Mokotowski trójkąt niezgody. Nowy blok stanie 10 m od sąsiada. Miasto nie dało zgody, wojewoda dał

U zbiegu ul. Pohorskiego i Al. Wilanowskiej w Warszawie już jest tak gęsto, że można mówić o mokotowskim Hongkongu. Niezabudowany pozostał właściwie tylko wąski trójkąt przy samej ulicy. Ale nie na długo, bo deweloper planuje tu 11-piętrowy budynek przypominający kształtem piramidę. Co ciekawe, nie będzie to jedyny trójkątny budynek w okolicy.

Architekci sami sobie kopią grób. Robert Konieczny wzywa do większej solidarności zawodowej I Architektura-murator

Zabudują wąski trójkąt przy Al. Wilanowskiej. Jest pozwolenie na budowę

Okolice stacji metra Wilanowska zaczęła się zagęszczać w latach 90., ale prawdziwy boom przyszedł po 2015 r. Dziś wciąż buduje się tu dużo i gęsto, ale powoli zaczyna brakować miejsca. Budynki tłoczą się jeden przy drugim, wciskają na najmniejsze nawet działki. Jeśli osiedle Bliska Wola nazywa się niekiedy wolskim Hongkongiem, to w rejonie ul. Bukowińskiej wyrósł Hongkong mokotowski.

W 2026 r. firma deweloperska Proland uzyskała pozwolenie na budowę bloku na bodaj ostatnim wolnym skrawku ziemi w okolicy, zlokalizowanym u styku ul. Pohorskiego i Al. Wilanowskiej. To działka, która w najwęższym miejscu ma zaledwie 3 m szerokości. Ten jej kraniec pozostanie niezabudowany, ale na szerszym fragmencie deweloper planuje 11-kondygnacyjny blok z 37 mieszkaniami oraz z usługami w parterach. Od najbliższego sąsiada (też budynku mieszkalnego) blok będzie dzielić tylko nieco ponad 10 m.

Działka u zbiegu ul. Pohoskiego i al. Wilanowskiej w Warszawie
Autor: Szymon Starnawski/Grupa Murator
Wizualizacja planowanego bloku przy styku ul. Pohorskiego i Al. Wilanowskiej w Warszawie
Autor: POLE Architekci/Proland/ Materiały prasowe Wizualizacja planowanego bloku przy styku ul. Pohorskiego i Al. Wilanowskiej w Warszawie

„11-kondygnacyjny blok” to jednak określenie nieścisłe, gdyż nowy budynek będzie miał zmienną wysokość, od 3 do 11 pięter. Wszystko po to, żeby spełnić normy nasłonecznienia w tak ciasnej zabudowie. Budynek będzie się kaskadowo obniżał, co pozwoli także na utworzenie tarasów dla mieszkańców. W najwyższym punkcie (od strony ul. Pohorskiego) budynek ma mieć 35 m, czyli dokładnie tyle, ile dopuszcza tu plan miejscowy. Ostatecznie, jak podaje „Gazeta Wyborcza”, nowy obiekt zajmie tylko ok. połowę dostępnego terenu. W najwęższym miejscu będzie mieć tylko 7,8 m szerokości. Ponieważ spełnienie norm dotyczących miejsc parkingowych było tu wyzwaniem, projektanci z POLE Architekci zaplanowali 3-kondygnacyjny parking podziemny.

Co ciekawe, jesienią 2025 r. miasto odmówiło wydania dla tej inwestycji pozwolenia na budowę. Inwestor odwołał się jednak do wojewody mazowieckiego, który uchylił decyzję miasta i wydał pozwolenie. Warto podkreślić, że zabudowę na omawianej działce dopuszcza plan miejscowy z 2006 r. Nie jest to więc przykład inwestycji w trybie lex deweloper, tylko budowa bloku w miejscu, w którym władze Warszawy już lata temu na to pozwoliły.

POLE Architekci nie pierwszy raz zaskakują kreatywnością

Warto zauważyć, że inwestycja planowana na działce przy Al. Wilanowskiej nie jest pierwszym w karierze pracowni POLE Architekci projektem starającym się do maksimum wykorzystać trudną działkę. Przypomnijmy, że na Woli dobiega obecnie końca realizacja inwestycji Wola Księcia Janusza, gdzie nowy, niski blok stanął ok. 13,5 m od PRL-owskiego sąsiada z wielkiej płyty. Architekci pisali w tym przypadku o „wąskiej i wymagającej działce” (ok. 30 m szerokości), na której mimo to udało się zmieścić 28 mieszkań i lokale usługowe.

  • Zobacz inwestycję Wola Księcia Janusza i czytaj dalej:

Pracownia POLE Architekci ma też na koncie m.in. nowoczesny budynek mieszkalny przy ul. Jana Olbrachta 24. Choć na pierwszy rzut oka blok ma 7 kondygnacji, w świetle prawa jest trzypiętrowy, gdyż większość mieszkań to lokale dwupoziomowe. Budynek prezentuje się dość kuriozalnie w otoczeniu znacznie niższej zabudowy, jednak ponownie zarzuty należałoby tu mieć przede wszystkim do miasta – plan miejscowy dopuszczał na działce zabudowę do 45 m.

Olbrachta 24
Autor: Szymon Starnawski

To nie jest zarzut do jego autorów ani do inwestora, ale do twórców miejscowego planu, którzy – nie wiedzieć czemu – nawiązali tu dopuszczalnymi parametrami do sąsiadujących od tyłu bloków, a nie do kontekstu małomiasteczkowej w swym charakterze ulicznej pierzei

– opisywał tę sytuację w 2023 r. dla „Architektury-murator” Krzysztof Mycielski.

Okolica pełna trójkątów. To efekt wykorzystywania wąskich działek

Choć blok planowany przez firmę Proland będzie się zdecydowanie wyróżniał kaskadową bryłą, w szeroko pojętych okolicach Dworca Południowego można, co ciekawe, znaleźć sporo budynków na planie trójkąta. Te podobieństwa łatwo zrozumieć, gdy spojrzy się na podział gruntów w okolicy – wszystkie obiekty powstały na wąskich paskach gruntu, co w połączeniu z normami nasłonecznienia i chęcią wykorzystania terenu do maksimum zaowocowało trójkątami.

Zaczęło się w 2018 r. od trójkątnego biurowca Villa Metro, który projektantom (Dziuba Architekci) udało się zmieścić na ciasnej działce między ulicami a stacją metra. Ponieważ budynek częściowo zajął miejsce jednego z wejść do stacji, deweloper (Reform Company 3) wybudował dwa nowe. Z kolei w 2021 r. nieco dalej na wschód powstał przeznaczony na wynajem spiczasty blok LivUP Puławska 186 (Matexi + Brit Plan). Kolejny trójkąt oddano do użytku dwa lata później: był to aparthotel Wilanowska Metro Park od firmy Park Projects (projekt: Decorum Architekci). Niebawem dołączy do nich inwestycja Proland przy Alei Wilanowskiej.

Zabudowa w rejonie skrzyżowania ul. Bukowińskiej i Alei Wilanowskiej w Warszawie
Autor: Szymon Starnawski/Grupa Murator
Podcast Architektoniczny
Architektura, marketing, media – (nie)bezpieczne związki