Ich puste wille popadają w ruinę. Kiedyś mieszkali tu najbogatsi Polacy, aktorzy, fabrykanci

2026-03-06 9:24

Konstancin-Jeziorna, położony niedaleko Warszawy, od zawsze znany był z architektury pełnej willi i pałaców. To miejsce, gdzie bogaci Polacy, aktorzy i celebryci nadal wznoszą swoje rezydencje. Choć wiele z tych imponujących budowli powstało przed II wojną światową, niektóre z nich do dziś nie zostały odrestaurowane i niszczeją.

Spacer po Galerii PLATO z Robertem Koniecznym

Konstancin-Jeziorna. Opuszczone wille pomimo ruiny wciąż zachwycają

Stan niektórych willi w Konstancinie to wypadkowa skomplikowanej historii tych terenów. Zrujnowanych obiektów można by pewnie naliczyć kilkadziesiąt - część na przestrzeni ostatnich lat zdążyła już na szczęście odzyskać dawny blask. W opłakanym stanie pozostają m.in. Willa Irena, Helena czy Jezioranka. Opuszczone wille zebraliśmy w naszej galerii.

Zobacz także: Oto najpiękniejsze wille Konstancina-Jeziorny. Bogaci inwestorzy, świetni architekci, przedwojenna Polska

Więcej zdjęć opuszczonych willi Konstancina:

Zabytkowe wille w Konstancinie-Jeziornie. Na ten spacer zabraknie dnia

W podwarszawskim Konstancinie znajduje się ok. 100 zabytkowych willi. Wszystkie warto zobaczyć. Jeśli doliczymy do tego pałace i inne posiadłości objęte ochroną konserwatorską, liczba ta wzrośnie do 150. Swoje domy budowali tu ludzie sukcesu, zbijający fortunę na przemyśle i finansach, ale i związani z kulturą i sztuką. Budynki projektowali najlepsi architekci; działki na tych terenach bardzo szybko stały się szalenie modne. Gdy rozszerzono ich sprzedaż o tereny Królewskiej Góry - dziś części Konstancina - zaczęły tu powstawać obiekty tak piękne, że do dziś ta okolica jest uznawana za architektonicznie najbardziej atrakcyjną.

Zabudowa obecnego Konstancina-Jeziorny to świetny przekrój mód panujących w willowym budownictwie XX wieku. Charakter zabudowy udało się utrzymać dzięki przemyślanej koncepcji, która ukształtowała teren już na etapie podziału na parcele. Oparta była oczywiście na idei miasta-ogrodu i zabraniała budowy obiektów innych niż uzdrowiskowe lub mieszkalne.

Zobacz także: Miała symbolizować sukces i bogactwo. Willa Lentza w podziemiach miała skarbiec, we wnętrzach Bizancjum

Podziału dokonali hrabia Witold Skórzewski wraz z geometrą Kazimierzem Madalińskim, który jasno i wyraźnie określił i zaplanował warunki zabudowy odwołujące się do dobra wspólnego. Wśród wytycznych dla nowych budynków znalazło się ograniczenie wysokości budynku, czy ich ilości na jednej parceli (na jednej działce mógł stanąć tylko jeden budynek mieszkalny). Domy musiały być niezwłocznie przyłączone do wszystkich mediów, nie można ich było dzielić na mniejsze części i sprzedawać podzielonych.

Tak powstało wzorowe letnisko, które urzeka do dziś. Końcem XIX wieku zaczęła tu kursować kolej podmiejska. W czasie II wojny światowej wille Konstancina praktycznie nie ucierpiały. Niestety, wraz z wycofaniem się wojsk niemieckich, wydano nakaz wysiedlenia wszystkich mieszkańców i właśnie w ta decyzja dla wielu budynków oznaczała ruinę.

Humanscale. Czy umiesz dobrze siedzieć?
Materiał sponsorowany
Materiał sponsorowany

Ogromną tężnię otwarto w 1979 roku. Opuszczone wille przeznaczano na kwaterunek, część niszczała (i niszczeje do dziś). Rezydencje na Królewskiej Górze przeznaczono dla działaczy partyjnych, również tych najważniejszych - willa Gustawa Wertheima trafiła do Bolesława Bieruta. Teren ogrodzono. By zaznaczyć idee ówczesnego ustroju politycznego, w parku Grapa, pośród willi postawiono kilkanaście bloków z wielkiej płyty, a zabudowę byłego letniska uzupełniano socmodernistycznymi pawilonami i budynkami. Tak powstał Konstancin-Jeziorna, jaki znamy dziś.

Teraz znów stoi w obliczu przemian i przyjęcia 10 tysięcy nowych mieszkańców za sprawą inwestycji Grupy Arche w budynkach Królewskiej Papierni i dookoła. O inwestycji oraz o kontrowersjach, jakie inwestycja wywołuje wśród mieszkańców pisała ostatnio red. Karolina Krasny.

Czy wpis do rejestru uratuje wille?

Jak poinformował 5 marca 2026 roku wojewódzki konserwator, do rejestru zabytków zostały wpisane cztery wille: willa Juliana Glassa przy ul. Piasta 12 oraz. trzy sąsiadki, willa Jezioranka na Kraszewskiego 8, willa Jutrzenka na Kraszewskiego 10 i willa Krysieńka na Kraszewskiego 12. Rezydencje znajdujące się w opłakanym stanie są własnością prywatną. Podczas spotkania z konserwatorem właściciele zadeklarowali chęć podjęcia prac remontowych.

Źródła: Wirtualne Muzeum Konstancina, visitkonstancin.pl

Zobacz też: Tak wyglądają wille, które miały więcej szczęścia - dziś zachwycają po remoncie lub właśnie go przechodzą

Podcast miejski
Flip Springer. Architektura ma kłopot
Architektura Murator Google News