Spis treści
Remont konserwatorski willi przy Modlińskiej 257 w Warszawie
Kompleksowy remont konserwatorski secesyjnej willi przy ul. Modlińskiej 257 na warszawskiej Białołęce przeprowadzono w latach 2022–2025. Wiosną 2025 r. w budynku rozpoczął działalność Białołęcki Ośrodek Kultury.
Modlińska 257 znów zaczyna tętnić życiem! W miniony piątek po raz pierwszy otworzyliśmy drzwi dla naszych gości, których losy nierozerwalnie splatają się z tym miejscem. Dzień później, spektakl „Nie jestem aniołem” pozwolił nam przenieść się na chwilę w czasie i przybliżył historię willi przy Modlińskiej 257. Ten wieczór pokazał, jak silne emocje i wspomnienia może budzić przestrzeń, która od ponad stu lat wpisuje się w krajobraz Białołęki. Po pierwszym, pełnym emocji weekendzie otrzymaliśmy wiele ciepłych słów – Wasza obecność i wsparcie są dla nas bezcenne!
– pisali na Facebooku przedstawiciele BOK 28 maja 2025 r.
Patrząc na efekty remontu, aż trudno uwierzyć, że jeszcze kilka lat temu budynek z 1913 r. był w katastrofalnym stanie. Dziś willa przy Modlińskiej 257 to piękny budynek z nowym dachem, tynkami i stolarką, doposażony w podnośnik oraz windę. Projekt prac wykonało Biuro Architektoniczne MXL4, wykonawcą robót wartych ok. 10,9 mln zł była firma Telka Sp. z o.o., zaś w roli inwestora wystąpił Stołeczny Zarząd Rozbudowy Miasta.
- Zobacz też: Absolutny unikat, który chciano wyburzyć. Jedyny świdermajer na Białołęce odzyskał blask
Ocalono polichromie z aniołami i oryginalne posadzki
W budynku głównym willi odtworzone zostały zdobienia elewacji, ozdoby dachowe w formie kul i waz oraz stalowe koszyki na kwiaty przy oknach wykonanych z płaskowników z podporami w formie wolut. Renowacji poddano zabytkowe drewniane schody, balustrady oraz oryginalne posadzki. Jak podaje Urząd Miasta, konserwację stolarki, w tym schodów, wykonali konserwatorzy Jarosław Wasiak i Viataliy Seliuha.
Odbudowano dwa piece kaflowe willi, a także poddano renowacji część historycznej stolarki drzwiowej, w tym drzwi wejściowe do budynku głównego. Resztę stolarki drzwiowej i okiennej wiernie odtworzono. Nastąpiła także oczywiście wymiana instalacji na nowe. W otoczeniu willi odtworzono dwie istniejące dawniej bramy oraz murek przed oficynami. Dokonano także uporządkowania zieleni.
Na swoje miejsce wróciły barwne polichromie, przedstawiające m.in. aniołki. Z uwagi na zły stan obiektu fragmenty dawnych malowideł trzeba było przenieść na nowe podłoże. Nad skomplikowanym procesem czuwał konserwator zabytków. Zabiegi przy polichromiach wykonała Małgorzata Paździora-Sattler z Art Studio.
- Dowiedz się więcej: Nowogrodzka 16, Warszawa. W centrum stolicy straszy tzw. Trójkąt Bermudzki. Czemu to miejsce niszczeje?
– Kilka ocalałych fragmentów polichromii w formie „świadków”, na ścianie klatki schodowej (mazerowana lamperia czyli namalowane usłojenie drewna) i w pomieszczeniach I piętra (roślinne fryzy) zostały poddane konserwacji. Pozostała część polichromii została wiernie zrekonstruowana. Łącznie prace konserwatorskie objęły około 300 m2 powierzchni ścian i sufitów – podaje Urząd Miasta.
i
W willi z 1913 r. mieszkały niegdyś kobiety „moralnie zaniedbane”
Otwarcie w secesyjnej willi białołęckiego Centrum Lokalnego było już kolejną w dziejach budynku zmianą jego funkcji. Pierwotnie był to dom jednorodzinny, ale już w 1921 r. Warszawskie Chrześcijańskie Towarzystwo Ochrony Kobiet zaczęło prowadzić tu „Przystań”, czyli placówkę opiekuńczą dla tzw. kobiet moralnie zaniedbanych. Później, od 1927 r., „Przystań” przejęły Samarytanki i kontynuowały działalność.
- Sprawdź też: Zabytkowa willa Frankówka w Józefowie odrestaurowana. Świdermajer jak nowy od zewnątrz i od środka
– Trafiały tu kobiety „moralnie zaniedbane”, które przeszły przymusową kurację w szpitalu skórno-wenerycznym św. Łazarza, zlokalizowanym przy ul. Książęcej w Warszawie. Po kuracji w szpitalu dziewczęta trafiały do zakładu, aby mogły nauczyć się nowego zawodu i zyskać nowe perspektywy – podaje miasto.
W czasie wojny w budynku ukrywano dzieci żydowskie przywożone tu osobiście przez Irenę Sendlerową, przechowywali tu również broń partyzanci. Po wojnie dawnej willi na Białołęce przypadła rola Państwowego Domu Specjalnego dla przewlekle chorych, a później, w latach 60., Państwowego Domu Pomocy Społecznej dla dorosłych. Pod koniec PRL-u budynki pełniły funkcje usługowe.
Po 1989 r. stan willi już tylko się pogarszał. Niewiele zmienił nawet wpis do rejestru zabytków w 2009 r., gdyż brakowało środków na remont. Budynki trzeba było wyłączyć z użytkowania ze względu na bardzo zły stan techniczny. Szansę na nowe życie willa otrzymała dopiero w 2020 r., kiedy to miastu udało się znaleźć pieniądze na niezbędne prace.
- Zobacz galerię: Nowy Gurewicz w Otwocku