Spis treści
- Bank Gospodarstwa Krajowego przy ul. Mickiewicza - "polskie art deco"
- Drapacz Chmur, Chorzów - miał być na wzór amerykański
- Gmach Sejmu Śląskiego - Tabeński kierownikiem budowy
- Dom Oświatowy przy Francuskiej - gmach, który powstał ze składek ludzi
- Dom mieszkalny BGK - tynki drapane z dodatkiem miki
- Kamienica dra Kowalskiego przy ul. Zacisze
Elegancja, precyzja i ponadczasowe piękno nie są stylistycznym przypadkiem, lecz efektem konsekwencji i wyczucia twórcy - napisali o nim autorzy książki "Z poważaniem. Stanisław Tabeński, budowniczy."
- Imię i nazwisko: Stanisław Tabeński
- Adres pracowni: Katowice, ulica Skośna, w budynku, który sam zaprojektował
- Miejsce zamieszkania: Katowice, ale też Gliwice, na starość Tychy, w czasie wojny na moment Kraków, nawet Warszawa (w której się nudził, jak przyznał w liście)
- Talenty: najwyższe oceny w szkole otrzymywał z rysunku odręcznego i geometrycznego oraz z przedmiotów architektonicznych, słabsze z budownictwa, konstrukcji i dróg
- Cechy charakterystyczne zawodowe: perfekcjonizm i pracowitość. Ale też może skłonność do konfabulacji? "Pojawiającą się w ankietach personalnych Tabeńskiego informacja o jego studiach na Wydziale Architektury Politechniki w Wiedniu i Zurychu oraz uzyskanym tamże tytule inżyniera nie znalazła potwierdzenia w postaci dokumentów" - napisali autorzy książki.
- Życie prywatne: 4 żony, z czwartą stworzyli wieloletni związek. Córka, Izabela, też została architektką, obecnie mieszka w Wiedniu i ma 104 lata
- Znaki szczególne: ząbek - znajdziemy je niemal w każdym jego projekcie
Ten architekt, pracujący bez wytchnienia głównie w czasach, gdy województwo śląskie właśnie się narodziło, urodził się 4 sierpnia 1890 w Krakowie. Zmarł natomiast 4 marca 1977 roku. Jest pochowany na cmentarzu katedralnym w Bielsku - Białej w woj. śląskim, gdzie ma skromny, prosty nagrobek. Żadnych ekstrawagancji, dokładnie taki, jakie były jego projekty - wręcz zachowawcze.
Może to dlatego tak niewiele o nim się dziś mówi i tak niewiele wiadomo? Przyznają to również autorzy książki o tym jednym z najważniejszych architektów Katowic - Magdalena Żmudzińska-Nowak i Jakuba Bródka. Książka nosi tytuł "Z poważaniem Stanisław Tabeński – budowniczy”, a autorzy podczas zbierania materiałów uciekali się nawet do "kwerendy cmentarnej" - czyli karteczek z prośbą o kontakt, zostawianych na grobach członków rodziny.
Książkę o Tabeńskim kupicie w sklepie Biblioteki Śląskiej (link)
To o tyle dziwne, że jego projekty znają wszyscy, a budynki - monumentalne, niezwykłe - stoją do dziś. Znacie je? Znacie! No więc - czytajcie.
Bank Gospodarstwa Krajowego przy ul. Mickiewicza - "polskie art deco"
Powstał przy ówczesnej ulicy Skośnej w Katowicach - obecnie to ulica Mickiewicza, a projekt Stanisław Tabeński razem z Janem Noworytą wykonał w 1928 roku (to data zatwierdzenia projektu). To miał być budynek godny instytucji finansowej, która napędzała rozwój II RP, i był. To obiekt w stylu interpretowanym jako „polskie art déco". Przez lata działał tu bank - po BGK Narodowy Bank Polski, a jako ostatni - ING - a dziś są tu aparthotel, klub muzyczny, biura do wynajęcia. To z zegara na dachu tego budynku przez lata rozbrzmiewała melodia „Płynie Wisła błękitna".
To sześciokondygnacyjny budynek, który powstał na działce w kształcie trapezu przy nieistniejącej już ulicy Skośnej - budynki stojące obok wyburzono w latach 60. XX wieku, dlatego dziś część między częścią rynku i Mickiewicza) wygląda, jakby tu nie pasowała - bo zastosowano tu uskokowo rozczłonkowane, graniaste bryły - wzdłuż ówczesnej ulicy Skośnej.
Zobaczcie zdjęcia budynku i czytajcie o innych projektach Tabeńskiego.
Drapacz Chmur, Chorzów - miał być na wzór amerykański
Funkcjonalizm. Prosty i bez zbędnych detali. To jeden z trzech najwyższych wybudowanych w XX-leciu międzywojennym w Polsce drapaczy chmur. Ten najniższy. Wyżsi od niego są Prudential w Warszawie i Drapacz Chmur w Katowicach. A Drapacz Chmur w Chorzowie, który powstał w 1937 roku, ma 38 m wysokości i 10 kondygnacji. Ciekawostka - ponoć wciąż jest w nim mieszkanie, w którym zachowało się oryginalne wyposażenie.
Magazyn "Architektura i budownictwo" z 1930 roku tak opisywał plany budowy:
- Pojawiły się na łamach prasy codziennej liczne glosy w sprawie potrzeby rozbudowy mieszkań w Królewskiej Hucie (tak wówczas nazywał się Chorzów - red.). Dla zmniejszenia więc głodu mieszkaniowego zdecydował się Śląski Urząd Wojewódzki wybudować w tem przeludmonem mieście dla swych urzędników wielki dom mieszkalny przy ul. Rejtana obok Gimnazjum Żeńskiego. Strony akceptowały cenę zł. 30,— za m 2, tak, że rozpoczęcie budowy zależne jest jedynie od udzielenia zgody Rady Miejskiej. Projektowany na wzór amerykański budynek będzie najwyższym domem w Królewskiej Hucie.
Choć na budowę ogłoszono konkurs, ale zwycięzcy nie wyłoniono i ostatecznie zadanie zaprojektowania powierzono Tabeńskiemu.
Zobacz zdjęcia "młodszego brata Prudentiala" i czytaj dalej.
Gmach Sejmu Śląskiego - Tabeński kierownikiem budowy
To był największy kubaturowo gmach administracyjny, jaki powstał w międzywojennej Polsce. Miał być symbolem, znakiem siły i bogactwa kraju i młodziutkiego autonomicznego województwa, które dopiero co włączono do Polski. W latach 1925-1933 Stanisław Tabeński był etatowym pracownikiem Urzędu Wojewódzkiego. Gmach Sejmu Śląskiego to projekt autorstwa krakowskich architektów Kazimierza Wyczyńskiego, Stefana Żeleńskiego, Piotra Jurkiewicza i Ludwika Wojtyczki, a Tabeński pracował przy nim jako kierownik budowy - tablica pamiątkowa z jego nazwiskiem jest do dziś w holu głównym obiektu.
Konkurs na gmach rozpisano w 1923 roku, a "architekci pośpieszyli tłumnie do tego turnieju". Nadesłano aż 67 prac konkursowych! Oficjalnie gmach został oddany do użytku 5 maja 1929 roku.
To właśnie gdy budowano ten monumentalny gmach Henryk Zawadowski, zastępca naczelnika Wydziału Komunikacji i Robót Publicznych Urzędu Wojewódzkiego napisał o Tabeńskim taką opinię: Rozległa i różnorodna praktyka budowlana, bardzo rozległe wiadomości techniczne, a przy tym duża pracowitość. W każdej sytuacji spokojne i taktowne obcowanie z ludźmi.
Zobacz zdjęcia i czytaj dalej
Dom Oświatowy przy Francuskiej - gmach, który powstał ze składek ludzi
Celem Towarzystwa Czytelni Ludowych, które powstało w 1880 było przede wszystkim zakładanie bibliotek i czytelni. 3 maja 1923 roku organizacja przeprowadziła ogólnopolską zbiórkę pieniędzy dla poszczególnych oddziałów tej instytucji. Na Śląsku uzbierano ich najwięcej, więc Towarzystwo kupiło od miasta działkę na skrzyżowaniu Francuskiej i Wojewódzkiej i tu stanął gmach, który przez lata był siedzibą Biblioteki Śląskiej (1934-1998). Został zaprojektowany przez Stanisława Tabeńskiego i Józefa Rybickiego. Budowa - przede wszystkim ze składek społecznych - rozpoczęła się w kwietniu 1929 r. W 1933 nadszedł kryzys gospodarczy i budynek został kupiony przez Urząd Wojewódzki Śląski. W 1934 r. zakończono prace budowlane. Obecnie urzęduje w nim Śląski Wojewódzki Konserwator Zabytków, jest też szkoła tańca i szkoła jogi, ale nadal jest własnością Biblioteki Śląskiej.
i
Dom mieszkalny BGK - tynki drapane z dodatkiem miki
Budynek zaprojektowany przez Stanisława Tabeńskiego i Jacka Rybickiego został wzniesiony w latach 1929–1930 w stylu funkcjonalizmu na planie zbliżonym do kwadratu z wysuniętymi ryzalitowo narożnikami. Wewnątrz jest dziedziniec. To dom dla urzędników katowickiego oddziału Banku Gospodarstwa Krajowego. W 2017 roku budynek przeszedł remont wszystkich czterech elewacji. W ramach tych prac odtworzono oryginalne tynki drapane z dodatkiem miki, a także odtworzono pierwotną kolorystykę budynku. Obecnie wygląda tak:
i
Kamienica dra Kowalskiego przy ul. Zacisze
Kamienica tuż przy Akademii Muzycznej została oddana do użytku w 1937 po zaledwie roku budowy. Powstała dla dr. Władysława Kowalskiego. To również projekt Tabeńskiego. Prosta, z płaskim dachem, wybudowana z cegły, ma pięć kondygnacji naziemnych. Nie ma żadnych dekoracji, za to ma cofnięty narożnik z przeszkleniami Oto ten budynek.
i