To na tę wielką kulę ziemską, która ważyła 5 ton, spoglądał codziennie znany malarz. Dawny biurowiec Orbisu czeka, aż znów rozjaśni go blask

2026-05-19 10:44

To była "próba połączenia dziedzictwa modernizmu, estetyki socrealistycznej z przedwojenną, zniszczoną zabudową wielkomiejską” – podkreślił wojewódzki konserwator zabytków, kiedy zespół budynków przy Alejach Jerozolimskich i Brackiej wpisywano do rejestru zabytków. Najsłynniejszy jest budynek z globusem, dziś pusty. Czy w końcu będzie tu hotel? - Osiągnęliśmy 183 pokoje, co już pozwala na spięcie biznesplanu. I na to uzyskaliśmy nową „wuzetkę” - zapowiedział Accorinvest.

Debata Architektury: Architektura schronienia

Kiedy kilkanaście lat temu po trwającej rok rekonstrukcji wielkiego neonu - globusa na dachu budynku na rogu Al. Jerozolimskich i Brackiej świetlna kula ziemska znów rozjaśniła Warszawę wydawało się, że oto nadchodzi nowa era dla tego budynku. Ale mamy rok 2026 i ostatnio Dom pod Globusem opisywaliśmy w materiale o pustostanach w centrum Warszawy. Neon znów nie świeci, choć właściciel budynku nie wycofuje się z zapowiedzi, że powstanie tu hotel. Dawna siedziba Orbisu należy dziś do firmy Accorinvest, która chce w niej urządzić hotel. Inwestycję zapowiedziano już w 2019 roku, ale do dziś żadne roboty budowlane nie ruszyły. 

Tymczasem to budynek, który mocno kojarzy się z Warszawą, intryguje - właśnie przez ten neon. Na dodatek powstał na resztkach zabytkowych kamienic. W zeszłym roku cały zespół biurowców przy Alejach Jerozolimskich i ulicy Brackiej, łączący relikty kamienic z XIX wieku z powojenną odbudową w duchu modernizmu i socrealizmu, decyzją Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków trafił do rejestru zabytków. Dokładnie do rejestru wpisano zespół budynków przy Al. Jerozolimskich 28, 30, 32 oraz ulicy Brackiej 16. "To przykład jednej z najciekawszych powojennych realizacji w stolicy" - ogłoszono.

To przykład podejmowanej w powojennej Warszawie próby połączenia dziedzictwa modernizmu, estetyki socrealistycznej z przedwojenną, w większości zniszczoną zabudową wielkomiejską – podkreślił Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków.

Monumentalna pierzeja od Nowego Światu po Bracką

To projekt z lat 1949-51, a budynki powstały (odbudowano) z kolei w latach 1951–1955. Zaprojektowali je Józef Łowiński, Lech Tomaszewski i Jan Bogusławski, współautorem był też architekt Jan Stanisław Juliusz Pełka. Pracowali pod nadzorem Zygmunta Stępińskiego. Wszyscy związani byli z Biurem Odbudowy Stolicy. Projekt przewidywał ujednolicenie fasad kilku kamienic i stworzenie monumentalnej pierzei od Nowego Światu po Bracką. 

Efekt? Przy Brackiej powstała elewacja o spójnej estetyce, utrzymanej w klasycyzujących proporcjach, z geometrycznym detalem i boniowaniem w przyziemiu. Odtworzono także charakterystyczne popiersia Adama Mickiewicza i Aleksandra Puszkina autorstwa Andrzeja Pruszyńskiego. 

- Projekt Stępińskiego stanowił zapowiedź kierunków, które w stolicy najpełniej reprezentują bloki osiedli MDM oraz Muranów. Jego wartość historyczna wynika zarówno ze związków z przedwojenną zabudową, która stała się fundamentem i inspiracją dla projektu odbudowy - podkreślał konserwator zabytków.

Historia budynku przy Brackiej 16 w Warszawie

Reporter Eski tuż po wpisie budynku do rejestru zabytków przypominał: Budynek przy ul. Brackiej 16 wzniesiono już w latach 1882-83 według projektu Teofila Tytusa. Sąsiednie gmachy przy Al. Jerozolimskich 30 i 32, zaprojektowane przez Adolfa Wolińskiego, powstały z kolei dla rosyjskiego kupca Wsiewołoda Istomina. 

Narożny budynek o dwóch skrzydłach przy al. Jerozolimskich i Brackiej miał elewacje skomponowano w eklektycznym klimacie neorenesansu i neobaroku z przewagą motywów "zmodernizowanego renesansu". Narożną oś budynku wieńczył czworoboczny hełm. Na dole była restauracja "Royal", a w 1912 roku w jej miejscu otwarto luksusową restaurację "Cristal"  z secesyjnym wystrojem wnętrz.

W czasie II wojny kamienica mocno ucierpiała. Rozebrano  ją do wysokości pierwszego piętra. Po wojnie przejęło ją Ministerstwo Komunikacji, które przeprowadziło adaptację i nadbudowę. Budynek, z racji charakterystycznej instalacji na szczycie, nazwano Domem pod Globusem.

Dom pod Globusem współcześnie - 60 lat biura Orbisu

Potem w budynku - w latach 50. XX wieku - ulokowały się biura Orbisu. W 2019 r. przeprowadzili się do nowoczesnej powierzchni biurowej i od tamtego momentu planowali adaptację tego budynku na hotel. W latach 2010–2011 część oryginalnych detali została przykryta lub zmieniona, m.in. zamalowano cegłę licową i usunięto globus. Od 2019 w zasadzie jest pusty, ale w 2025 roku przeprowadzono badania konserwatorskie, które ujawniły zachowane elementy powojennego wystroju – od fryzów i boniowania po sztukaterie stolarki okiennej.

Małgorzata Gajuk, asset management director Eastern Europe w AccorInvest dla portalu hotelarz.pl w 2025 roku mówiła o Brackiej tak:

- Bardzo ważna jest jak zawsze lokalizacja, lokalizacja i jeszcze raz lokalizacja. I to kryterium spełnia Bracka 16 w ścisłym centrum Warszawy z pięknym frontem od Alei Jerozolimskich. Jest już cała infrastruktura, są wszystkie media.

Accorinvest i plan na hotel 

Ale przyznała też, że jeśli chodzi o hotele, które mają powstać w starych budynkach, są i problemy.

- Jest to dużo dłuższy proces inwestycyjny, z uwagi na długotrwałe uzgodnienia z konserwatorem, czy uzyskiwanie pozwolenia na rozbiórkę, jeśli oczywiście jest taka możliwość. A co za tym idzie, wyższe są koszty takiej inwestycji. Porównując nasze dwie inwestycje, Tribe Kraków i Bracka Warszawa, Bracka wstępnie wygląda na 10-15 proc. droższy projekt przy porównywalnej liczbie pokoi. Bo trzeba założyć w budżecie, że cała struktura ppoż., wszystkie instalacje, są do wymiany. Na szczęście przy Brackiej nie mieliśmy problemu z azbestem. Wyzwaniem jest też organizacja tak zwanego flow w już istniejącym budynku.

Uzyskaliśmy pierwszą „wuzetkę”, pozwolenie na budowę, rozpoczęliśmy budowę i przyszedł marzec 2020 z pandemią, która zatrzymała inwestycję. Wkrótce okazało się, że koszty budowy wzrosły o 30-40 proc. I z punktu widzenia opłacalności, zwrotu z inwestycji, bardzo szybko okazało się, że ta standardowa adaptacja, jaką na początku planowaliśmy ze 113 pokojami, właścicielsko się nie opłaca. W związku z tym przystąpiliśmy do kolejnych prac koncepcyjnych nowego zagospodarowania, nowego spojrzenia na ten budynek biurowy wraz z konserwatorem, bo budynek jest w rejestrze zabytków i teraz osiągnęliśmy 183 pokoje, co już pozwala na spięcie biznesplanu. I na to uzyskaliśmy nową „wuzetkę” - mówiła Małgorzata Gajuk dla Hotelarza.

Charakterystyczny neon - globus

To jeden z największych i najstarszych neonów Warszawy. Grupa Hotelowa - wówczas jeszcze Orbis - kilkanaście lat temu zdecydowała się na odnowienie go. Niestety. Ekspertyzy techniczne wykazały, że konstrukcja z początku lat 50. jest już tak zniszczona i skorodowana, że nie ma szans na remont. Pod nadzorem konserwatora zabytków powstała replika globusa z aluminium i stali ocynkowanej. Zachowano technologię neonu.

Stary globus ważący ponad 5 ton został zdemontowany, a jego elementy w postaci kontynentów o wysokości około 3 metrów przekazane do Muzeum Neonu. Nowy, ze szkieletem o średnicy 5 metrów i wadze 1,5 tony, został w 2011 roku zamontowany z powrotem na specjalnej iglicy. I znów zaświecił.  

Czytaj też:

Tu jest jak w bajce. Pracownia artysty

Na ten wielki globus przez lata spoglądał znany malarz. Naprzeciw, w budynku z 1959 roku w Alejach Jerozolimskich na ostatnim, szóstym piętrze zaplanowano pracownie dla artystów. Okna wysokie na dwie kondygnacje zapewniały idealne światło do pracy. W 1972 roku zamieszkał tu Rajmund Ziemski. Oto jego pracownia, która istnieje do dziś.

Pracownia Rajmunda Ziemskiego

i

Autor: Szymon Starnawski / Grupa Murator
Podcast Architektoniczny
Kongres Architektury Polskiej 2026. Zryw w impasie