Płonie bezcenny budynek Baty w Zlinie. Ogłoszono najwyższy stopień zagrożenia

Płonie jeden z budynków bezcennej fabryki Baty w Zlinie w Czechach, dawny centralny magazyn butów. Pożar trwa od rana, budynek częściowo się zawalił. Trwa pełna mobilizacja straży pożarnej, wieżowiec gaszą helikoptery. Ogłoszono najwyższy stopień zagrożenia. Ogień pojawił się w lokalu wynajmowanym przez zlińskiego producenta butów.

Historyczny kompleks fabryczny Baty w Zlinie. O pożarze jednego z budynków przeczytasz w serwisie Architektura.
Autor: Julia Dragović/ Archiwum prywatne Ze szczytu wieżowca rozciąga się widok na potęgę Baty
Czy politycy słuchają architektów? Marek Chrobak, szef SARP, odpowiada I Architektura-murator

Płonie wieżowiec nr 34

Płonie zabytkowy wieżowiec nr 34 na historycznym terenie fabryki Baty w Zlinie w Czechach. Na nagraniach w mediach społecznościowych widać, że budynek już się zawalił. Płonie od rana. Buty dały mu początek, dały też koniec - ogień miał się pojawić w lokalu wynajmowanym przez lokalną firmę obuwniczą, Vasky. Biurowiec był własnością prywatną, należał, a właściwie nadal należy, do firmy Cream zajmującej się obrotem nieruchomościami. Strona właściciela przestała działać. W Zlinie ogłoszono najwyższy poziom zagrożenia.

Zobacz także: Windo-biuro Baty w jego najwyższym budynku Europy było niczym wertykalne Oko Wielkiego Brata

Wieżowiec nr 34 powstał w latach 1947-1949 jako centralny magazyn butów fabryki, autorem projektu był Vladimír Kubečka. Magazyn jest sąsiadem budynku nr 14|15, w którym działa Instytut Baty z muzeum i biblioteką, dzieli je jednak spora przestrzeń buforowa. Szanse, że ucierpią najważniejsze budynki kompleksu, w tym batowski Mrakodrap z biurem-windą, są niewielkie. Teren ogrodzono, pożar gaszą helikoptery i zastępy straży pożarnej.

Batowski Zlin

Industrialne założenie w Zlinie, mieście Tomasza Baty, jest dla Czechów bezcenne, a strata w dziedzictwie jest nie do wyceny - został uszkodzony cały batowski organizm. Od lat budynkom przywracana jest dawna świetność, otoczone są ochroną konserwatorską. Renowacji poddawane są kolejne budynki - obecnie już nawet dawne wille dyrektorskie - i udostępniane do zwiedzenia. Architektura Zlina jest świetnie opisana, skatalogowana i udokumentowana.