Góra urodziła mysz. Wiosną rusza modernizacja pl. Narutowicza w Warszawie. Z wielkich planów nici

Gruntowną przebudowę placu Narutowicza i ul. Grójeckiej w Warszawie zapowiadano od lat. Wszystko utknęło jednak na etapie projektu, który ostatecznie i tak trafił do kosza. Wiosną 2026 r. zamiast zapowiadanych dużych zmian rozpocznie się tylko skromna modernizacja placu. Co się stało?

Arka Koniecznego. Jak żyje się w ikonie architektury?

Wielkiej przebudowy pl. Narutowicza i ul. Grójeckiej nie będzie

Plany były ambitne. Przebudowa placu Narutowicza w Warszawie miała przynieść przekształcenie zaniedbanej przestrzeni, która dziś pełni głównie funkcję pętli tramwajowej, w miejsce zachęcające do odwiedzin. Planowano zmniejszenie działającej tu pętli tramwajowej, dodatkową zieleń, pawilony handlowe. Wielkie zmiany miała też przejść ulica Grójecka. Dziś jedna jej nitka okrąża plac, ale w ramach przebudowy ulicę planowano wyprostować i zwęzić. Miało to ułatwić życie kierowcom oraz uwolnić dodatkowe tereny pod zieleń.

Choć pierwsze plany pojawiły się w 2011 r., w 2015 r. zakończyły się konsultacje społeczne, a w 2018 r. zaprezentowano szczegóły, inwestycja utknęła na lata na etapie projektowym. Teraz wiemy już, że na dobre. Przebudowy nie będzie.

Stołeczny Zarząd Rozbudowy Miasta odstąpił w styczniu [2025 – przyp. red.] od umowy z dotychczasowym projektantem gruntownej przebudowy placu Narutowicza. Zgodnie z obecnymi założeniami, plac Narutowicza ma być poddany modernizacji. (...) Obowiązująca Wieloletnia Prognoza Finansowa m.st. Warszawy zabezpiecza środki na realizację tego zadania

– podał SZRM w odpowiedzi na pytania „Architektury-murator”. Warto zauważyć, że miasto nie poinformowało samo o odstąpieniu od planu przebudowy ani o rozwiązaniu umowy z projektantem. Informacja ta wyszła na jaw dopiero na skutek interwencji dziennikarzy.

Modernizacja placu Narutowicza zacznie się wiosną 2026 r. Co obejmie?

10 lutego 2026 r. Stołeczny Zarząd Rozbudowy Miasta poinformował, że modernizacja placu powinna rozpocząć się „najpóźniej w maju”. Prace wykona Zakład Remontów i Konserwacji Dróg. Zakres prac będzie znacznie mniejszy niż to, co przez lata zapowiadano. SZRM przewiduje:

  • usunięcie zniszczonego asfaltu i budowę nowych ciągów pieszo-rowerowych,
  • montaż nowej małej architektury (ławki, kosze, siedziska z ławkami, zacienione podesty itd.),
  • zacienione siedziska po zachodniej stronie placu (w pobliżu przystanków tramwajowych),
  • nowe nasadzenia zieleni (drzewa, krzewy ozdobne, rabaty).

Nie będzie zmniejszenia pętli tramwajowej, zmiany przebiegu ul. Grójeckiej ani przesuwania przystanków komunikacji miejskiejPlac przejdzie zatem tylko estetyzację, bez zmian komunikacyjnych w okolicy.

Jednocześnie miasto zapewnia, że większe zmiany na placu Narutowicza będą możliwe po wybudowaniu planowanej tu stacji 4. linii metra. Na razie inwestycja ta nie ma terminu realizacji – budowa metra M4 rozpocznie się w latach 30., jednak w pierwszym etapie nie obejmie Ochoty.

Plac Narutowicza w Warszawie

i

Autor: Szymon Starnawski/Grupa Murator Plac Narutowicza w Warszawie

Jak miało się zmienić centrum Starej Ochoty? Z tej koncepcji zrezygnowano

Według nieaktualnej już koncepcji gruntownej przebudowy pętla tramwajowa miała pozostać na swoim miejscu, ale zostać zmniejszona do 1 toru umożliwiającego jedynie zawracanie tramwajów, bez przystanku (widać to na projekcie zaprezentowanym w 2018 r.). Uwolniłoby to sporo terenu pod alejki spacerowe czy zieleń.

Reszta terenu miała zostać uporządkowana i zazieleniona. Na obrzeżach nowego placu uchwalony w 2022 r. plan miejscowy dopuszcza budowę przeszklonych parterowych pawilonów, w których mogłyby działać lokale gastronomiczne czy placówki kulturalne. Stojący obok placu pomnik Gabriela Narutowicza planowano przenieść w bardziej eksponowane miejsce na samym placu.

Największą rewolucję miała przynieść przebudowa ul. Grójeckiej. Dziś rozdziela się ona przed placem Narutowicza i otacza go z obu stron. Po przebudowie miało już tak nie być – planowano, że ul. Grójecka zostanie wyprostowana i zwężona do dwóch pasów w każdym kierunku. Pozwoliłoby to zachować część szpaleru starych drzew na placu oraz zbudować skręt w prawo w ul. Filtrową. Dojazd do budynków położonych po wschodniej stronie placu miał się odbywać innymi ulicami dochodzącymi dziś do placu od tamtej strony – Filtrową, Uniwersytecką itd. Linia tramwajowa miała pozostać na swoim miejscu, pomiędzy jezdniami.

Pomnik Gabriela Narutowicza w nowej lokalizacji na placu Narutowicza w Warszawie

i

Autor: Józef Gałązka i Urszula Prokop/UM Warszawa/ Materiały prasowe Pomnik Gabriela Narutowicza w nowej lokalizacji na placu Narutowicza w Warszawie Kliknij, aby powiększyć

Ul. Grójecka przez lata pełniła rolę wylotówki z Warszawy w kierunku Krakowa i Katowic. Stopniowa przebudowa układu drogowego stolicy, w tym budowa obwodnicy ekspresowej i nowych dróg ekspresowych, a także rozbudowa ciągu Al. Jerozolimskich, sprawiła że ruch tranzytowy przeniósł się na nowe drogi. (…) Przekrój jezdni zostanie zracjonalizowany – ze względu na znacznie mniejsze natężenie ruchu nie ma potrzeby utrzymywania aż trzech pasów ruchu w kierunku od centrum. Po przebudowie jezdnia będzie miała dwa pasy, co w zupełności wystarczy, aby obsłużyć istniejący ruch – zapowiadał UM Warszawa.

Dzięki wyprostowaniu i zwężeniu ul. Grójeckiej możliwe miały być także dalsze zmiany korzystne dla mieszkańców. Wzdłuż ul. Grójeckiej wydzielone miały zostać miejsca do parkowania, planowano też drogę dla rowerów. Miało nastąpić również poszerzenie przystanków tramwajowych do minimum 3,5 m celem poprawy bezpieczeństwa pasażerów komunikacji miejskiej, a także ich ewentualne lekkie przesunięcie.

Plac Narutowicza w Warszawie

i

Autor: Szymon Starnawski/Grupa Murator Plac Narutowicza w Warszawie

Problematyczny projekt. Miasto zasłaniało się koleją i metrem

Jak wspomniano, pierwsze pomysły na przebudowę placu Narutowicza i ul. Grójeckiej pojawiły się jeszcze w 2011 r., a obowiązującą do niedawna koncepcję przedstawiono w 2018 r. Wszystko utknęło jednak na etapie prac projektowych. Różne miejskie jednostki miały różne wizje tego, jak okolica powinna wyglądać po przebudowie. Były wątpliwości m.in. co do docelowego przebiegu ul. Filtrowej. Jednocześnie wszelkie większe zmiany już przyjętej koncepcji oznaczały ryzyko, że trzeba będzie wyrzucić do kosza już uzyskaną decyzję środowiskową i uzyskać nową, co oznacza kolejne lata opóźnienia. Pytani o inwestycję urzędnicy rozkładali ręce i odpowiadali, że projekt wciąż nie jest gotowy.

Co jakiś czas w odpowiedzi na pytania dziennikarzy padały kolejne obietnice. W grudniu 2023 r. prezydent miasta Rafał Trzaskowski zapowiadał, że prace na Ochocie mogłyby ruszyć w 2025 r., jednak tak się nie stało. Zapewne wpłynął na to fakt, że z powodu utrudniającej ruch budowy tramwaju do Dworca Zachodniego pojawiła się potrzeba, by więcej linii tramwajowych kończyło bieg na placu Narutowicza. Z kolei w połowie grudnia 2024 r. Rada Warszawy przyznała dodatkowe 18 mln zł na planowaną przebudowę, zwiększając zarezerwowaną na ten cel kwotę do 43 mln zł. Dało to nadzieję na rychły start przebudowy, jednak już miesiąc później rozwiązano umowę z projektantem.

Można odnieść wrażenie, że miasto od dawna już nie wiedziało, co z tą inwestycją począć. Gdy w 2024 r. próbowaliśmy dowiedzieć się, co dalej z placem Narutowicza, urzędnicy twierdzili, że trzeba skoordynować przebudowę placu z zapowiadanym na kolejną dekadę remontem kolejowym i jeszcze odleglejszą budową metra. Chodzi o planowany przez PKP PLK remont linii średnicowej w Warszawie (podczas jego trwania wyłączony będzie ruch tramwajowy w Alejach Jerozolimskich) oraz szykowaną powoli budowę 4. linii metra (jedna ze stacji ma powstać pod pl. Narutowicza).

Przebudowa tunelu średnicowego wpływa na możliwość rozpoczęcia prac przy pl. Narutowicza, ponieważ wyłączy ona z funkcjonowania całe Aleje Jerozolimskie, w tym biegnące nimi linie tramwajowe, które kontynuują swój bieg Grójecką właśnie przez plac. Inwestycje miejskie i kolejowe muszą być zatem skoordynowane. Dodatkowo, na inwestycję przy pl. Narutowicza wpłynąć mogą prace nad linią metra M4. Mając na uwadze przedstawione uwarunkowania trwa uzgadnianie zakresu prac do wykonania na pl. Narutowicza oraz w ramach przebudowy ul. Grójeckiej – informował redakcję MuratoraPlus w 2024 r. Wydział prasowy Urzędu m.st. Warszawy.

Trudno jednak zrozumieć, w jaki sposób inwestycję przygotowywaną od 2018 r. mogły blokować dwie inne, które ruszą nie wcześniej niż w latach 30. XXI w. Przypomnijmy, że remont planowany przez PKP PLK był już wielokrotnie przesuwany, a obecnie mówi się o rozpoczęciu prac dopiero po 2030 r. Podobnie jest z budową 4. linii metra – w 2024 r. ruszyły zaplanowane na 3 lata prace przedprojektowe, a później potrzeba jeszcze kilku lat na etap projektowy. Wbicie pierwszej łopaty z pewnością nie nastąpi zatem przed 2030 r., a pierwszy etap prac nie obejmie Ochoty. Obie inwestycje bez wątpienia trzeba uwzględnić przy planowaniu prac na Ochocie, jednak wydaje się, że czasu na planowanie i realizację jest wystarczająco dużo.

Ostatecznie, jak się wydaje, przebudowa placu Narutowicza i ulicy Grójeckiej okazała się dla miasta zbyt problematyczna. Po latach planowania mieszkańcy doczekają się w końcu tylko estetyzacji podobnej do tej, jaka spotkała w ostatnich latach plac Bankowy. Nowa zieleń, remont chodników, mała architektura. Czy tyle wystarczy, by o centrum Starej Ochoty znów można było na jakiś czas zapomnieć?

Ile jest w Polsce linii metra? Wykaż się wiedzą w quizie o metrze warszawskim
Pytanie 1 z 10
Ile linii metra ma obecnie Warszawa?
Podcast Architektoniczny
Piotr Grochowski. Architekt, który bywa przedsiębiorcą
Murator Plus Google News