Spis treści
W dawnym młynie powstały 62 apartamenty
Faktoria Młyn to inwestycja zrealizowana na terenie dawnego Młyna Lelitów, w krakowskich Bieńczycach, przy ul. Kocmyrzowskiej 3A. Projekt powstał z inicjatywy spółki Money Square Investment, a za jego koncepcję architektoniczną odpowiada krakowskie studio MATIK – Robert Michniewski i Tomasz Klimasara. W ramach przedsięwzięcia zrealizowano kompleks 62 apartamentów.
Czytaj także: Przywrócili mu twarz i charakter. Młyn Maria we Wrocławiu na środku Odry. Ta adaptacja wymagała radykalnych kroków
Głównym założeniem projektu było zachowanie industrialnego charakteru miejsca przy jednoczesnym wprowadzeniu nowoczesnych i funkcjonalnych rozwiązań. Architekci odwołują się do idei zrównoważonego rozwoju – zastosowano m.in. odnawialne źródła energii i technologie zwiększające efektywność energetyczną budynków. Lokalizacja inwestycji łączy dostęp do infrastruktury miejskiej z bliskością terenów zielonych. W pobliżu znajdują się linie tramwajowe, sklepy i obiekty usługowe, a jednocześnie zaledwie kilka minut spaceru dzieli osiedle od terenów rekreacyjnych nad wodą.
1 budynek zachowany, 3 odtworzone
Jak podkreślał w rozmowie z Grzegorzem Nurkiem („Gazeta Wyborcza”) Łukasz Nikliński, członek zarządu Faktorii Młyn:
Powstał piękny park, odnowiliśmy historyczne budynki, zbudowaliśmy wewnętrzną siłownię oraz czytelnię dla mieszkańców. (…) Z pietyzmem przywracamy dawny charakter tego miejsca, nadając budynkom nową, mieszkalną funkcję.
Z historycznej zabudowy udało się zachować jeden budynek, natomiast trzy kolejne zostały wiernie odtworzone. Przeprowadzono także rewitalizację fabrycznego komina. Prace, prowadzone pod nadzorem konserwatora, wymagały szczegółowych analiz historycznych. Jak zaznacza projektant, celem było jak najwierniejsze odtworzenie dawnego charakteru młyna.
Czytaj także: Ma 400 lat i przeżywa drugą młodość. Niezwykła metamorfoza Dolnego Młyna w Wojciechowie
Istotnym elementem projektu było także powiązanie osiedla z okolicznymi terenami zielonymi. Budynki Faktorii Młyn uzyskały pozwolenie na użytkowanie w bieżącym miesiącu, a obecnie trwają przygotowania do odbioru lokali.
Intensywne przekształcenia Nowej Huty
Nowa Huta, której obszar jest 12 razy większy od Starego Miasta, w ostatnich latach stała się obszarem intensywnych przekształceń, których osią są dawne tereny przemysłowe związane z działalnością kombinatu metalurgicznego. Punktem zwrotnym było powołanie w 2015 roku spółki Kraków Nowa Huta Przyszłości, odpowiedzialnej za przygotowanie i wdrażanie nowych funkcji na rozległych (w dużej mierze zdegradowanych) obszarach. Obejmują one ponad 15% powierzchni miasta i większość obszaru samej dzielnicy. Umożliwiło to prowadzenie działań o charakterze systemowym.
Czytaj także: Kiedyś na targowisku ustawiały się kolejki, dziś betonowe okrąglaki świecą pustkami. To najstarsze osiedle Nowej Huty
Ograniczenie działalności przemysłowej w ostatnich dwóch dekadach, a także likwidacja strefy ochronnej wokół zakładu, otworzyły dostęp do wcześniej niedostępnych gruntów. W pierwszej kolejności zagospodarowano obszary, które nie wymagały skomplikowanej rekultywacji. Na przykład Przylasek Rusiecki, gdzie powstała infrastruktura rekreacyjna oparta na czternastu istniejących zbiornikach wodnych. W drugiej kolejności skupiono się na bardziej złożonych projektach, takich jak Park Edukacyjny „Branice”, który ma spełnić funkcję nowego skansenu.
Spotkajmy się na podwórku
Równolegle do dużych przedsięwzięć infrastrukturalnych zachodzą zmiany o mniejszej skali, ale równie istotne z punktu widzenia codziennego funkcjonowania dzielnicy. W przestrzeni Nowej Huty pojawiają się nowe lokale usługowe i gastronomiczne, które koncentrują życie społeczne poza dawnymi "punktami ciężkości", takimi jak zakład pracy czy przestrzenie przyblokowe. Znaczącą rolę odgrywają również działania oddolne. Organizowane są wydarzenia i inicjatywy integrujące mieszkańców, które stopniowo zmieniają sposób użytkowania przestrzeni publicznych. Dotyczy to zarówno formalnych instytucji kultury, jak i nieformalnych grup sąsiedzkich.
Istotnym kierunkiem zmian jest także rewitalizacja istniejącej tkanki mieszkaniowej. Program „Spotkajmy się na podwórku”, realizowany od 2018 roku, obejmuje modernizację wnętrz urbanistycznych charakterystycznych dla nowohuckiego układu osiedli. Na lata 2026–2027 zaplanowano jego kontynuację na kolejnych osiedlach, z zabezpieczonym budżetem przekraczającym 7,5 mln zł. Działania tekoncentrują się na uporządkowaniu przestrzeni wspólnych przy zachowaniu ich historycznego układu.
„Elewator. Mieszkania i lofty” w Kleczkowie
Projektowanie z dbałością o historię to znacznie szersze zjawisko, wychodzące poza granice Nowej Huty. Szczególnie adaptacje budynków poprzemysłowych stają się dziś coraz powszechniejsze. Architekci coraz częściej sięgają również po mniej oczywistą tkankę miejską, do której niewątpliwie należą monumentalne elewatory zbożowe.
W listopadzie 2025 roku media poinformowały o planowanej realizacji nowego kompleksu mieszkaniowego na wrocławskim Kleczkowie. Projekt „Elewator. Mieszkania i lofty” zakłada adaptację zabytkowego elewatora zbożowego „Odra”, zlokalizowanego u zbiegu ulic Zakładowej i Rychtalskiej, a także budowę dwóch nowych budynków. W ich ramach powstaną „stylowe lofty i mieszkania, stworzone z myślą o klientach ceniących autentyczność architektury i wygodę miejskiego życia”.
Łącznie zaplanowano 372 mieszkania o zróżnicowanych metrażach - od kawalerek, przez lokale dwupokojowe, po mieszkania trzy- i czteropokojowe. Na parterach przewidziano przestrzenie usługowe, w tym gastronomię. Rozpoczęcie inwestycji planowane jest w najbliższych tygodniach, a jej zakończenie na I kwartał 2028 roku. Inwestorem jest RealCo, a projekt opracował architekt Michał Brzecki z MOI Architekci. Jak zapowiada inwestor, rewitalizacja ma zachować industrialny charakter obiektu, przy jednoczesnym dostosowaniu elewatora do współczesnych standardów energetycznych i użytkowych. W ramach inwestycji powstaną również drogi wewnętrzne, miejsca postojowe, stacje rowerowe, wybieg dla psów oraz plac zabaw.
Przedsięwzięcie realizowane jest na podstawie decyzji Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, który wyraził zgodę m.in. na odtworzenie historycznych elementów konstrukcyjnych i dekoracyjnych. Wśród planowanych prac znajduje się rekonstrukcja herbu oraz wybranych detali technicznych, w tym elementów stropów.