Spis treści
Degradacja w mieście zaczyna się zwykle od jednej stłuczonej szyby, od jednego bazgroła na ścianie. Jeżeli nie zareagujemy szybko, pojawią się kolejne. Wandalizm i brud w mieście mają tendencję do rozprzestrzeniania. Fakt, że jedno z najbrzydszych miejsc w centrum Krakowa jest jednocześnie miejscem, za które nikt nie czuje się odpowiedzialny, znacznie pogarsza sprawę. Co gorsza, doszliśmy do punktu, w którym właściciel terenu przy Kinie Kijów (ktokolwiek nim jest) od tygodni nie zauważa najwyraźniej, że to eksponowane miejsce jest w coraz gorszym stanie.
Kto posprząta? Po naszej interwencji uzyskaliśmy ochotnika i deklarację.
Smród, brud i ubóstwo
Przy schodach esplanady między Kinem Kijów a Hotelem Cracovia unosi się nieprzyjemny słodkawy zapach. Całe pokryte są brudnym brezentem, do którego już przywykliśmy. Są w tak złym stanie, że podpiera je drewniana konstrukcja. Ostatnio jednak tego obrazu rozpaczy dopełniły nowe dodatki. Za zabytkowymi schodami otwarto nieformalną toaletę, zaś pod schodami i właściwie wszędzie dookoła działa spontaniczne wysypisko śmieci. Którego nikt nie sprząta od tygodni. Niestety mam nieprzyjemność monitorować tę sytuację dość często. Dotąd schody otaczała o wiele bardziej subtelna posypka z petów. Jesienią mieszały się malowniczo z pojedynczymi suchymi liśćmi. Wieczorami i nocą ucztują tu szczury.
Wydawać by się mogło, że schody należą do Muzeum Narodowego, właściciela Hotelu Cracovia. Nie. Drugim oczywistym kandydatem jest Apollo Film, właściciel Kina Kijów. Też nie. Właścicielstwo nie jest w tym przypadku sprawą oczywistą, bo jak się dowiaduję, w różnych punktach schodów właściciel jest inny. Wszystkie rozmowy prowadzą więc do miasta. Potwierdzenie otrzymamy dopiero w przyszłym tygodniu.
Zespół budynków to dzieło prof. Witolda Cęckiewicza; jako jeden z najwybitniejszych przykładów architektury socmodernistycznej w Krakowie i Polsce został wpisany do rejestru zabytków. W Cracovii ma powstać Muzeum Architektury i Designu. Kiedyś.
Zobacz także: Zabytkowy Hotel Cracovia się sypie. Ministerstwo, które obiecało remont: hotel pozostaje w naszym obszarze zainteresowań
Choć Hotel Cracovia niszczeje, a wraz z nim schody, druga część zespołu - Kino Kijów - ma się świetnie. Krakowianie chodzą oglądać tu filmy, pić kawę w Filmowej Cafe albo podziwiać wspaniałą gigantyczną mozaikę Krystyny Strachockiej-Zgud. Podczas festiwali, kiedy wejście rozświetlają mocne telewizyjne lampy, do wejścia głównego prowadzi czerwony dywan, a obok parkowane są luksusowe samochody marek sponsorskich, goście w garniturach i długich sukniach przechadzają się wzdłuż brezentu, nieformalnej toalety, wysypiska śmieci, sennych jeszcze szczurów. Nie widzą tego jednak - bo niczym miejsce zbrodni, schody zasłaniane są wyjściowym czarnym parawanem wstydu.
Teoria brudnego brezentu (bo to wersja krakowska)
Rozumiem, że na remont tego kompleksu nie ma pieniędzy. Ktokolwiek okaże się właścicielem i opiekunem schodów, z pewnością posiada na stanie miotły, worki na śmieci, rękawice ochronne - strzelam - może nawet szufelki. Najbardziej kosztowna są jednak chęć i - o ile chęć się nie znajdzie - konsekwencje nieutrzymywania tu porządku.
Właściciele schodów muszą sobie przecież zdawać sprawę, że miejsce tak specyficznie rozplanowane i tak zohydzone musi być utrzymywane w możliwie jak najlepszym stanie i porządku. Dlaczego? Dekady temu (jak ten czas leci) opisali to naukowcy. Łamanie norm społecznych i wandalizm jest w mieście zaraźliwy. Teoria rozbitych okien to nie wymysł, a jedna z przyczyn, dla których dziś przeprowadzamy tyle rewitalizacji. Rozbite szyby w oknach, śmieci, graffiti, zaniedbane budynki sprzyjają rozwijaniu się podobnych zjawisk w "zainfekowanym miejscu" - jeżeli szybko się ich nie usuwa, następny w kolejce czeka szereg aspołecznych zachowań z dość sporego katalogu. Toaleta to dopiero początek.
Przez kilka tygodni nikt nie wziął się za uprzątnięcie śmieci, bo wśród wszechobecnego syfu prawdopodobnie po prostu ich nie zauważył. A to świadczy o tym, że odblokowaliśmy nowy poziom zobojętnienia na to, co dzieje się wokół budynku. To duży powód do niepokoju.
Czego uczą nas podobne historie z innych miast? Po pierwsze, pierwszy i w największym stopniu straci na tym zawsze zabytek. Po drugie, problematyczną architekturę (brudną, zaniedbaną, śmierdzącą) łatwiej spisuje się na straty.
Śmieci zostaną uprzątnięte - mamy chętnego
W toku przygotowań do tego artykułu, Apollo Film zadeklarowało, że uprzątnie teren, mimo że nie jest właścicielem.
W opinii prawników Spółki wskazany teren i schody nie stanowią własności Apollo Film, o czym Spółka oficjalnie poinformowała już zainteresowane strony. Pomimo, że w świetle opinii prawnej nie jest to nasz teren, Zarząd Apollo Film – kierując się przede wszystkim troską o bezpieczeństwo swoich pracowników oraz klientów – podjął decyzję o niezwłocznym wysprzątaniu i zabezpieczeniu tego miejsca na własny koszt. Prace te zostaną przeprowadzone w przyszłym tygodniu
— poinformował mnie zarząd Apollo Film.
Ustalenie właściciela terenu pozwoli utrzymać w tym miejscu porządek na dłużej, a przynajmniej jego egzekwowanie.
Zobacz także: Ładne, bo czyste. Czyli dlaczego tak łatwo polubiliśmy nową Cepelię, a starą byliśmy gotowi burzyć