Spis treści
Kontrowersyjna realizacja na opolskiej starówce
To była kontrowersyjna realizacja. Ileż się o niej mówiło, krytykowało, choć nie brakowało i zachwytów. Eksperci: budynek przełamał stereotyp myślenia o tym, jak ma wyglądać architektura powstająca w sąsiedztwie zabytków. Ale minęły już lata, bo to projekt z lat 90. XX wieku. Czy Centralna Biblioteka Polsko-Niemiecka Caritas imienia Josepha von Eichendorffa w Opolu nadal budzi emocje?
Przypomnijmy. Projekt budynku przy ulicy Szpitalnej - jednej z najstarszych ulic w mieście i której nazwa funkcjonuje od XV wieku - autorstwa Małgorzaty Pizio-Domicz i Antoniego Domicza, powstawał w latach 1995-1996. Realizację rozpoczęto w 1998 roku, a ukończono w roku 2001. Inwestorem był Caritas Diecezji Opolskiej.
Kilka lat temu pytaliśmy na łamach Architektury - murator autora projektu, jak przekonał konserwatora do tego, by postawić budynek z betonu i stalowej siatki w otoczeniu zabytków.
Uzgodnienia konserwatorskie trwały ponad rok. Konsultant poproszony przez wojewódzkiego konserwatora o opinię na początku rozmowy stwierdził: tak nie może być. Odpowiedziałem: tak może być i realizacja to potwierdzi. Zdenerwował się i tak się zaczęło. Były negatywne decyzje, odwołania, pozytywne opinie Jerzego Gurawskiego, Stefana Müllera i WKU-A, kolejne odmowy, uzgodnienia. Pomogła zmiana na stanowisku wojewódzkiego konserwatora. Został nim architekt Jacek Kucharzewski i zaakceptował projekt -
Mówił Antoni Domicz w rozmowie z Mają Mozgą-Górecką dla A-M w 2016 i dodał:
- Uważam się za konserwatystę. Projektowanie budynków w stylu danej epoki jest działaniem stricte konserwatorskim. Nigdy w historii architektury po zmianie stylu nie podporządkowywano nowych budynków starym, zawsze budowano w duchu epoki. Nie akceptuję powszechnego w śródmieściach projektowania zabytkopodobnego.
Jerzy S. Majewski o Centralnej Bibliotece Polsko-Niemieckiej
Jerzy S. Majewski o bibliotece Caritas w Opolu dla Architektury - murator w roku 2014 pisał tak:
- Centralna Biblioteka Polsko-Niemiecka Caritas imienia Eichendorffa to placówka niezwykła. Jest ona symbolem współczesnej Polski i pojednania polsko-niemieckiego. Niezwykła jest też sama siedziba instytucji. Budynek usytuowany w zabytkowym sercu Opola, przy staromiejskiej ulicy Szpitalnej, wraz z pobliskim Bankiem Przemysłowo-Handlowym projektu krakowskiej pracowni DDJM (prezentacja A-m 6/2001), to bodaj najwybitniejsza współczesna kreacja architektoniczna w mieście - nie szczędził pochwał.
Przypominał, że ulica Szpitalna, oddzielona szeregiem domów od kanałów Młynówki, jeszcze do niedawna była jednym z najbardziej zaniedbanych zakątków opolskiej starówki (dziś już tak nie jest - red.).
I dalej oddajmy głos Jerzemu S. Majewskiemu:
Siedziba biblioteki Caritasu nie jest budowlą aż tak ascetyczną jak plomba obok. Można ją uznać nawet za dekoracyjną. Jednak detal budynku ma charakter całkowicie współczesny i pozbawiony choćby cienia pretensjonalności. Co więcej, detal ten stosowany jest z żelazną konsekwencją. Nie jest on gadżetem, lecz wypływa z kompozycji budynku.
Biblioteka Caritas w Opolu z trzech segmentów
Całość składa się z trzech segmentów, które tworzą niejako rytm trzech szczytowych kamienic, stojących wzdłuż pierzei ulicy - pisze Jerzy S. Majewski dla A-M. - Zabytkowym budynkiem — starannie odrestaurowanym i licowanym ciemnowiśniowym klinkierem — jest prawy segment. Lewy to monolityczna, żelbetowa struktura o filuternie wychylającej się ścianie — widocznej z daleka w perspektywie ulicy i zdającej się wołać tu jestem! Segment środkowy — najbardziej eteryczny, bo tworzący zamkniętą w szklanej „klatce" wewnętrzną uliczkę — to nakryte szklanym dachem patio z ladą recepcyjną pośrodku, kamiennym brukiem zamiast posadzki i szklanymi elewacjami.
i
Wnętrze budynku przy Szpitalnej 7a
Jerzy S. Majewski opisuje wnętrze tak: Na wysokości pierwszego piętra, ponad patiem, przerzucono betonową kładkę, łączącą dwa skrajne segmenty. Z tyłu architekt dobudował do kamienicy narożną klatkę schodową o żelbetowym szkielecie konstrukcyjnym i wiszącej, szklanej ścianie osłonowej, ożywionej detalem z drewna. Tworzy on rodzaj poziomych pasów boniowania, nałożonych na szkło, zza którego odsłania się lekka konstrukcja klatki schodowej.
Zupełnie odmienny charakter ma żelbetowy segment budynku. Monolityczny, zamknięty z trzech stron, całkowicie otwiera się na wnętrze patia. Widziany stamtąd sprawia wrażenie ogromnej, trzykondygnacyjnej półki na książki.
Na wyższych kondygnacjach znalazły się sale wykładowe i przestrzenie biurowe. Ostatnie, czwarte piętro, jest nieznacznie cofnięte i wzbogacone o taras, z którego rozciąga się widok na dachy i pobliskie wieże staromiejskich kościołów.
Kim są autorzy projektu biblioteki Eichendorffa w Opolu
Antoni Domicz od 1990 roku prowadzi wspólnie z żoną Małgorzatą pracownię architektury w Opolu. W roku 2014 zdobyli Honorową Nagrodę SARP, a w uzasadnieniu jury podkreślano: Działalność Domiczów to świadectwo, że realizacja dzieła architektonicznego może być nieodmiennie wycyzelowanym poematem na cześć umiaru, prostoty i wyszukanej estetycznej wstrzemięźliwość.
Chwalono też "wysokie wymagania co do standardu przestrzeni z jakich korzystamy, jakości architektury i jej estetycznego wyrazu oraz umiejętność pracy z istniejącą substancją budowlaną.
To krytyk „Architektury-murator”, a jego najważniejsze realizacje: dom z bali (k. Opola, 2016), rozbudowa Muzeum Śląska Opolskiego (2006, z Martą Pizio), adaptacja stołówki w Urzędzie Marszałkowskim na centrum konferencyjne (2006, z Mariuszem Tenczyńskim), ośrodek rehabilitacji (2004), biblioteka Caritas (2001), zespół kościelny Przemienienia Pańskiego (1982).