Znasz Hongkong na Woli? Na Mokotowie od dawna jest drugi. Stale się dogęszcza

Zdjęcia osiedla Bliska Wola, nazywanym niekiedy wolskim Hongkongiem, kilka lat temu robiły furorę w Internecie. Znacznie ciszej jest o gęstwinie bloków przy ul. Bukowińskiej na Mokotowie. W pobliżu stacji metra Wilanowska buduje się coraz wyżej i coraz ciaśniej, a co gorsza – chaotycznie. Można odnieść wrażenie, że miasto oddało tu mecz walkowerem.

Czy to ostatni moment na naprawę polskich miast? Zbigniew Maćków odpowiada I Architektura-murator

Mokotowski Hongkong przy Bukowińskiej wciąż rośnie

Przed wojną były tu pola uprawne, ogrody i łąki, z rzadka usiane willami. Jedna stoi między blokami do dziś – to charakterystyczna żółta willa Pawiówka. W latach 70. w tę część Mokotowa wkroczyła wielka płyta, ale tereny w rejonie ul. Pejzażowej i dalej na południe pozostały puste. Jeszcze na początku lat 90. było tu raczej zacisznie i wiejsko. Wszystko ledwie kilkaset metrów od kluczowego węzła przesiadkowego przy dawnym Dworcu Południowym (dziś metro Wilanowska).

A potem się zaczęło. Najpierw firma Eco-Classic postawiła w latach 1997–1999 luksusową jak na tamte czasy Rezydencję Pod Orłem (MWH-Architekci), zaś na początku lat 2000. blok Przy Orle (Fabiński Gocłowski Architekci). Kilkunastopiętrowe molochy, nazwane od stojącej obok tajemniczej kolumny z orłem, natychmiast zdominowały okolicę. Ale to był dopiero początek. Wkrótce po kolejne działki sięgnęli kolejni deweloperzy: J.W. Construction, Polnord, Mota-Engil Real Estate, Mokotów Wings, Dom Development. Ta ostatnia firma była szczególnie aktywna, od 2015 r. zabudowując gęsto blokami cały narożnik Bukowińskiej i Alei Wilanowskiej. Zrobiło się ciasno. Nikt jeszcze nie wiedział, że będzie tylko ciaśniej.

Zabudowa w rejonie skrzyżowania ul. Bukowińskiej i Pejzażowej w Warszawie
Autor: Szymon Starnawski/Grupa Murator
Zabudowa w rejonie skrzyżowania ul. Bukowińskiej i Alei Wilanowskiej w Warszawie
Autor: Szymon Starnawski/Grupa Murator

Kolejna fala chaotycznej zabudowy właśnie przetacza się przez okolicę. O ile jednak wcześniej przeważały zwykłe bloki, teraz przy Bukowińskiej wyrastają projekty inwestycyjne, czyli na wynajem. W 2023 r. oddano do użytku wciśnięty na wąską działkę aparthotel Wilanowska Metro Park (inwestor: Park Projects, projektant: Decorum Architekci). W tym samym roku Resi4Rent zaprosiło pierwszych najemców do Resi4Rent Warszawa Wilanowska, zaś w 2025 r. gotowy był już drugi etap inwestycji. Teraz na wąziutkim trójkącie ziemi zaraz obok (ogrodzony teren na powyższym zdjęciu) firma Proland chce postawić 11-piętrowy blok projektu pracowni POLE Architekci.

Zagęszczają się także najbliższe okolice stacji metra Wilanowska. W 2018 r. tuż przy niej wyrósł trójkątny biurowiec Villa Metro (Reform Company 3 + Dziuba Architekci), co wymusiło przesunięcie wejść do stacji. W 2021 r. na wąskiej działce po stronie wschodniej wyrósł przeznaczony na wynajem blok LivUP Puławska 186 (Matexi + Brit Plan). Na północ od stacji stanął w 2022 roku masywny, klockowaty biurowiec P180 (Skanska + PRC Architekci). W ostatnim wolnym narożniku skrzyżowania Bukowińskiej i Pejzażowej firma Matexi rozpoczęła w 2025 r. budowę bloku z 72 mieszkaniami. Rok później Dom Development ruszył z budową inwestycji mieszkaniowej Apartamenty Metro Wilanowska (Grupa 5 Architekci) – zlokalizowanej pośrodku popularnego przejścia między pętlą autobusową a metrem. Biorąc pod uwagę, że miasto chce w przyszłej dekadzie dociągnąć w te okolice jeszcze 4. linię metra, na tej zabudowie zapewne się nie skończy. Mokotowski Hongkong będzie tylko rósł.

Zabudowa w rejonie skrzyżowania ul. Bukowińskiej i Pejzażowej w Warszawie
Autor: Szymon Starnawski/Grupa Murator
Willa Pawiówka przy ul. Cieszyńskiej 7 w Warszawie
Autor: Szymon Starnawski/Grupa Murator Willa Pawiówka przy ul. Cieszyńskiej 7 w Warszawie

Miasto ma wielkie plany, których i tak nie realizuje

Dogęszczanie znakomicie skomunikowanych okolic metra Wilanowska, w tym mokotowskiego Hongkongu, ma oczywiście sens. Jednak gdy przebywa się w tej przestrzeni na żywo, w oczy rzuca się przede wszystkim bezład. Ogromne bloki stoją pod przypadkowymi kątami, na wąskich działkach tłoczą się trójkątne, starające się wykorzystać przestrzeń do maksimum budynki, ciężki biurowiec sterczy pośrodku niczego, nowe inwestycje przerywają wygodne ciągi komunikacyjne. Czy nikt nie panuje nad tym, co się tutaj dzieje?

Zaskoczeniem może być fakt, że omawiana okolica posiada plan miejscowy. Cała ta chaotyczna zabudowa powstaje więc zgodnie z odgórnym planem – średnio udanym, ale jednak planem. Problem w tym, że swojej – miejskiej – części MPZP miasto nie realizuje. Dla okolicy przewidziano inny układ komunikacyjny niż obecnie, w tym m.in.:

  • Puławska, która rozdziela się na dwie nitki wokół pętli tramwajowej, ma zostać wyprostowana, a sama pętla przesunięta,
  • uproszczone ma zostać skrzyżowanie Alei Wilanowskiej, Alei Niepodległości i ul. Puławskiej,
  • planowany jest tramwaj wzdłuż Alei Wilanowskiej.

Taka przebudowa nie została jednak zrealizowana i nic nie wskazuje, żeby miało to nastąpić w dającej się przewidzieć przyszłości. Miasto zarzuciło też plany przebudowy rejonu pętli autobusowej i metra – planowano zintegrowany, zadaszony węzeł przesiadkowy, ale zrezygnowano z niego z przyczyn finansowych. Wszystko to powoduje, że okolica zatrzymała się w połowie drogi między stanem zastanym a docelowym, a zmiany dokonują się chaotycznie.

Decyzje miasta nieraz ten chaos jeszcze powiększają. W 2024 r. Rada Warszawy zdecydowała, że odstąpi deweloperowi działkę przeznaczoną przedtem pod stację 4. linii metra. W zamian miasto otrzymało od dewelopera teren na Zawadach, na którym powstanie teraz szkoła. W efekcie stacja metra M4 powstanie znacznie dalej od stacji M1, co oznaczać będzie dłuższe przesiadki. Trudno nie odnieść wrażenia, że w przypadku tej części Mokotowa miasto po prostu się poddało i zamiast wyznaczać kierunki rozwoju oraz całościowo kształtować przestrzeń, robi to samo, co deweloperzy: działa w swoim kąciku, nie oglądając się na innych. Efekt? Jedyny możliwy, czyli bałagan. I to taki, który z każdym kolejnym rokiem będzie tylko coraz trudniej posprzątać.

Podcast Architektoniczny
Krzysztof Kuniczuk. Zaklinacz betonu (w architekturze)