Spis treści
Katowickie Gwiazdy będą zabytkiem
W Biuletynie Informacji Publicznej urzędu konserwator śląskiej jakiś czas temu pojawiła się informacja o zamiarze włączenia karty ewidencyjnej zabytku do wojewódzkiej ewidencji zabytków nieruchomych woj. śląskiego Gwiazd, czyli osiedla Roździeńskiego - swojego czasu najwyższych bloków Katowic, projektu legendarnych śląskich architektów, Henryka Buszki, Aleksandra Franty i Tadeusza Szewczyka. Na starcie upada więc pierwsza fałszywa informacja krążąca po internecie, że zostaną wpisane do rejestru. WEZ to forma ochrony, ale znacznie mniejsza niż rejestr zabytków.
W parze z doniesieniami o nowym, zabytkowym statusie osiedla, poszły zwyczajowe spekulacje: czy to koniec swobodnych remontów dla mieszkańców os. Roździeńskiego? Czy nie wymienią już okien w mieszkaniu i nie wbiją gwoździa w ścianę bez pozwolenia Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków? To kolejne błędne przekonanie.
Zobacz także: Kukurydze. Bloki z Osiedla Tysiąclecia, dla którego Katowice oddały Park Śląski. Ich pierwowzór do dziś stoi w Chicago
Jak podaje w swoim informatorze Narodowy Instytut Dziedzictwa, wpis do wojewódzkiej ewidencji zabytków nie wywołuje skutków prawnych. Sporządzenie karty ewidencyjnej stanowi formę dokumentacji i rozpoznania zasobu zabytków ruchomych na terenie województwa.
A więc: tak, osiedle Gwiazdy prawdopodobnie już na dniach formalnie zostanie zabytkiem. Ale jaką ochronę gwarantuje wpis osiedla do wojewódzkiej ewidencji i jakie jego skutki odczują mieszkańcy?
Zobacz, jak wygląda Osiedle Roździeńskiego:
Mieszkanie w zabytkowym bloku - z czym się to wiąże?
Co najważniejsze, kontakt z WUOZ będzie konieczny wyłącznie wtedy, gdy planowane prace wymagać będą pozwolenia na budowę, np. kiedy mieszkaniec Gwiazdy będzie chciał powiększyć okna (sama wymiana okien nie wymaga pozwolenia) albo wyburzyć ścianę nośną w mieszkaniu. Obowiązek konsultacji nie będzie zresztą należał do mieszkańca bloku, a do organu, który to pozwolenie wyda lub nie. Mieszkańcy będą mogli wieszać w mieszkaniach obrazy i szafki na ścianach, malować pokoje, wymieniać podłogi i wanny, kłaść płytki i przeprowadzać remonty.
Należy zachować bryłę i rzut budynków mieszkalnych oraz obiektów towarzyszących (budynek szkoły i obiekt handlowo-usługowy). Utrzymać jednolitą, stonowaną kolorystykę elewacji (postulowane jasne barwy). Utrzymać rozplanowanie osiedla; powiązania przestrzenne między poszczególnymi budynkami, nie wprowadzając nowych kubatur w obrębie osiedla
— pisze w postulatach konserwatorskich historyk Michał Bulsa, autor karty zabytku.
W dużym skrócie, w przypadku Gwiazd wpis do ewidencji zabytków chronić będzie przede wszystkim zewnętrze budynków i ich otoczenie.
i
Czy wpis osiedla do WEZ zablokuje budowę Nowej Gwiazdy?
Umieszczenie osiedla w WEZ nie zablokuje inwestycji Trust Investments, czyli budowy kolejnej gwiazdy, tym razem według projektu wnuka Aleksandra Franty, Macieja Franty. Wpis byłby pewną komplikacją dla dewelopera, gdyby inwestycja znajdowała się wewnątrz chronionego terenu wyznaczonego przez służby konserwatorskie. Plac budowy ma się znaleźć poza obrysem oryginalnego osiedla.
Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć, w środowisku konserwatorsko-architektonicznym panuje przekonanie, że włączenie osiedla Roździeńskiego do ewidencji zabytków jest bezpośrednią konsekwencją planowanej inwestycji. I trudno się dziwić - argumentem często podnoszonym na rzecz inwestycji jest fakt, że oryginalny projekt osiedla zakładał budowę większej liczby wieżowców, niż ostatecznie powstało, a wzniesienie Nowej Gwiazdy ma być niejako kontynuacją wizji przez następne pokolenia architektów. Jeżeli przyjmujemy ten argument za wiążący w przypadku ósmej gwiazdy, dlaczego nie mielibyśmy przyjmować go w przypadku kolejnych? Mimo że dziś mówi się o dawnym projekcie zakładającym budowę jednej gwiazdy więcej (jego skan umieszczono w karcie zabytku), według niektórych źródeł internetowych pierwotnie planowano ich aż 12.
Inne przykłady współczesnych dogęszczeń - tych zrealizowanych, i tych planowanych - górnośląskich realizacji Buszki, Franty i Szewczyka (Osiedla Tysiąclecia, Ustroń-Zawodzie) pokazują natomiast, że deweloperzy rzadko kiedy poprzestają na jednym nowym budynku.
Teraz, kiedy WUOZ będzie mieć podstawę do włączenia się w przyszłe potencjalne plany rozbudowy czy zagęszczenia osiedla, będzie to głos na rzecz osiedla i jego mieszkańców, nie przeciw.