„Podniebne metro” w Zakopanem, Białce Tatrzańskiej i... Warszawie? Marzenia i polityka

Słysząc „transport publiczny”, mało kto myśli o zawieszonych na linach gondolach sunących nad miastem. A jednak są na świecie miejsca, gdzie takie rozwiązanie się sprawdza. Czy sprawdziłoby się także w Polsce? Być może przekonamy się już lada moment, gdyż kilka takich projektów jest bliskich realizacji. Jeszcze więcej jest jednak fantazji o gondolach.

Kolej gondolowa na Stóg Izerski

i

Autor: Pnapora/ CC BY-SA 4.0
Jakub Figel: Jak budować porozumienia między architektem a jego klientami?

Kolej gondolowa, czyli „podniebne metro”

Z korkami w miastach rzadko się walczy, przenosząc ruch nad ziemię. Jeśli już się to zdarza, najczęściej chodzi o pociągi czy tramwaje na wiaduktach. Znacznie rzadziej spotyka się kolej gondolową, czyli kilku- czy kilkunastoosobowe gondole podróżujące na rozpiętych w powietrzu kablach. Na świecie ten środek transportu stosują na większą skalę m.in. Mexico City, La Paz i Singapur. W Polsce poza obszarami górskimi kolej gondolowa istnieje np. we Wrocławiu – to słynna „Polinka”. Można powiedzieć, że stanowi ona część systemu komunikacji miejskiej, gdyż pozwala pokonać przeszkodę terenową w postaci Odry, a bilet na nią kosztuje tyle samo, co na autobus. Bardziej turystyczny charakter ma złożona z dwóch linii kolej linowa „Elka” w Chorzowie.

Kolej gondolowa „Polinka” nad Odrą we Wrocławiu
Autor: Pibwl/ CC BY-SA 4.0 Kolej gondolowa „Polinka” nad Odrą we Wrocławiu

Największą zaletą kolejki gondolowej jako środka transportu jest omijanie korków na powierzchni. Ma ona także walor turystyczny, a do tego jest dość ekologiczna (brak spalin) i cicha. Minusem jest niewielka prędkość i mała pojemność. Z tych względów rozwiązanie to sprawdza się głównie na terenach górskich, gdzie do pokonania są duże różnice wysokości.

Białka Tatrzańska – transportowa rewolucja

We wrześniu 2025 r. starosta wydał pozwolenie na budowę kolejki gondolowej w Białce Tatrzańskiej. Ambitna inwestycja obejmuje trasę o długości nieco ponad 1,5 km z centrum Białki Tatrzańskiej na szczyt Litwinki. Autorem projektu architektoniczno-budowlanego jest mgr inż. arch. Tomasz Markowski.

Jak czytamy w pozwoleniu na budowę, liny kolejki zawieszone będą na 6 podporach o wysokości od 13,5 do 69 m. Cztery z nich znajdą się na zboczu Czarnej Góry - Litwinki. Jak widać na wizualizacji, podpora obok kościoła w Białce będzie zarazem wieżą widokową. Trasę obsługiwać ma ok. 36 kabin, każda zdolna pomieścić do 10 osób. Inwestycja ma się zakończyć w 2027 r.

Wizualizacja kolejki gondolowej w Białce Tatrzańskiej
Autor: Białka Ski Resort Sp. z o. o./ Materiały prasowe Wizualizacja kolejki gondolowej w Białce Tatrzańskiej

Poza podporami inwestycja obejmie także stację dolną kolejki z budynkiem wielofunkcyjnym oraz stację górną. Ta pierwsza będzie mieć 6195,85 m² powierzchni użytkowej i cztery kondygnacje (w tym jedną podziemną. W budynku o wymiarach 79,32 m na 52,76 m przewidziano 15 lokali usługowych, w tym:

  • stację pasażerską,
  • dział księgowości,
  • salę zebrań,
  • lokal gastronomiczny,
  • 11 lokali usługowych (zapewne na wynajem).

W przypadku stacji górnej żadnych atrakcji nie przewidziano: powstanie mały, jednopiętrowy budynek (14,24 m² powierzchni użytkowej), służący zapewne tylko do wsiadania i wysiadania. Obok zaplanowano jednak taras widokowy.

Krynica-Zdrój – kolej gondolowa, na którą czekano 33 lata

7 stycznia [2026 r. – przyp. red.] nadałem klauzulę ostateczności decyzji środowiskowej dla projektu kolei gondolowej, która połączy centrum Krynicy-Zdroju (Hala Lodowa) z Czarnym Potokiem – dolną stacją Kolei Gondolowej Jaworzyna Krynicka. To inwestycja, która realnie zmieni komunikację i atrakcyjność miasta

– podał na Facebooku burmistrz Krynicy-Zdroju Piotr Ryba.

To ważny krok do budowy trasy „podniebnego metra”, którą władze miasta pierwszy raz zapowiedziały aż 33 lata temu, w 1993 r. Nowa kolej gondolowa połączy centrum miejscowości (Halę Lodową) z Czarnym Potokiem. Długość trasy to ponad 2  km. Będzie to ogromne ułatwienie komunikacyjne nie tylko dla turystów, ale i dla mieszkańców. Planowany odcinek ma stanowić naturalne uzupełnienie istniejącej kolejki z Czarnego Potoku na szczyt Jaworzyny Krynickiej.

Kolej gondolowa na szczyt Jaworzyny Krynickiej
Autor: Rafał M. Socha (Azymut)/ CC BY-SA 4.0 Kolej gondolowa na szczyt Jaworzyny Krynickiej

Inwestycja Grupy PKL nie ma jeszcze oficjalnego terminu realizacji, choć zapewne jest on nieodległy, gdyż miasto lada moment planuje starać się o pozwolenie na budowę. Kolej gondolowa ma być całoroczna i odciążyć ulice Krynicy-Zdrój od ruchu samochodowego, zapewniając alternatywny sposób dostania się do popularnego Czarnego Potoku.

Zakopane – dwie linie „podniebnego metra” wciąż w sferze obietnic

Sunące nad miastem gondole od kilku dekad zapowiada Zakopane, jednak plany te wciąż nie weszły w fazę realizacji. Na początku 2026 r. Polski Fundusz Rozwoju, właściciel spółki Polskie Koleje Linowe, przypomniał pomysł w ramach – jak się wydaje – politycznej zagrywki. Mediom takim jak serwis propertynews.pl przekazano, że PFR chciał budować w Zakopanem kolej gondolową w ramach wieloletniego planu inwestycyjnego o łącznej wartości ponad 500 mln zł. Według PFR wymagałoby to jednak zapewnienia stałego źródła dochodów dzięki wejściu spółki PKL na Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie – na które nie zgodzili się m.in. lokalni radni. Jak jednak dowiedziała się „Gazeta Krakowska”, PFR nie przedstawił radnym żadnych konkretnych planów dotyczących kolejki gondolowej w Zakopanem. Wygląda więc na to, że inwestor wyciągnął ów pomysł z szuflady głównie po to, żeby pokazać samorządowcom, ile stracą na niewpuszczeniu PKL na giełdę.

Przypomnijmy, że według pomysłów sprzed blisko dwóch dekad w Zakopanem planowano dwie linie podniebnej kolejki:

  • od centrum do Kuźnic,
  • z Cyrhli do Krzeptówek.

Kolejka biegłaby zatem zarówno z północy na południe, jak i ze wschodu na zachód, zapewniając omijającą korki komunikację dla sporej części mieszkańców i rzesz turystów. Tym bardziej, że zdalnie sterowane wagoniki miały same zatrzymywać się przy wyznaczonych przystankach, funkcjonując jak tramwaj czy metro. Pomysł upadł jednak w obliczu gigantycznych kosztów realizacji.

Warszawa – gondole nad Wisłą do ZOO i Centrum Nauki Kopernik

Wizualizacja kolejki gondolowej planowanej w Warszawie w 2021 r.
Autor: Urząd Dzielnicy Praga-Północ/ Materiały prasowe Wizualizacja kolejki gondolowej planowanej w Warszawie w 2021 r.

Pomysł na kolejkę gondolową w 2021 r. pojawił się także w Warszawie. Urząd Dzielnicy Praga-Północ zaprezentował wówczas nową wizję Parku Praskiego, według której jedną z atrakcji miałyby być właśnie gondole. Przewidywano dwie linie kolejki: jedną prowadzącą z ZOO do Parku oraz drugą z parku w okolice Centrum Nauki Kopernik po drugiej stronie Wisły.

Cały projekt połączony jest wspólnym konceptem funkcjonalnym, materiałowym wykończeniem, planem biznesowym na rzecz generowania dochodu dla Domu Kultury. Przy czym projekt jest zgodny z MPZP, nie doprowadza do wycinki drzew

– zachwalał wówczas wiceburmistrz dzielnicy Dariusz Kacprzak.

Co ciekawe, nie była to pierwsza taka wizja. W latach 2003–2005 bardzo podobną koncepcję promował szef biura promocji miasta Tadeusz Deszkiewicz. Jak mówił, „Warszawa jest taka szara, a ja lubię szalone pomysły. Powinniśmy mieć coś odlotowego – kolej liniową z gondolami w kształcie szklanych kulek”. Koncepcję przerzucenia nad Wisłą kolejki gondolowej ówczesny prezydent miasta Lech Kaczyński nazwał „bardzo ciekawą i oryginalną”, zaznaczając zarazem, że miasto nie ma takich planów inwestycyjnych. Ostatecznie ani w 2005, ani w 2021 r. z marzeń o gondolach nic nie wyszło. Zabrakło woli politycznej i pieniędzy.

Podcast Architektoniczny
TKHolding. Żałujemy, że architektura przegrała z emocjami i procedurami
Architektura Murator Google News