Kościół, stadion, teatr. Ambitny plan byłego kapelana polskiej reprezentacji wciąż czeka na ukończenie

2026-01-13 12:57

Wizja była odważna i przełomowa. Ks. Adam Zelga, proboszcz, były kapelan reprezentacji w piłce nożnej oraz architekt Rafał Szczepański stworzyli projekt kościoła, który miał być dla parafian więcej niż świątynią. Kultura, sport, religia. I mała przychodnia. Przy Kokosowej 12 w Warszawie stanął kościół z gigantycznymi oknami i prostą bryłą. Ale koszty okazały się zbyt wielkie. 20 lat później budowa wciąż trwa.

Gala konkursu „Życie w Architekturze”, rozmowa z Ewą P. Porębską

Nowoczesny kościół tradycyjny

Niewielka kaplica przy ul. Kokosowej od dawna już nie wystarczała parafianom. W 2006 roku architekt Rafał Szczepański wykona projekt kościoła; jak 3 lata później powie dziennikarzowi Wyborczej - kościoła fundamentalnie tradycyjnego:

Jednonawowa bazylika z kaplicą zamknięta w formie dwóch sześcianów. Surowy. Z żelbetu. Tylko sztywna konstrukcja może powstać w tak wrażliwym miejscu, na skarpie.

Zobacz także: Kurczące się kościoły. "Szyte na miarę" świątynie XXI wieku rezygnują z przepychu, witraży i wysokich wież

Kościół na Kokosowej w Warszawie

i

Autor: Szymon Starnawski / Grupa Murator

Trzy drogi do jednego celu

Podczas tej rozmowy na działce na Skarpie Warszawskiej trwała już budowa. Przy fundamentach do zdjęcia pozował fotoreporterowi proboszcz parafii pw. błogosławionego Edmunda Bojanowskiego, ksiądz Adam Zelga. Publicysta, kibic Legii. Kiedy Jerzy Engel prowadził kadrę, Zelga był kapelanem reprezentacji.

Proboszczem na Kokosowej będzie do 2025 roku. Łącznie 24 lata.

Na świątynię miał zupełnie niecodzienną wizję opartą na trzech filarach: budynkach kościoła, stadionu i teatru. Tu, na Ursynowie, wszystkie trzy miały się zrealizować w jednym obiekcie. — W XXI wieku religia powinna prowadzić do Boga przez kulturę i sport — mówił.

Zobacz także: To pierwszy nowy kościół od 500 lat. Nie ma frontu, z chrzcielnicy rozciąga się widok na cmentarz, zabytek i las

Kościół na Kokosowej w Warszawie

i

Autor: Szymon Starnawski / Grupa Murator

Miejsce Boga, kultury, sportu i zdrowienia

Zamiast kościoła dolnego Rafał Szczepański zaprojektował salę wielofunkcyjną, choć myślą przewodnią dla niej był teatr. Dziś odbywają się tu m.in. pokazy filmowe kina Mundek. Jest scena, reflektory.

Choć z perspektywy przechodnia kościół wygląda na kostkę, jest prostopadłościanem. Wydłużona bryła ma niemal 40 metrów długości, wystaje ponad skarpę. Wielkie okrągłe przeszklenia z przodu i z tyłu kościoła przecięte krzyżem to symbol hostii. Tłem dla ołtarza jest więc zieleń i widok na Warszawę. I na niebo - jak w krakowskiej Arce Pana Wojciecha Pietrzyka przed wstawieniem współczesnych witraży. Wieża kościoła na Kokosowej ma być jak latarnia morska.

Wnętrze świątyni jest ascetyczne. Surowy beton ocieplają drewniane ławki.

Według projektu dziedziniec między kościołem a mniejszymi budynkami kancelarii i plebanii miała wypełniać woda. Droga do kościoła - w formie mostu. Przestrzeń pomiędzy plebanią a kancelarią złączyć miało boisko, a pod nim, schowaną w ziemi, przewidziano przestrzeń dla nauki i spędzania czasu - bibliotekę, świetlicę, komputery. Z myślą o seniorach miała tu też ruszyć mała przychodnia oparta na wolontariacie licznych lekarzy mieszkających w sąsiedztwie.

Prawdziwe centrum życia społeczności lokalnej.

Kościół na Kokosowej w Warszawie

i

Autor: Szymon Starnawski / Grupa Murator

World Trade Center i Matka Boska

Po otwarciu nowego kościoła, do kaplicy przeniesiono obraz Matki Boskiej. W dolnej części obrazu - dwie szklane wieże. Zamknięto w nich fragmenty nowojorskiego World Trade Center wydobyte z gruzu. To dar od byłego arcybiskupa Nowego Jorku, Edwarda Egena. Co roku 11 września proboszcz Zelga odprawiał mszę w intencji ofiar i pokoju na świecie.

Zobacz także: W awanturze o Dino na Wilanowie przegapiliśmy dwie rzeczy: realny problem i prawdziwego zwycięzcę

Wieczna budowa

Już w 2009 roku na ukończenie budowy parafia potrzebowała miliona złotych. Dziś, 20 lat od wykonania projektu, przy Kokosowej 12 wciąż stoi ogrodzenie budowy. Choć kościół funkcjonuje od lat, całego założenia nadal nie udało się ukończyć. Widok na kościół przesłaniają samochody parafian parkujące na betonowych płytach. Jeżeli projekt zostanie zrealizowany, w przyszłości przeniosą się na ubocze i schowają za pasem zieleni.

Pozostałe obiekty zimują w stanie surowym zamkniętym, czekając na lepsze czasy; wraz z nimi - ambitne inicjatywy i wizje byłego już proboszcza. Strona internetowa parafii, podobnie jak kościół, również w budowie.

Źródła: Architekt Rafał Szczepański / nonkanon.com; Dariusz Bartoszewicz, Pograć po mszy. Nietypowy kościół na Ursynowie / wyborcza.pl
Podcast Architektoniczny
Czesław Bielecki. Architektura déjà vu
Architektura Murator Google News