Spis treści
Do niedawna był obskurnym placem
Jesteśmy w samym centrum Zielonej Góry. To tutaj w średniowieczu nad Łączą, u stóp porośniętej bujną zielenią górki rozpoczął się jej rozwój pod nazwą Grünberg. Dziś już nie widać skanalizowanej rzeki, natomiast wzgórze, obecnie zwane Winnym, jest chlubą zielonogórzan. Na słonecznym stoku od stuleci uprawiane są w szpalerach szlachetne szczepy winorośli. Od 1818 roku na szczycie stoi domek winiarza Augusta Gremplera. Dobudowana później szklarnia była zaczątkiem dzisiejszej palmiarni. To jeden z najbardziej rozpoznawalnych obiektów w regionie. Po wojnie, gdy Grünberg stał się polskim miastem, winnicą zajął się Grzegorz Zarugiewicz. Jego imię nosi ulica biegnąca po stronie stoku mniej korzystnej dla upraw. Pomiędzy nią a ulicą Prostą znajduje się parking. Jest to punkt strategiczny, gdyż stąd blisko nie tylko do palmiarni, lecz także do miejsc bardziej formalnych: Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubuskiego, siedziby Oddziału Wojewódzkiego NFZ i Urzędu Miasta.
Czytaj także: Parkingostatek z czołgiem na dziobie miał stać się wizytówką Ścinawy. No i w pewnym sensie nią został
Do niedawna parking był zwykłym, obskurnym asfaltowym placem, z rozjeżdżonymi przez auta resztkami trawników i popękanymi płytami chodnikowymi. W godzinach pracy urzędów odbywały się tu drakońskie sceny sceny polowania choć na skrawek wolnej przestrzeni postojowej. Wieczorami było tu niemal pusto. Miasto, będące właścicielem terenu, dostrzegało potrzebę zmian. Na pierwszych wizualizacjach wielkogabarytowa bryła z samochodami na dachu kłóciła się z otwartymi terenami rekreacyjnymi otaczającymi palmiarnię. Z jej tarasów widokowych „piąta elewacja” miała być doskonale widoczna. Dlatego ogłoszony w 2018 roku przetarg na projekt zakładał zielony dach. Zadania podjęło się krakowskie biuro PPA podczaszy pracownia architektury.
Lampy pozginane niczym pnie drzew
Projektanci wzięli sobie do serca słowa hiszpańskiego architekta Alberto Campo Baezy, że obowiązkiem architektów jest tak pracować, by budynki śpiewały. Nie chcieli, żeby ich parking „krzyczał” o swojej funkcji i szpecił otoczenie. Dlatego kubaturę zatopili w zieleni. Wokół budynku i na jego dachu posadzono ok. 4 tys. roślin, w tym 50 drzew, m.in. wiązy, brzozy, magnolie, katalpy i buki.
Strefa rekreacji na dachu obejmuje dwa poziomy. Na niższym zorganizowano kameralne zakątki dla młodszych dzieci, wyżej – przestronny plac dla starszych, z urządzeniami sprawnościowymi i torem rolkarskim. Całość jest nie tylko zazieleniona, ale i oświetlona. Uwagę zwracają zaprojektowane lampy, pozginane niczym pnie drzew.
Czytaj także: Życie w Architekturze 2025. Garaż wielostanowiskowy ze strefą rekreacyjną na dachu. Medusa Group
Różnica poziomów wynika z funkcjonalnego rozplanowania trzech kondygnacji parkingu. Platformy garażowe rozmieszczone zostały co pół piętra, żeby zminimalizować ilość miejsca potrzebnego na rampy i dojazdy. Wcześniejszy parking mieścił około 180 samochodów. Obecnie na całym terenie znajduje się ponad 410 miejsc, z czego 370 w obiekcie kubaturowym.
Do realizacji wybrano najdroższą opcję
Sama konstrukcja parkingu jest typową strukturą żelbetową, ale ukrytą pod skórą z lameli fasadowych, pomalowanych w podobnym jak wejściowa elewacja palmiarni kolorze brązu czy też cortenu. Równoległe pasy z profili stalowych o przekroju prostokąta zostały odchylone od ścian pod różnymi kątami. Te dodatkowe załamania płaszczyzn sprawiają, że poruszając się wzdłuż budynku, z każdym mijanym metrem widzimy inny rysunek fasady, kryjący lub odsłaniający żelbetowe wnętrze.
Projekt parkingu wielopoziomowego w Zielonej Górze na różnych etapach był i jest konfrontowany z opinią publiczną. W 2020 roku to nie Urząd Miasta, ale mieszkańcy określili w głosowaniu, która z trzech zaproponowanych przez architektów wersji elewacji podoba im się najbardziej. Odpadły warianty z siatką cięto-ciągnioną i membraną z siatki mesh. Do realizacji wybrano najdroższą opcję. Dwa lata później, tuż przed oddaniem budynku do użytkowania, miasto ogłosiło konkurs dla mieszkańców na nazwę strefy rekreacyjnej na dachu parkingu. Od tego momentu podniebny plac zabaw znany jest jako Sky Park. Warto podkreślić, że opinia publiczna wyszła poza ramy województwa. W październiku 2025 roku Małopolska Izba Architektów RP podczas Międzynarodowego Biennale Architektury w Krakowie ogłosiła wyniki plebiscytu Salon Architektury 2025. Budynek Sky Park zajął w nim trzecie miejsce.
Łukasz Podczaszy o założeniach autorskich
Parking mieści się tuż przy budynku palmiarni – położonej na szczycie Winnego Wzgórza, porośniętego winoroślami – która stanowi jedną z najbardziej rozpoznawalnych atrakcji turystycznych miasta. Bryła nowego obiektu została wbita w skarpę i zatopiona w zieleni. Jego ażurowa, rdzawa elewacja, składająca się z profili o różnych kątach nachylenia, wprowadziła do przestrzeni element wielowymiarowości i nadała parkowi nową jakość. Oprócz trzykondygnacyjnego parkingu dla samochodów oraz miejsc postojowych dla autokarów przed budynkiem zaproponowano wartość dodaną – przestrzeń rekreacyjną na dachu. Na niej rozplanowano place zabaw, skwery, małą architekturę, a wszystko to w otoczeniu pnącej się po dwóch poziomach zieleni. Dzięki temu zabiegowi obiekt stał się nieodłącznym elementem Winnego Wzgórza, akcentując pełną dostępność i przynależność do przestrzeni publicznej.