Transatlantyk, który żegluje Aleją Zwycięstwa to pozostałość po wielkim planie. "Zdołamy wytworzyć najpiękniejsze miasto przemysłowe w Polsce"

2026-03-06 12:26

To tu były najdroższe mieszkania w mieście, a on otwiera najbardziej reprezentacyjną aleję. Oto "transatlantyk", budynek zaprojektowany w modnej w latach 30. XX wieku odmianie modernizmu - stylu okrętowym, który znamy z Warszawy czy Łodzi. Dom Kalmana Troppauera w Sosnowcu w woj. śląskim, ale nie na Śląsku - bo to Zagłębie - dosłownie łączy XIX- i XX-wieczną część miasta. Jest pozostałością po wielkich planach nowego centrum.

Architekt Krzysztof Zalewski. Nie każde miasto musi mieć city i nie wszędzie musimy stawiać wieżowce

Budynek posiada wyjątkową wartość dla układu urbanistycznego Nowego Śródmieścia. Wyznacza oś alei, a z drugiej oddziela nowy układ urbanistyczny od starej części miasta. Można zaryzykować tezę, że trudno wskazać obiekt, który byłby tak ważny dla sosnowieckiej architektury, jak ten.

- opowiada Jacek Jakubek w filmie "Architektura międzywojenna Sosnowca: 3. Budynek mieszkalny - Aleja Zwycięstwa 1".

Słynny "transatlantyk" w Sosnowcu powstał w młodym mieście

Został oddany do użytku pod koniec 1938 roku, cztery lata po tym, jak oddano ratusz w mieście, które liczyło sobie wówczas zaledwie 36 lat -  bo prawa miejskie Sosnowiec otrzymał w roku 1902. Wcześniej, choć miał nawet 60 tys. mieszkańców i dynamicznie się rozwijał, wciąż był wsią - nazywano go nawet "największą wsią Europy".

Oto słynni sosnowiecki "transatlantyk". Budynek zaprojektowany w stylu okrętowym. Nadbudówka naprawdę przypomina mostek kapitański. Obiekt stoi dosłownie w miejscu, łączącym starą - XIX-wieczną i nową, XX-wieczną część Sosnowca - u zbiegu ulic Małachowskiego, Zwycięstwa (dawniej Pierackiego) i 3 Maja - do dziś głównej ulicy tego miasta.

Lepili ściany z piachu i kamieni, aż nagle: wielki plan

Skąd w mieście, w którym jeszcze kilkadziesiąt lat wcześniej „typowy sposób budowy domów i kamienic prywatnych jest taki, że obywatel chcący posiadać dom własny, uznawszy swe wiadomości architektoniczne za dostateczne, kreśli kijem na podwórzu plan, bierze dla oszczędności partaczy rzemieślników, przy ich pomocy lepi literalnie ściany z piachu i kamieni lub przepalonej gliny" - jak pisał "Edmunt Telakowski w publikacji „Jak to Sosnowiec ongiś budowano" taka nowoczesna budowla?

To przez przemysł, a wcześniej - przez odnogę kolei Warszawsko-Wiedeńskiej, które dały potężny impuls do rozwoju. Ale miasto po okresie zaborów odziedziczyło też chaos budowlany i brakowało w nim centrum administracyjnego. A ludzi przybywało.

Między I i II wojną powstał plan stworzenia nowego centrum. Postanowiono wznieść je na hałdach po hucie Emma - równolegle do torów. Tu wytyczono ulicę Pierackiego (dziś to Aleja Zwycięstwa), która miała stać się główną osią przyszłego centrum. Zamykał ją ratusz, miał tu też powstać plac, który pełniłby rolę rynku. I tu stanął najwyższy w mieście drapacz chmur.

Plan Rakowicza: najpiękniejsze przemysłowe miasto Europy

To nowe centrum powstało na bazie dwóch wizji. Pierwsza to była wizja i plan urbanistyczny z roku 1918 prof. Jana Rakowicza, który odpowiadał też za plan rozbudowy Krakowa. Miał duże ambicje. Napisał nawet: "Zdołamy zapewne ze Sosnowic z czasem, podobnie jak w Essen, wytworzyć najpiękniejsze miasto przemysłowe w Polsce, miasto, w którym bogaty i ubogi wśród pięknej natury będzie się czuł szczęśliwym. Kończę swe wywody do tego ideowego planu zabudowania Sosnowic tym serdecznym życzeniem, aby z poruszonych w planie i w tym sprawozdaniu idei jak najwięcej się ku dobru miasta ziściło”.

Ale nie ziściło. Ten plan nie został zrealizowany w całości, a kończono go jeszcze w latach 1954-1956. Po II wojnie architekt Tadeusz Teodorowicz-Todorowski wykonał projekt uzupełniający i rozbudował pierwotną koncepcję. Ale - podobnie - nie wszystkie budynki zaprojektowane przez Todorowskiego zostały wybudowane.

Wróćmy do lat 30. XX wieku. To był czas kiedy Zagłębie, a zwłaszcza jego stolica "zmieniało swoją skórę".

- Powstają nowe, reprezentacyjne budynki, z ulic znikają „kocie łby“, zastępowane kostką, lub klinkierem - donosił Express Zagłębia w 1937. Górnictwo, hutnictwo i przemysł przetwórczy przejawiały "wybitną ekspansję w zdobywaniu rynków zagranicznych, wyprzedzając pod tym względem prze mysi całej Polski" - informuje gazeta.

Przedwojenny drapacz chmur przy al. Zwycięstwa 1, Sosnowiec

i

Autor: Szymon Starnawski Transatlantyk, czyli drapacz chmur z lat 30. w Sosnowcu. Autor projektu to Leon Karp

Jego brat to budynek kasy komunalnej w Krakowie

Autorem planów budynku pod numerem 1 jest inżynier Leon Karp z Chrzanowa, zresztą autor projektów także kilku innych budynków przy alei Zwycięstwa. To autorstwo nie zawsze było jasne. Dlaczego? Bo "transatlantyk" nieco przypomina krakowski budynek kasy komunalnej, dlatego bywało, że autorstwo projektu przypisywano Fryderykowi Tadanierowi. Jednak to nie on był architektem obiektu w Sosnowcu przy Zwycięstwa 1. Zobaczcie modernistyczny drapacz chmur w Krakowie i czytajcie dalej. 

Apartamenty i siedziba banku Społem

Budowa rozpoczęła się w grudniu 1936 roku - kiedy Sosnowiec liczył 124 tys. mieszkańców - a zakończyła we wrześniu 1938 roku, gdy mieszkańców było już ponad 131 tys. Cel: apartamenty i siedziba banku Społem.

  • Powierzchnia budynku - 392 mkw
  • kubatura 10 195 m sześc.

W międzyczasie prace wstrzymano, bo okazało się, że są daleko idące różnice między projektem a budową. Rysunki zmieniono. Koszt budowy wyniósł 180 tys. złotych (wg Macieja Baranowskiego i portalu Ślązag, po całkowitym zakończeniu prac w lutym 1939 roku koszt oszacowano na 243 542 złotych, z czego 61 257 złotych przeznaczono na prace wykończeniowe, już po oddaniu obiektu do użytku). Dla porównania - w 1938 roku główna wygrana w loterii klasowej wynosiła 10 tys. zł, a cenę polskiego motocykla szacowano na 800-900 zł. 

Budowa drapacza chmur w Sosnowcu, lata 30.

i

Autor: Narodowe Archiwum Cyfrowe, domena publiczna Budowa drapacza chmur w Sosnowcu, lata 30.

Dom doktora Troppauera w Sosnowcu

Nazywany jest domem Troppauera, bo inwestorami byli znany lekarz chorób skórnych i wenerycznych Kalman Troppauer, który zresztą przyjmował pacjentów na drugim piętrze - i Herman Pinkus, jego szwagier. Troppauer był zamożny - miał też kilka innych domów.

Wnętrza jak na tamte czasy był nowoczesne. Budynek miał windę, przestronną klatkę schodową, a mieszkania mieszkania były duże, przestronnej, jasne - opowiadała Anna Urgacz-Szczęsna, badaczka i popularyzatorka historii Sosnowca w podkaście Radia Katowice o nowym centrum Sosnowca.

Podczas budowy prace wstrzymano, bo okazało się, że są daleko idące różnice między projektem a budową. Rysunki zmieniono, budowę wznowiono.

Budynek miał być reprezentacyjny i jest do dziś. Jest jedną z dominant w Sosnowcu. Choć budowy nowego centrum nie skończono, jego fragmenty można oglądać, pijąc kawę - na parterze domu Troppauera jest kawiarnia. Dawniej - Urocza, dziś - lokal z ciastami bez cukru i wegańskimi.

Podcast Architektoniczny
Między hutą a cyberpunkiem. Jak powstawał kampus CD PROJEKT RED?
Architektura Murator Google News