Spis treści
Tramwaj wzdłuż Modlińskiej, czyli niespełniona obietnica
Pierwsze studium wykonalności dla tej inwestycji wykonano jeszcze w 2006 r. Gdy w latach 2009–2011 przebudowywano wiadukty w ciągu ul. Modlińskiej, z myślą o przyszłym tramwaju zbudowano dla niego most. Obiekt wciąż czeka. W 2024 r. aktywiści z Białołęki urządzili na nim symboliczne osiemnaste urodziny obietnicy budowy trasy tramwajowej na Żerań. (Po piętach depcze mu dodatkowy peron na stacji metra Stadion Narodowy, od 2015 r. czekający na budowę 3. linii metra).
A jest na co czekać. Tramwaj wzdłuż Modlińskiej ma być kluczowym środkiem komunikacji dla tysięcy obecnych i przyszłych mieszkańców tej części Białołęki. Choć to tylko 4 km szyn, nowy tramwaj połączyłby istniejące torowisko w rejonie Mostu Północnego z torowiskiem przy Trasie Toruńskiej. Załatałby więc istotną dziurę w sieci tramwajowej prawobrzeżnej Warszawy oraz znacząco usprawniłby dojazdy do centrum.
Inwestycja ma powstać w kilku etapach:
- etap I rozpocznie się przy Żeraniu FSO, skąd tramwaje pojadą ul. Modlińską do skrzyżowania z ul. Familijną i Płochocińską (powstanie tu pętla z parkingiem przesiadkowym),
- etap II będzie stanowić przedłużenie etapu I – tramwaje pomkną w ciągu ul. Familijnej do ul. Myśliborskiej i dalej ul. Myśliborską aż do połączenia z istniejącą siecią tramwajową w okolicy Starych Świdrów,
- opcjonalny etap III to odnoga o długości ok. 1 km od skrzyżowania ul. Modlińskiej z Familijną, biegnąca w ciągu ul. Płochocińskiej do stacji kolejowej PKP Żerań .
Warto dodać, że w ramach etapu III przewidziano także możliwość przedłużenia tej odnogi w kierunku ul. Kupieckiej.
- Zobacz także: Tramwaj na Gocław zbudują za cenę 117 ogródków działkowych. Część mieszkańców chce o nie walczyć
i
Długie przygotowania, odległy termin budowy
Co od tylu lat blokuje budowę tramwaju na Żerań? Właściwie to... nic konkretnego. Inwestycja najzwyczajniej w świecie nie była przez miasto traktowana priorytetowo. To dawne tereny poprzemysłowe, a zatem chyba uznano, że mogą poczekać. W międzyczasie powstało tu jednak wiele osiedli, a kolejne są już w planach. Dość wspomnieć o inwestycji F.S.O. Park, która zakłada wybudowanie tysięcy mieszkań na 62 ha po dawnej fabryce samochodów – w 2026 r. miasto udzieliło firmie Okam zgody na tej projekt w trybie lex deweloper.
Kilka lat temu przygotowania do budowy tramwaju wzdłuż Modlińskiej wreszcie ruszyły na dobre. We wrześniu 2023 r. firma DATABOUT zakończyła warte 1,47 mln zł prace nad studium techniczno–ekonomicznym dla nowej trasy. Z kolei w sierpniu 2025 r. miasto zleciło wykonanie projektu wstępnego tramwaju wzdłuż Modlińskiej – ponownie firmie DATABOUT. Ten etap przygotowań ma zakończyć się w I kwartale 2027 r., zaś kolejnym będą starania o uzyskanie decyzji środowiskowej.
Projekty wstępne pozwolą nam m.in. na dokładniejsze rozpoznanie infrastruktury podziemnej, ograniczenie ilości ryzyk na etapie projektowym, poznanie dokładnych oczekiwań gestorów i zarządców infrastruktury, przygotowanie wstępnych rozwiązań dla usunięcia kolizji, a także doprecyzowanie rzeczywistego zakresu robót. Pozyskamy wiedzę o rzeczywistych kosztach – z uwzględnieniem możliwości etapowania robót i przebudowy kolizji
– wyjaśniają Tramwaje Warszawskie.
Niestety, fakt, że dopiero trwają prace nad projektem wstępnym oznacza, że od budowy wciąż dzieli nas długa droga. Obecnie miasto podaje, iż właściwy projekt trasy zostanie przygotowany w latach 2028–2030, zaś budowa tramwaju planowana jest na lata 2030–2033. Nawet przy założeniu, że nie będzie opóźnień, dla mieszkańców oznacza to blisko dekadę czekania.
Zanim tramwaj na Żerań pojedzie, będzie kilka wyzwań
Trasa tramwaju wzdłuż Modlińskiej przebiegać będzie w niełatwym dla projektantów i budowniczych terenie. Dużym wyzwaniem będą kolizje z infrastrukturą Elektrociepłowni Żerań. Znajduje się ona zarówno na powierzchni ziemi, jak i pod nią, zaś jej ewentualna przebudowa z pewnością nie będzie tania.
Kolejny kłopot to ogromny węzeł drogowy z Trasą Toruńską. Najzwyczajniej w świecie nie ma tu miejsca na tramwaj. Eksperci firmy Databout po rozważeniu kilku rozwiązań zarekomendowali pokonanie węzła na wprost, najkrótszą możliwą trasą, dzięki budowie krótkiego tunelu tramwajowego pod elementami węzła drogowego. Będzie to bardziej korzystne czasowo dla pasażerów niż rozważany wariant alternatywny (tory tramwajowe omijające infrastrukturę drogową dużym łukiem), ale też podniesie koszty budowy.
Być może jednak największym wyzwaniem okażą się właśnie koszty realizacji inwestycji. Kilka lat temu szacowano je wstępnie na ok. 700 mln zł, ale kwota ta zapewne wzrośnie. Miasto na ten moment nie ma zarezerwowanych w budżecie środków na tramwaj na Żerań – władze zapowiadają, że będą starały się pozyskać dofinansowanie unijne. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że się uda i że mieszkańcy tej części Warszawy nie będą musieli czekać kolejnych dwóch dekad.
- Przejdź do galerii: Pętla tramwajowa Wyścigi w Warszawie i okolice