Posprzątać można, ale remontować nie ma komu. Krakowianie, przyzwyczajcie się do tego widoku

Otoczenie Hotelu Cracovia i Kina Kijów jest obecnie jednym z najbrzydszych miejsc w centrum Krakowa (choć konkurencja jest duża). Wraz z hotelem, w ruinę popadają schody esplanady łączącej dwa budynki. To ziemia niczyja. Schody obrastają więc w śmieci, a stoją przecież na widoku, obok funkcjonującego Kina Kijów. Po naszej interwencji Apollo Film posprzątało teren, w kolejce do porządków ustawiło się też miasto Kraków. Taki widok będzie nam jednak towarzyszył przez najbliższą dekadę.

Plac Centralny w Warszawie gotowy

Remontu nie będzie, ale miasto też chce sprzątać schody Kina Kijów [aktualizacja]

Znów aktualizujemy artykuł, bo do sprawy niszczejących schodów między zabytkowymi Kinem Kijów i Hotelem Cracovia odniosło się miasto Kraków.

Schody znajdują się na działce gminnej, choć powstały w przeszłości w celu obsługi hotelu i kina i tak też były przez lata wykorzystywane. Zarządcy tych obiektów odmawiają ich remontu, nie ma go w planach również miasto, dlatego kilka lat temu zostały zamknięte. MPO wkrótce posprząta przestrzeń pod schodami, a dostęp do niej zostanie skutecznie zablokowany płytami

— pisze "A-m" Piotr Subik z biura prasowego. W ubiegłym tygodniu teren uprzątnął i zabezpieczył siatką na własny koszt zarządca Kijowa, Apollo Film. Teren prezentuje się lepiej, ale daleko mu do standardu, którego można by oczekiwać po tak eksponowanym miejscu w centrum miasta. Czy po interwencji przedsiębiorstwa oczyszczania będzie wyglądać lepiej? I jak prezentować się będą płyty? To pytania zasadne, bo na kompleksowy remont Hotelu Cracovia i otoczenia się nie zapowiada, a czekać na niego będziemy prawdopodobnie i dekadę. Z efektem końcowym tych "poprawek" będziemy więc żyć długo.

Zobacz także: Zabytkowy Hotel Cracovia się sypie. Ministerstwo, które obiecało remont: hotel pozostaje w naszym obszarze zainteresowań

W historii socmodernistycznych schodów i esplanady projektowanych przez Witolda Cęckiewicza smutne jest to, że jest to integralny element całego kompleksu, przemyślany i ciekawy - znajdujące się tam kręte schody, których dziś w ogóle już nie widać, publikowano kiedyś na całej stronie w "Architekturze". Otwarta przestrzeń tarasu aż prosi się o rewitalizację, o wtłoczenie w nią życia, co przecież nie byłoby trudne - obok, w Cracovii (połączony bezpośrednim wejściem) znajduje się lokal gastronomiczny tłumnie odwiedzany przez mieszkańców i turystów. Mimo średniego stanu, na czynnej stronie schodów przesiadują ludzie, oczekując na autobus albo po prostu spędzając czas.

Ta przestrzeń mogłaby wyglądać diametralnie inaczej, mogłaby być używana przez Krakowian. Miasto woli jednak przeznaczać dziesiątki tysięcy złotych np. na realizację murali oprotestowywanych przez mieszkańców czy rozbiórkę cokołu po dawnym pomniku.

Miasto zabytków.

Hotel Cracovia, widok spod tarasu przez schody
Autor: Wacław Nowak [w:] Architektura (11/1970), odwrót okładki/ Materiały prasowe Hotel Cracovia przez "rybie oko" Wacława Nowaka

Teren posprzątany - sprawdziliśmy [aktualizacja]

Po naszej czerwcowej interwencji, zgodnie z obietnicą, Apollo Film, właściciel Kina Kijów w Krakowie, posprzątał teren wokół esplanady i zabezpieczył dodatkowo przestrzeń pod schodami siatką. Choć przestrzeń sama w sobie za sprawą brezentu i ogrodzenia nie jest estetyczna, nie przypomina już meliny.

Na odpowiedź przedstawicieli miasta w sprawie tego, do kogo należy obowiązek utrzymania porządku na tym terenie, wciąż czekamy.

Tak się obecnie prezentuje:

Degradacja w mieście zaczyna się zwykle od jednej stłuczonej szyby, od jednego bazgroła na ścianie. Jeżeli nie zareagujemy szybko, pojawią się kolejne. Wandalizm i brud w mieście mają tendencję do rozprzestrzeniania. Fakt, że jedno z najbrzydszych miejsc w centrum Krakowa jest jednocześnie miejscem, za które nikt nie czuje się odpowiedzialny, znacznie pogarsza sprawę. Co gorsza, doszliśmy do punktu, w którym właściciel terenu przy Kinie Kijów (ktokolwiek nim jest) od tygodni nie zauważa najwyraźniej, że to eksponowane miejsce jest w coraz gorszym stanie.

Kto posprząta? Po naszej interwencji uzyskaliśmy ochotnika i deklarację.

Smród, brud i ubóstwo

Przy schodach esplanady między Kinem Kijów a Hotelem Cracovia unosi się nieprzyjemny słodkawy zapach. Całe pokryte są brudnym brezentem, do którego już przywykliśmy. Są w tak złym stanie, że podpiera je drewniana konstrukcja. Ostatnio jednak tego obrazu rozpaczy dopełniły nowe dodatki. Za zabytkowymi schodami otwarto nieformalną toaletę, zaś pod schodami i właściwie wszędzie dookoła działa spontaniczne wysypisko śmieci. Którego nikt nie sprząta od tygodni. Niestety mam nieprzyjemność monitorować tę sytuację dość często. Dotąd schody otaczała o wiele bardziej subtelna posypka z petów. Jesienią mieszały się malowniczo z pojedynczymi suchymi liśćmi. Wieczorami i nocą ucztują tu szczury.

Wydawać by się mogło, że schody należą do Muzeum Narodowego, właściciela Hotelu Cracovia. Nie. Drugim oczywistym kandydatem jest Apollo Film, właściciel Kina Kijów. Też nie. Właścicielstwo nie jest w tym przypadku sprawą oczywistą, bo jak się dowiaduję, w różnych punktach schodów właściciel jest inny. Wszystkie rozmowy prowadzą więc do miasta. Potwierdzenie otrzymamy dopiero w przyszłym tygodniu.

Zespół budynków to dzieło prof. Witolda Cęckiewicza; jako jeden z najwybitniejszych przykładów architektury socmodernistycznej w Krakowie i Polsce został wpisany do rejestru zabytków. W Cracovii ma powstać Muzeum Architektury i Designu. Kiedyś.

Kino Kijów i schody
Autor: Julia Dragović/ Archiwum prywatne Schody podczas festiwalu filmowego

Choć Hotel Cracovia niszczeje, a wraz z nim schody, druga część zespołu - Kino Kijów - ma się świetnie. Krakowianie chodzą oglądać tu filmy, pić kawę w Filmowej Cafe albo podziwiać wspaniałą gigantyczną mozaikę Krystyny Strachockiej-Zgud. Podczas festiwali, kiedy wejście rozświetlają mocne telewizyjne lampy, do wejścia głównego prowadzi czerwony dywan, a obok parkowane są luksusowe samochody marek sponsorskich, goście w garniturach i długich sukniach przechadzają się wzdłuż brezentu, nieformalnej toalety, wysypiska śmieci, sennych jeszcze szczurów. Nie widzą tego jednak - bo niczym miejsce zbrodni, schody zasłaniane są wyjściowym czarnym parawanem wstydu.

Teoria brudnego brezentu (bo to wersja krakowska)

Rozumiem, że na remont tego kompleksu nie ma pieniędzy. Ktokolwiek okaże się właścicielem i opiekunem schodów, z pewnością posiada na stanie miotły, worki na śmieci, rękawice ochronne - strzelam - może nawet szufelki. Najbardziej kosztowna są jednak chęć i - o ile chęć się nie znajdzie - konsekwencje nieutrzymywania tu porządku. 

Schody przy Hotelu Cracovia
Autor: Julia Dragović/ Archiwum prywatne Śmietnik

Właściciele schodów muszą sobie przecież zdawać sprawę, że miejsce tak specyficznie rozplanowane i tak zohydzone musi być utrzymywane w możliwie jak najlepszym stanie i porządku. Dlaczego? Dekady temu (jak ten czas leci) opisali to naukowcy. Łamanie norm społecznych i wandalizm jest w mieście zaraźliwy. Teoria rozbitych okien to nie wymysł, a jedna z przyczyn, dla których dziś przeprowadzamy tyle rewitalizacji. Rozbite szyby w oknach, śmieci, graffiti, zaniedbane budynki sprzyjają rozwijaniu się podobnych zjawisk w "zainfekowanym miejscu" - jeżeli szybko się ich nie usuwa, następny w kolejce czeka szereg aspołecznych zachowań z dość sporego katalogu. Toaleta to dopiero początek.

Przez kilka tygodni nikt nie wziął się za uprzątnięcie śmieci, bo wśród wszechobecnego syfu prawdopodobnie po prostu ich nie zauważył. A to świadczy o tym, że odblokowaliśmy nowy poziom zobojętnienia na to, co dzieje się wokół budynku. To duży powód do niepokoju.

Czego uczą nas podobne historie z innych miast? Po pierwsze, pierwszy i w największym stopniu straci na tym zawsze zabytek. Po drugie, problematyczną architekturę (brudną, zaniedbaną, śmierdzącą) łatwiej spisuje się na straty.

Śmieci zostaną uprzątnięte - mamy chętnego

W toku przygotowań do tego artykułu, Apollo Film zadeklarowało, że uprzątnie teren, mimo że nie jest właścicielem.

W opinii prawników Spółki wskazany teren i schody nie stanowią własności Apollo Film, o czym Spółka oficjalnie poinformowała już zainteresowane strony. Pomimo, że w świetle opinii prawnej nie jest to nasz teren, Zarząd Apollo Film – kierując się przede wszystkim troską o bezpieczeństwo swoich pracowników oraz klientów – podjął decyzję o niezwłocznym wysprzątaniu i zabezpieczeniu tego miejsca na własny koszt. Prace te zostaną przeprowadzone w przyszłym tygodniu

— poinformował mnie zarząd Apollo Film. 

Ustalenie właściciela terenu pozwoli utrzymać w tym miejscu porządek na dłużej, a przynajmniej jego egzekwowanie.

Zobacz także: Ładne, bo czyste. Czyli dlaczego tak łatwo polubiliśmy nową Cepelię, a starą byliśmy gotowi burzyć

Podcast Architektoniczny
Asman i Pieniężny. Niewidzialni architekci i bieda-architektura
Architektura Murator Google News