Spis treści
Symbol utraconej miejscowości
Kiedy profesor Rainer Mahlamäki, główny projektant Muzeum „The Lost Shtetl”, po raz pierwszy odwiedził teren zniszczonej wsi Šeduva, największe wrażenie zrobiły na nim „otwarte niebo, rozległy krajobraz rolniczy, sąsiedni cmentarz, cichy szum wiatru oraz szare domy wiejskie”. To właśnie te elementy – lokalne, a zarazem uniwersalne – ukształtowały ostateczną formę budynku, którego architektura wyrasta z kontekstu kulturowego Litwy i regionu Šeduvy.
Wieś Šeduva zniknęła z dnia na dzień w sierpniu 1941 roku – 664 Żydów z tej miejscowości zostało rozstrzelanych w pobliskich lasach. Muzeum powstało, aby upamiętnić zarówno utracone życia, jak i zniszczoną kulturę. Kompleks składa się z minimalistycznych „domów” z dachami czterospadowymi. Ich abstrakcyjna forma oraz pokryta aluminiowymi, łuskowatymi panelami elewacja tworzą oniryczny krajobraz, przywodzący na myśl wizję wsi – sztetla (Nazwa sztetl (jid. שטעטל) wywodzi się z języka jidysz i dosłownie oznacza „miasteczko”). Dzięki temu pośredniemu nawiązaniu budynek, zamiast odtwarzać dawną zabudowę, staje się symbolem utraconej miejscowości.
Scenariusz wystawy, która stała się centralnym elementem muzeum, powstał jeszcze przed rozpoczęciem projektowania budynku. Architektura dostała zadanie stworzenia przestrzeni do opowiedzenia historii Wsi Šeduvy. Wystawy opowiadają o życiu w sztetlach – w Šeduvie i szerzej w Europie Wschodniej. Na ekspozycji znajdują się setki przedmiotów, zdjęć, filmów i wywiadów.
Niebanalna forma skręca w stronę spokoju
Gra światłem wewnątrz budynku i otwarcia widokowe mają na celu wydobycie z okolicy jej indywidualnego piękna. Architekci świadomie pozbawili Muzeum patosu i surowości materiałów, które często charakteryzują pomniki upamiętniające zbrodnie wojenne. Taką rolę przejął sąsiedni cmentarz. Muzeum za to, swoją (bądź co bądź) lekką i niebanalną formą skręca w stronę poszukiwania spokoju, a nie akcentowania okrucieństw.
Czytaj także: Dla jednych cud, dla innych ameba. Muzeum LACMA miało aż 25 lat, żeby skutecznie podzielić mieszkańców
Materiały i konstrukcje muzeum zaprojektowano tak, aby przetrwały próbę czasu: są nadające się do recyklingu i łatwe w naprawie. Architekci zdecydowali się zachować stare drzewa i stworzyć z nich otaczający muzeum park, który został dodatkowo wzbogacony o nowe nasadzenia. Park z założenia miał cechować się dużą bioróżnorodnością, co zakończyło się sukcesem. Już wkrótce po zakończeniu budowy pojawiły się tam motyle, trzmiele i inne owady.
Konstrukcja nośna została wykonana z betonu lanego na miejscu. W budynku zastosowano także dąb i kwarcyt, który pełni funkcję pośrednią między metalem a drewnem, zarówno estetycznie, jak i symbolicznie. W przestrzeniach wystawowych użyto czarnego granitu.
Muzeum zakłada rozbudowanie w przyszłości
Poszczególne segmenty Muzeum nawiązują do „domów” także rozmiarem, zachowując ich wyjściową wielkość. Zostały połączone wąskimi korytarzami, dzięki czemu ich układ przypomina wieś. Rozwiązanie to ma nie tylko znaczenie symboliczne. W praktyce umożliwia ono rozbudowę muzeum w przyszłości, przy zachowaniu jego obecnej kompozycji.
Budynek znajduje się na łagodnym zboczu. Część przestrzeni wystawowych umieszczono poniżej poziomu wejścia. Hol wejściowy, z którego schodzi się w dół, otwiera się na okoliczną łąkę kwietną. Hol ma przytulny charakter - jak przyznają architekci, ma on przywodzić na myśl kameralny salon. Hol łączy się także z salą wielofunkcyjną przeznaczoną na konferencje, wystawy czasowe i wydarzenia. Biblioteka obok pełni funkcję wspólnej przestrzeni spotkań. W projekcie przewidziano także galerię dla dzieci z tarasem.
Czytaj także: Z upiornego panoptykonu w instytucję kultury i muzeum. Zobacz zamknięte więzienie na Łukiszkach - czy warto je zwiedzić?
Estetyka górnej części Muzeum jest mocno zdeterminowana przez kształtu dachów. Posiada świetliki, które kontrolują dopływ naturalnego światła. Z kolei dolne partie, w których dostęp do światła dziennego został ograniczony, znacznie silniej koncentrują uwagę na samej wystawie. Przestrzeń poświęcona Holokaustowi zyskała formę wąskiej, ciemnej „kanionowej” przestrzeni – tzw. Kanionu Holokaustu. Kontrastuje z końcową częścią wystawy - jasną, wysoką przestrzenią – Kanionem Nadziei, który otwiera się na cmentarz i sąsiednie pola.
Projekt powstał dzięki współpracy międzynarodowej zespołów z wielu krajów, m.in. USA, Szwajcarii, Włoch, Wielkiej Brytanii, Holandii, Estonii, Finlandii i Litwy.
Metryczka Muzeum „The Lost Shtetl”
Główny projektant: Rainer Mahlamäki
Architekt projektu: Ilkka Syrjäkari
Architekt wykonawczy: Studija 2A
Architektura krajobrazu: Enea Landscape Architecture
Projekt wystawy: Ralph Appelbaum Associates