Spis treści
Zadaszenia metra Centrum do wymiany. Emerytura po dwóch dekadach
Charakterystyczne zadaszenia kojarzy każdy, kto korzystał kiedyś ze starszych stacji 1. linii metra w Warszawie – Świętokrzyska, Centrum, Politechnika i Pole Mokotowskie. To półkoliste przeszklenia z poliwęglanu w ramach stalowych malowanych na kolor niebieski. Co ciekawe, nie jest w pełni jasne, kto zaprojektował ich ostateczny wygląd. Choć za projekt stacji M1 odpowiada Jasna Strzałkowska-Ryszka wraz z zespołem, serwis rynek-kolejowy.pl podaje, iż umowę na projekt wiat „opracowany w oparciu o rozwiązania systemowe opracowane przez architekt I linii metra Jasną Strzałkowską-Ryszkę” podpisano w połowie 1994 r. Do momentu publikacji niniejszego artykułu nie udało nam się jednak ustalić, z jaką pracownią tę umowę zawarto.
Teraz niebieskie „tuby” mają zniknąć znad północnych wejść na stację Centrum. Chodzi o 4 zadaszenia po stronie Muzeum Sztuki Nowoczesnej oraz na terenie parkingu na Placu Defilad (3 wiaty nad schodami i 1 nad windą). Zapowiadana od 2024 r. zmiana ma szansę wreszcie nastąpić – lub przynajmniej rozpocząć się – w tym roku.
W pierwszym etapie, dotyczącym wejść zlokalizowanych w obrębie głowicy północnej, opracowywana jest szczegółowa dokumentacja projektowa. (...) W marcu 2026 r. uzyskano już pozwolenie na budowę zadaszeń, a w najbliższym czasie planowane jest ogłoszenie postępowania przetargowego na realizację tych prac
– poinformował pod koniec kwietnia 2026 r. Maciej Fijałkowski, Sekretarz m.st. Warszawy w odpowiedzi na interpelację radnego Damiana Kowalczyka.
Przypomnijmy, że obecne wiaty służą pasażerom od 1998 r., kiedy to stację Centrum otwarto. Jak podaje Urząd Miasta, konstrukcje te miały być w zamyśle tymczasowe, jednak ostatecznie pozostały na miejscu przez blisko 20 lat.
Warto dodać, że miasto planuje także wymianę zadaszeń po stronie „patelni”, jednak nastąpi to w kolejnym etapie inwestycji. Nie podano żadnych terminów, zaznaczając jedynie, że „trwają analizy dotyczące możliwych do podjęcia działań”. Prace nad kompleksową koncepcją modernizacji prowadzi Biuro Architektury i Planowania Przestrzennego w Warszawie.
Jakie będą nowe wiaty? Oczekiwano „lapidarności formy architektonicznej”
4 września 2024 r. jako projektanta nowych zadaszeń wybrano konsorcjum firm Kołodziej Architekci Przemysław Kołodziej oraz SZKUDLARSKI MICHAL Biuro Architektoniczne “MS”. Na realizację zadania wyznaczono 270 dni. Choć budowa nowych zadaszeń jest już bliska realizacji, ich wyglądu wciąż nie ujawniono. Pewną wskazówkę dają jednak wytyczne dla projektanta, jakie stworzył Zarząd Transportu Miejskiego. Jak podawano w 2024 r., nowe wiaty mają przypominać te ze stacji M2 Szwedzka, Targówek Mieszkaniowy i Trocka, czyli prostopadłościany z betonu, stali i szkła. Jak podaje ZTM:
- od projektanta oczekiwano „prostych, lekkich i neutralnych w formie zadaszeń” o jednakowej stylistyce,
- sugerowano „prostopadłe formy zadaszeń z wkomponowaniem w kontekst miejsca”,
- za cechę pożądaną uznano „lapidarność formy architektonicznej”,
- zalecono nawiązanie do zadaszeń wspomnianych stacji M2, „opartych na formach geometrycznych, dużej powierzchni przeszkleń oraz zastosowaniu betonu architektonicznego i malowanej na kolor antracytowy stali”,
- w przypadku zastosowania przeszkleń projektantowi nakazano uwzględnienie wymaganych przepisami zabezpieczeń przed ewentualną kolizją z ptakami.
Poniżej prezentujemy wiatę wejściową przy stacji Targówek Mieszkaniowy, do której nowe wiaty przy metrze Centrum mają nawiązywać.
Co ciekawe, projektantowi zadaszeń nakazano uwzględnić zabudowę planowaną w przyszłości w południowej części Placu Defilad. Chodzi o budynki symetryczne do MSN i budowanego obecnie teatru TR Warszawa, które przewiduje plan miejscowy z 2010 r. (niestety, nic nie wskazuje na ich szybką realizację). Jak wskazano w dokumentacji przetargowej dotyczącej zadaszeń metra, „przebudowywane obiekty mają być docelowo wkomponowane w zabudowę zamykającą od południa tzw. Plac Centralny”, dlatego „należy przewidzieć wariantowe formy architektoniczne przy ewentualnej zabudowie (...) i dopuszczalne obudowanie zmodernizowanej konstrukcji zadaszenia bądź potraktowania jej jako tymczasową strukturę z możliwością przekształcenia”.
- Dowiedz się więcej: Połowa placu Defilad pozostanie pusta? Muzeum jest, teatr powstaje, o reszcie budynków cisza
Wiaty z lat 90. rażą, ale tylko przy Placu Centralnym?
Wymiana zadaszeń bez wątpienia się przyda, zarówno z uwagi na ich wiek, jak i estetykę. Warto przypomnieć, że już pół roku po otwarciu stacji metra Centrum architekt Grzegorz Stiasny pisał o nich bardzo krytycznie:
Otwór wybity w przejściu pod rondem nie prowadzi wprost do stacji, tylko wyprowadza przed typowe zadaszenia szklanych kolebek wejść. O ile cała stacja nie jest powtórzeniem jednego z dotychczas stosowanych na linii kilku typów, to wejścia do niej nie posiadają żadnego specjalnego, odmiennego charakteru. (...) Kilka lat temu architektoniczne władze miasta próbowały nadać bardziej zindywidualizowany charakter chociaż zadaszeniom nad wejściami do poszczególnych stacji. Pomimo kilku interesujących projektów wszędzie wykonano dosyć toporne w proporcjach i detalu stalowe kolebki. Przy dojściu z istniejącego przejścia podziemnego nie spełniają one jednak swej ochronnej funkcji
– zauważał Stiasny w listopadzie 1998 r. w publikacji „Krajobraz warszawski, czyli o nowych stacjach warszawskiego metra”.
Jednocześnie zastanawia, iż wymiana wiat z lat 90. nastąpi tylko na jednej ze stacji (a właściwie, póki co, połowie stacji). Zamawiając projekt nowych zadaszeń, miasto wskazało w dokumentacji przetargowej, że jeśli chodzi o dotychczasowe wiaty, to „ich kształt architektoniczny odbiega od aktualnych standardów i oczekiwań estetycznych”. Skoro tak, to dlaczego te same wiaty zostaną przy innych stacjach? Trudno nie odnieść wrażenia, że chodzi o kontrast pomiędzy tymi konkretnymi zadaszeniami a eleganckim Placem Centralnym i lśniącym bielą Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Chodziłoby więc o poprawę estetyki wyłącznie w wizerunkowym ścisłym centrum. Warto przypomnieć, że jeszcze w drugiej połowie 2016 r. takie same zużyte wiaty przy stacjach Politechnika oraz Pole Mokotowskie wymieniono na identyczne jak przedtem.
Można również zapytać, czy kolejny typ zadaszenia wejść do metra nie wprowadzi w centrum większego chaosu wizualnego. Zaledwie kilkaset metrów dalej, przy stacji Świętokrzyska, stoją już charakterystyczne „motylki” linii M2, a w 2023 r. dołączył do nich jeszcze jeden podobny, choć odróżniający się wyglądem typ wiaty, ufundowanej przez CP Development, inwestora pobliskiego biurowca.
Dziś Warszawa ma już kilkanaście typów zadaszeń wejść do metra, choć samych stacji jest tylko 39. Z jednej strony to oczywiście zapis historii budowy metra i zmieniających się gustów estetycznych, z drugiej – ciągłe wydatki na kolejne projekty wiat i brak spójności wizualnej. Pozostaje mieć nadzieję, że nowe zadaszenia przy metrze Centrum rzeczywiście wpasują się w otoczenie i uspokoją je – ta okolica bardzo tego potrzebuje.
- Przejdź do galerii: Tak różne są wejścia do metra w Warszawie