: Zdarta płyta Wawra. Kolejne 30 domów wypatruje odpowiedzi poza własnym układem

Mieszkańcy takich osiedli są praktycznie skazani na samochody. Poruszanie się pieszo jest utrudnione – brak odpowiedniej infrastruktury, a w zasięgu spaceru nie ma praktycznie nic poza innymi grodzonymi osiedlami. Każdy, kto mimo wszystko zdecyduje się na spacer, musi nadrabiać drogę z powodu wszechobecnych ogrodzeń.

Osiedle łanowe w sołectwie Podolszyn
Autor: Szymon Starnawski/Grupa Murator Osiedle łanowe w sołectwie Podolszyn

Szkody wynikające z zabudowy łanowej nie ograniczają się tylko do mieszkańców osiedli. Tego typu układ utrudnia stworzenie spójnej i funkcjonalnej siatki ulic, co w praktyce prowadzi do przeciążenia jednej głównej drogi dojazdowej. Biorąc pod uwagę, jak negatywnie zabudowa łanowa wpływa na krajobraz wsi, oczekiwanie, że wieś dostosuje się do miejskich norm, wydaje się co najmniej nie na miejscu.

Architektura Murator Google News