Dwie rzeki asfaltu, a pośrodku Mocha Tower. Deweloper odpowiada na nasze wątpliwości

Powiedzmy sobie jasno: te mieszkania się sprzedadzą. Już się sprzedają. Kilkaset osób zamieszka u zbiegu dwóch „miejskich autostrad”, gdzie cicho nie jest nigdy. Czy Mocha Tower w Warszawie będzie dobrym miejscem do życia? Zapytaliśmy dewelopera, dlaczego buduje blok akurat w tym miejscu.

Dlaczego architekci powinni się ubezpieczać – Podcast Architektoniczny, Rożek Brokers Group

Mocha Tower w Warszawie. Rośnie na cyplu między rzekami asfaltu

To działka spółdzielni SM Ostrobramska, która dogadała się co do inwestycji z firmą deweloperską PROFBUD. Trójkątny teren u zbiegu Trasy Siekierkowskiej i szerokiej ul. Ostrobramskiej. Miała tu powstać jeszcze potężna Trasa Olszynki Grochowskiej, która przecięłaby Ostrobramską w poprzek, ale w takiej formie wypadła z miejskich planów. Wąski cypel nie zmieni się zatem w wyspę pomiędzy trzema ruchliwymi drogami. Zostaną dwie.

To i tak aż nadto. Kto nie wierzy, niech się tam wybierze. Ryk z Trasy Siekierkowskiej słychać nawet mimo ekranów. Ostrobramska ekranów nie ma, bo to przecież zwykła miejska ulica, ale w praktyce niczym nie ustępuje trasie szybkiego ruchu. Żeby dotrzeć do szkoły czy pętli autobusowej, mieszkańcy Mocha Tower będą musieli najpierw pokonać 7 pasów asfaltu. Odczekawszy najpierw swoje przy jedynym w okolicy przejściu naziemnym przez Ostrobramską, gdzie zielone dla pieszych zapala się na bardzo krótko. Kto kupi mieszkanie z oknami na północ, będzie miał widok na kolejną asfaltową pustynię – zajezdnię dla autobusów miejskich.

Na razie budynek dopiero powstaje. Nie wyszedł jeszcze nawet z ziemi. Prace ruszyły w 2025 r., a zakończą się w I kwartale 2028 r. W budynku znajdzie się 376 mieszkań (od kawalerek do pięciopokojowych) oraz 437 miejsc postojowych w garażu podziemnym. Będzie też plac zabaw dla dzieci oraz lokale usługowe w parterze. Mieszkania będą wysokie na 2,7 m, z dużymi przeszkleniami, zaś od 18. kondygnacji w górę – z systemem klimatyzacji w standardzie. Nie trzeba więc będzie latem otwierać okien na hałas z ulicy.

Budowa Mocha Tower w Warszawie
Autor: Szymon Starnawski/Grupa Murator

W odpowiedzi na nasze pytania o wybór tej konkretnej lokalizacji i kwestię hałasu deweloper odpowiedział:

Praga-Południe jest dzielnicą chętnie zamieszkiwaną przez warszawiaków, a wybór tej lokalizacji jest konsekwencją analizy urbanistycznej. Nieruchomość posiada wszelkie atrybuty, które czynią ją atrakcyjną dla zabudowy: od dostępu do dróg i mediów, po odpowiednią nośność gruntów. Dodatkowo, działka ma dogodne skomunikowanie drogowe, a także dostęp do komunikacji miejskiej, której główna oś przebiega ulicami Ostrobramską i Fieldorfa. Warto również pamiętać, że walor tej lokalizacji, nie tylko z perspektywy dewelopera, ale z pewnością także mieszkańców, podnosi wizja budowy III linii metra, której rozpoczęcie planowane jest na przyszły rok.

Po południowej stronie inwestycji rozciąga się naturalny, niezagospodarowany teren rekreacyjny. Bliskość zieleni i ścieżki, w naturalny sposób sprzyjają pieszej rekreacji. Przyszli mieszkańcy będą mogli swobodnie dojść aż do Balatonu. Sąsiedztwo dróg niewątpliwie podnosi walor komunikacyjny, ale każe również zadać zasadne pytanie o poziom generowanego hałasu. Mając w portfolio szereg inwestycji mieszkaniowych w środowisku miejskim i wieloletnie doświadczenie w tego typu realizacjach jesteśmy przekonani, że zaprojektowany budynek będzie spełniał wszystkie wymagane prawem poziomy izolacji akustycznej.  Zaplanowane do wdrożenia w MOCHA TOWER rozwiązania technologiczne i materiały, są bezpośrednią odpowiedzią na pogłębione analizy akustyczne, jakich dokonaliśmy na etapie prac projektowych.

Naszym celem jest stworzenie komfortowej przestrzeni do życia, która jednocześnie korzysta z atutów miejskiej lokalizacji, i jesteśmy przekonani, że uda się w tym względzie osiągnąć właściwy balans.

Kolos w kolorze kawy. Co zaoferuje mieszkańcom?

Wyobraź sobie słoneczny poranek we własnym „M” przy filiżance aromatycznej kawy. Spoglądając za okno dostrzegasz zapierający dech w piersiach widok na panoramę miasta oraz cień majestatycznego sokoła. Czujesz radość i spokój. Takie doświadczenia towarzyszyć Ci będą codziennie w inwestycji mieszkaniowej Mocha Tower na warszawskim Gocławiu. Wspaniała, nowoczesna koncepcja budynku składająca się z 3 części, z których najwyższa posiadać będzie aż 25 pięter, w połączeniu z gustownym odcieniem Mocha Mousse wybranym jako kolor roku na 2025 według Instytutu Pantone, stanowi architektoniczną „perłę”, stając się nowym symbolem dzielnicy

– pisze na stronie inwestycji Mocha Tower deweloper.

Nie mogłem sobie odmówić zacytowania tego opisu w całości. Czego tu nie ma! Radość i spokój, architektoniczna perła, nowy symbol dzielnicy, nawet majestatyczny sokół. Cóż, reklama. Zastanawia jednak mocne stwierdzenie, że budynek ma wyróżniać wspaniała architektura. To już niech każdy oceni sam – oto oficjalne wizualizacje Mocha Tower. Za jej projekt odpowiada pracownia LWS Architekci.

Wizualizacja Mocha Tower w Warszawie
Autor: Profbud/ Materiały prasowe Wizualizacja Mocha Tower w Warszawie
Wizualizacja Mocha Tower w Warszawie
Autor: Profbud/ Materiały prasowe Wizualizacja Mocha Tower w Warszawie
Wizualizacja Mocha Tower w Warszawie
Autor: Profbud/ Materiały prasowe Wizualizacja Mocha Tower w Warszawie

Deweloper, firma PROFBUD, ewidentnie chce, żeby budynek budził pozytywne skojarzenia z kawą. Jest ona przecież obecna i w nazwie inwestycji, i w pierwszym zdaniu jej reklamowego opisu. Mnie jednak trudno uniknąć skojarzeń z kawą mokka z sieciówki: idealnie przeciętną w smaku, zdecydowanie zbyt słodką, spożywaną w biegu. Trudno też nie zauważyć pewnej sprzeczności między deklaracją, że budynek ma się stać nowym symbolem dzielnicy (czyli czymś trwałym) a nazwaniem go od koloru roku 2025: zanim w 2028 r. obiekt zostanie oddany do użytkowania, nikt już nie będzie pamiętał o pięciu minutach sławy odcienia Mocha Mousse.

Budowa Mocha Tower w Warszawie
Autor: Szymon Starnawski/Grupa Murator

Zapytaliśmy dewelopera, co takiego wyróżnia Mocha Tower i czyni tę inwestycję atrakcyjną dla potencjalnych nabywców. Oto, co usłyszeliśmy:

Przede wszystkim MOCHA TOWER będzie wyróżniała się architekturą z dominantą sięgającą 25. piętra, dzięki czemu stanie się jednym z najbardziej charakterystycznych budynków tej części miasta. Takie parametry pozwolą również zaoferować ewidentne przewagi widokowe. Atrakcyjny widok na panoramę Warszawy z pewnością można uznać za wyróżnik powstającej MOCHA TOWER. Dodatkowo inwestycja będzie zawierała nowoczesne rozwiązania ekologiczne takie jak instalację fotowoltaiczną, ładowarki do samochodów elektrycznych oraz system retencji wody deszczowej. W wybranych apartamentach w standardzie znajdzie się kompletny system klimatyzacji, zapewniający komfort użytkowania niezależnie od pory roku.

W Warszawie sprzeda się każde nowe mieszkanie?

Wszelkie moje uszczypliwości nie zmienią faktu, że Mocha Tower z pewnością nie będzie stać pusta. Ceny mieszkań zaczynają się tu od 13,2 tys. zł za metr, czyli są sporo poniżej średniej. To oczywiście wystarczy, żeby lokale znalazły nabywców. Osiedla przy trasach szybkiego ruchu i torach kolejowych wyrastają w końcu w Warszawie jak grzyby po deszczu i nie narzekają na brak chętnych. Również słaba oferta komunikacji miejskiej i okolica mało przyjazna pieszym nie będą problemem – mieszkańcy będą po prostu jeździć wszędzie samochodem.

Ta część Pragi-Południe ma zresztą swoje zalety. Rowerem można stąd całkiem szybko dojechać do pobliskich terenów zielonych za Trasą Siekierkowską. Nieopodal znajdują się duże centrum handlowe i market budowlany. Kilkaset metrów dzielić będzie Mocha Tower od pętli autobusowej. Są znacznie gorsze miejsca do życia. Deweloper zapytany przez nas o zalety okolicy odpowiedział:

MOCHA TOWER powstaje w jednej z najdynamiczniej rozwijających się części Pragi-Południe. To obszar, który naturalnie się rozwija i ma duży potencjał do dalszej urbanizacji. Lokalizacja jest ceniona przede wszystkim za połączenie rozwiniętej infrastruktury, licznych terenów zielonych oraz wygodnego dojazdu do centrum miasta. W najbliższym otoczeniu znajdują się galerie handlowe, restauracje, placówki edukacyjne, punkty usługowe i miejsca rekreacji, dzięki czemu wszystkie codzienne potrzeby można realizować w zasięgu kilku minut od domu. Z kolei bliskość Parku nad Balatonem oraz terenów spacerowych sprzyja aktywnemu wypoczynkowi i pozwala zachować równowagę między intensywnością życia w mieście, a potrzebą odpoczynku w przestrzeni o bardziej rekreacyjnym charakterze.

Niewątpliwym atutem inwestycji jest również dogodna komunikacja. Ulica Ostrobramska zapewnia szybki dojazd do centrum Warszawy, a rozbudowana sieć autobusowa i planowana III linia metra zaledwie 1,2 km od inwestycji z pewnością zwiększają szansę na komfort codziennych podróży.

Na co ja więc narzekam? Po co krytykuję? Miasto nie uchwaliło dla tej okolicy planu miejscowego, więc ewidentnie nie ma problemu z wyrastającymi tu blokami. Gdy zdjęcia placu budowy zaczną krążyć w mediach społecznościowych, komentujący napiszą: ale w czym właściwie problem? Jest popyt, więc jest i podaż, nikt nikomu kupować nie każe, a jeśli komuś przeszkadza hałas, to niech się wyprowadzi na wieś. Niech więc będzie i tak. Niech decyduje wolny rynek, skoro wie, co robi. Ja już milczę. Oby jak najwięcej kolejnych takich projektów w Warszawie.

Podcast Architektoniczny
Michał Sikorski: Przedprojektowanie. Niewidzialny fragment każdej dobrej architektury
Architektura Murator Google News