Spis treści
Spór o wyniki konkursu na Bibliotekę Nową trafił na wokandę KIO
Publikujemy pełną treść oświadczenia Kengo Kuma, złożonego przed Krajową Izbą Odwoławczą w związku ze sporem wokół konkursu na Bibliotekę Nową w Rzeszowie. Dokument, dołączony do akt postępowania, ma formę osobistego manifestu projektowego i stanowi próbę obrony koncepcji „Wiru Słowa” nie poprzez argumenty proceduralne, lecz przez odwołanie do wartości, wrażliwości miejskiej i filozofii architektury. Publikujemy go jako uzupełnienie naszej relacji z posiedzenia KIO oraz materiał pozwalający lepiej zrozumieć strategię komunikacyjną autora projektu w jednym z najważniejszych sporów architektonicznych ostatnich miesięcy.
Tytuł i śródtytuły pochodzą od redakcji.
Przeczytaj więcej: Prawnicy rzucili się w Wir Słowa i walczą o przyszłość Biblioteki Nowej w Rzeszowie. Architektura Kengo Kumy na wokandzie KIO
Ponoszę osobistą odpowiedzialność za kształt tej biblioteki
Szanowni Członkowie Izby,
Architektura, gdy służy społeczeństwu, musi zaczynać się nie od formy, lecz od troski — troski o miasto, o pamięć, o ciszę oraz o niewidzialne rytmy ludzkiego życia.
Proponowana biblioteka w Rzeszowie, pomyślana jako WIR SŁOWA — Spiralna Forma Słów, nie jest obiektem narzuconym miastu, lecz ruchem z niego wyrastającym. Spirala jest figurą starożytną i uniwersalną — gestem gromadzenia, uczenia się i nieustannego odkrywania. Przyciąga ludzi do wnętrza nie monumentalnością, lecz zaproszeniem. W bibliotece wiedza nie pozostaje w bezruchu; krąży, narasta i powraca odnowiona. Architektura odzwierciedla ten żywy cykl.
Jako główny autor koncepcji ponoszę osobistą odpowiedzialność za jej kształt, rozwijany w ścisłej współpracy z międzynarodowym zespołem ekspertów oraz cenionym lokalnym zespołem architektów. Prace projektowe zostały niemal w całości opracowane w mojej pracowni w Tokio, pod moim bezpośrednim nadzorem i kierownictwem, co zapewniło zarówno spójność ideową, jak i wrażliwość kulturową na każdym etapie procesu.
Zaproponowaliśmy przestrzeń oddechu — ogród, inkluzywna strefa publiczna, moment wyciszenia
Równie istotny jest miejski kontekst budynku. Decyzja o odsunięciu głównej bryły od Alei Piłsudskiego nie była aktem wycofania, lecz hojności. Pomiędzy ruchem ulicznym a refleksją, pomiędzy prędkością a skupieniem, zaproponowaliśmy przestrzeń oddechu — ogród, inkluzywna strefa publiczna, moment wyciszenia. Kultura wymaga stopniowego wprowadzenia. Do biblioteki nie wbiega się z hałasu ulicy — dochodzi się do niej powoli, pozostawiając za sobą pośpiech miasta.
Jednocześnie kompozycja urbanistyczna z pełną świadomością podkreśla znaczenie połączenia historycznego Starego Miasta z nową instytucją publiczną. Lokalizacja i orientacja głównego wejścia zostały zaprojektowane tak, aby ustanowić czytelny i zapraszający dialog miejski — naturalnie prowadząc pieszych z centrum miasta w kierunku biblioteki. Sekwencja wejściowa nie jest przypadkowa; stanowi świadomy gest obywatelski, wzmacniający ciągłość pomiędzy kulturową pamięcią Starego Miasta a przyszłościowym życiem publicznym nowego budynku.
Ten projekt dąży do przekształcenia presji urbanistycznej w obywatelską otwartość
Krytyka jest istotną częścią dyskursu architektonicznego i przyjmuję ją z pokorą. Wierzę jednak, że architektura publiczna powinna być oceniana nie tylko przez zgodność z konwencją, lecz przez jej zdolność do podnoszenia jakości codziennego życia. Ten projekt dąży do przekształcenia presji urbanistycznej w obywatelską otwartość, hałasu w kontemplację, a infrastruktury w przestrzeń wspólną.
Jeśli zostanie zrealizowana z zachowaniem integralności, Biblioteka w Rzeszowie nie będzie oddzielona od swojego kontekstu — pogłębi go, ofiarowując miastu nowe centrum ciężkości ukształtowane nie przez ego, lecz przez zbiorową wyobraźnię.
---
Dziękujemy, że tu jesteś. Posłuchaj naszego Podcastu Architektonicznego