Niecałe dwie godziny od polskiej granicy, pod Ołomuńcem, pnie się Hostýn, czeska święta góra. Obok pokaźnego sanktuarium stoją dwie murowane drogi krzyżowe, starsza i młodsza. Tę drugą zaprojektował Dušan Jurkovič, słowacki architekt nazywany dziś przez Czechów i Słowaków poetą drewna.
Svaty Hostyn: od Tatarów do sanktuarium
W połowie pierwszego tysiąclecia urzędowali tu Celtowie. Pozostałościami po ich osadach są obszerne usypane wały, w których setki lat później (1241 r.) mieli skryć się morawscy chrześcijanie przed Tatarami. Legenda głosi, że w odpowiedzi na ich modlitwy niebo rozstąpiło się, a błyskawice i ulewa przepędziły najeźdźców. Cudowne wstawiennictwo miało też w tym czasie utworzyć źródło wody u stóp góry, które pomogło wymęczonym walką ludziom przetrwać upał.
Zobacz także: Epos, dolmeny i Święta Góra, czyli jak na wygasłym wulkanie powstał Pomnik Czynu Powstańczego
Z czasem Hostyn urósł do ważnego miejsca kultu maryjnego Moraw, a liczba pielgrzymów rosła. W pierwszej połowie XVIII wieku zaczęto trwającą 27 lat budowę sanktuarium. Zaprojektował je Ignac Cirani von Bolleshaus. Przy źródle z legendy stała już wtedy kapliczka; przypisano mu właściwości uzdrawiające. Po drodze wydarzył się jednak pożar, wojny, wyłączenie z użytku, desakralizacja - i tak po stu latach ze świątyni pozostał gruz.
i
Podejmowano próby odbudowy, ale pełnię życia sanktuarium zaczęło odzyskiwać dopiero na 600-lecie cudownego zwycięstwa nad Tatarami. Wewnątrz, w centralnym punkcie ołtarza umieszczono niecodzienny relief przedstawiający uciekających przed piorunami Tatarów. Ponad nimi - lasy, a ponad lasami - Matka Boska z Jezusem w chmurach, stojąca na półksiężycu - symbolu zwycięstwa.
Z czasem wyremontowano kaplicę przy źródle, wybudowano dom dla pielgrzymów. Pod koniec XIX wieku wśród drzew wybudowano wieżę widokową - lecenie powierzono Vaclavowi Wittnerowi, budowniczemu z Ołomuńca. Już w wieku XX poprowadzono do sanktuarium monumentalne schody i szybko wzniesiono klasycystyczne stacje drogi krzyżowej. W 1903 zlecono Dušanowi Jurkovičowi wykonanie projektu nowych.
Zobacz także: Jeśli ktoś szuka. Kapliczka zagubiona w Alpach. Projekt Michele de Lucchi definiuje minimalizm w architekturze sakralnej
i
Kapliczki drogi krzyżowej jak żadne inne
Budowa ruszyła już w 1903 albo 1904 roku. Wówczas nikt pewnie nie przewidywał, że wzniesienie 13 kapliczek z kamienia i drewna zajmie tyle czasu. Każda podobna, ale i każda inna. Jurkovič zaprojektował je w swoim stylu, nawiązując do drewnianej architektury wołoskiej. Zafascynowany folklorem, tworzył architekturę wyjątkową, kolorową, mocno osadzoną w lokalnym kontekście. Miłe dla oka budynki o lekko góralskiej i bajkowej estetyce dotrwały w dobrym stanie do dziś. Zadbane, obecnie w większości są zabytkami.
Kapliczki w pełni ukończono dopiero po 30 latach. W 1933 roku malarz Jano Köhler skończył pracę nad mozaikami przedstawiającymi Mękę Pańską - po 21 latach. Na przeszkodzie stawały niepokoje, wojna, kryzys. Kiedy były gotowe, Hostyn miał już unowocześniony dom noclegowy dla pielgrzymów i nowe drogi dojazdowe. Być może również wtedy sprowadzono tu z Włoch ponad 250 tysięcy szkiełek, z których ułożono nad wejściem sanktuarium mozaikę z podobizną Madonny Hostyńskiej miotającej pioruny.
Przed wojną było to centrum pielgrzymkowe na miarę tamtych czasów.
i
i
Wraz z wybuchem wojny zaczęły się dla Hostyna trudne czasy. Choć budynki nie ucierpiały, wojna zastopowała dalsze inwestycje. Niewiele zmieniło się i później, kiedy nastał komunizm, a władze widziały w Kościele zagrożenie. Dom pielgrzyma przekazano na dom opieki, część majątku przejęto. Pielgrzymki się jednak nie skończyły.
Dziś Hostyn jest zabytkiem, a historyczne obiekty poddawane są konsekwentnej renowacji. Ceramiczne obrazy Köhlera restaurowano aż dekadę, skończono w 2019 roku. Dziś przyjeżdżają tu nie tylko wierzący. Otwarte tereny zielone przyciągają spacerowiczów i miłośników twórczości Jurkoviča, których za naszą zachodnią granicą nie brakuje. Coraz częściej docenia się go również w Polsce. W ówczesnej Galicji Zachodniej projektował niezwykłe drewniane i kamienne cmentarze wojenne, które wciąż istnieją.
Sanktuarium Svaty Hostyn jest dziś najczęściej odwiedzanym sanktuarium maryjnym w całych Czechach.
Svaty Hostyn odwiedziliśmy dzięki uprzejmości Czeskiej Centrali Ruchu Turystycznego – CzechTourism