Spis treści
PKP PLK unieważnia wybór wykonawcy na linii Czachówek - Pilawa
W okolicach Góry Kalwarii, nad Wisłą zapowiadana jest spektakularna metamorfoza. PKP Polskie Linie Kolejowe rozstrzygnęły w grudniu 2025 roku przetarg na modernizację linii kolejowej nr 12 na odcinku Czachówek Wschodni - Pilawa. Ta warta około 1,3 miliarda złotych inwestycja nie tylko ma usprawnić ruch towarowy, ale przede wszystkim przywrócić połączenia pasażerskie, usuwając jeden z najbardziej uciążliwych punktów na mapie kolejowej Mazowsza. Prace projektowe i budowlane powierzono po rozstrzygnięciu przetargu konsorcjum firm Budimex, Budimex Kolejnictwo oraz Mostostal Kraków. Jednak 13 lutego 2026 r. PKP PLK unieważniły wybór najkorzystniejszej oferty, przywracając jednocześnie, odrzuconą pierwotnie ofertę konsorcjum firm INTOP S.A. (Lider), Trakcja S.A., INTOP Warszawa Sp. z o.o., WKS Grybów Sp. z o.o.
Wszystkie pozostałe w grze oferty zostały przez PLK przeanalizowane ponownie i ponownie została spośród nich wybrana najkorzystniejsza. Za najkorzystniejszą ofertę uznano ofertę konsorcjum: Intop S.A, Trakcja, Intop Warszawa oraz WKS Grybów. Jej wartość wynosi prawie 1,286 mld zł brutto.
Wykonawca będzie miał przed sobą wymagający harmonogram – realizacja prac na odcinku od stacji Czachówek Wschodni do Pilawy zaplanowana jest na lata 2026–2029.
- Czytaj też: Architektoniczny uścisk dłoni nad rzeką Detroit, czyli Most Gordiego Howe’a i jego fenomen
Dziedzictwo Franciszka Szelągowskiego, czyli historia stalowej kratownicy
Planowana rozbiórka obecnego mostu budzi jednak silne emocje, ponieważ jest on obiektem o niezwykle bogatej i symbolicznej historii. Oficjalnie znany jako most kolejowy Glinki–Góra Kalwaria, stanowi serce linii potocznie zwanej „esełką”. Choć strategiczne znaczenie przeprawy w tym miejscu dostrzegano już w latach 30. XX wieku, a Sejm uchwalił jej budowę w lutym 1939 roku, wybuch II wojny światowej brutalnie przerwał te plany.
Budowa ruszyła dopiero po wojnie, w 1949 roku, jako kluczowy element odbudowy sieci kolejowej PRL. Projektantem stalowej, nitowanej konstrukcji kratownicowej był wybitny inżynier Franciszek Szelągowski. Most, wzorowany na przedwojennej przeprawie pod Sandomierzem, składa się z sześciu przęseł o długości około 100 metrów każde, opartych na pięciu betonowych filarach. Całość konstrukcji liczy ponad 620 metrów długości i od momentu oficjalnego otwarcia 1 października 1954 roku stała się jednym z najbardziej fotogenicznych punktów na Mazowszu.
Most, który widział historię. Od zimnej wojny po ewidencję zabytków
Przez dekady obiekt ten pełnił funkcje strategiczne, służąc m.in. do tranzytowych transportów wojskowych między NRD a ZSRR - pociągi z żołnierzami radzieckimi kursowały tędy aż do lat 90.
Mimo dobudowania drugiego toru na pozostałych odcinkach linii w latach 60., most pozostał jednotorowy, co dziś skazuje go na modernizacyjną wymianę.
Wokół mostu toczyła się batalia o jego ochronę. W 2021 roku obiekt został wpisany do gminnej ewidencji zabytków, jednak brak wpisu do rejestru wojewódzkiego sprawia, że nie posiada on pełnej ochrony prawnej. PKP PLK złożyły wniosek o wykreślenie go z ewidencji, by umożliwić rozbiórkę, co spotkało się z głośnym protestem lokalnej społeczności, historyków i miłośników techniki. Dla wielu jest on cennym zabytkiem inżynierii i nieodłącznym elementem tożsamości kulturowej. Zapytaliśmy o to w biurze Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.
- Most w Górze Kalwarii został włączony do Wojewódzkiej Ewidencji Zabytków w dniu 6.07.2021 roku i do dnia dzisiejszego nie został z niej wyłączony - odpowiedziała nam Anna Śmigielska, rzeczniczka Mazowieckiego Wojewódzkiego konserwatora Zabytków.
Wszystko wskazuje jednak na to, że lata 2026–2029 będą czasem pożegnania ze starą konstrukcją. Choć nowa przeprawa obiecuje nowoczesność i sprawną kolej, historia „zardzewiałego mostu” - ofiary własnych ograniczeń technicznych i jednocześnie świadka burzliwych dziejów XX wieku - pozostanie ważnym rozdziałem w kronikach polskiej architektury inżynieryjnej.
- Pisaliśmy też: Przebudowa katowickiego węzła kolejowego całkowicie zmieni transport w regionie. Prace trwają
Nowy most w Górze Kalwarii
Nowy most, w porównaniu do obecnie istniejącego, ma być przesunięty o około 14 metrów na północ. Ta inwestycja będzie wymagała poszerzenia nasypu kolejowego. Pod nowym mostem w Górze Kalwarii będą mogły swobodnie przepływać statki, barki. Żegluga będzie mogła się tu odbywać bez przeszkód. Nowy most ma być tak zaprojektowany by mogły pod nim przepłynąć o wysokości do 6,5 metra.
Inwestycja związana z modernizacja linii kolejowej Czachówek - Pilawa jest prowadzona w formule "projektuj i buduj". Na razie więc trwają jeszcze prace związane z dokumentacją projektową. Przebudowa linii i budowa nowego mostu mają się zakończyć w 2029 roku.
- Może zainteresuje Cię także: Transparentność ważniejsza niż miliardy. Branża budowlana walczy o zdrowe zasady gry. Co dalej z przebudową linii Ełk - Białystok?
Nowe tory, nowy most, przystanki i sterowanie ruchem
Najważniejszym punktem projektu jest oczywiście zastąpienie obecnego, wysłużonego mostu w Górze Kalwarii całkowicie nowym, dwutorowym mostem kolejowym. Obecnie istniejąca przeprawa jest jednotorowa, co od lat stanowi „wąskie gardło”, ograniczające płynność ruchu na linii łączącej Skierniewice z Łukowem. Nowa konstrukcja pozwoli na jednoczesny przejazd pociągów w obu kierunkach, co zwiększy przepustowość trasy.
Modernizacja nie kończy się jednak na samej przeprawie. Wymienione zostaną tory, sieć trakcyjna oraz systemy sterowania ruchem, co umożliwi pociągom pasażerskim i towarowym poruszanie się z prędkością 120 km/h. Dla pasażerów oznacza to nie tylko powrót regularnych połączeń między Czachówkiem a Pilawą, ale i zupełnie nowy standard podróży. Odnowione stacje i przystanki zostaną wyposażone w perony dostosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnościami, nowoczesne wiaty, ławki oraz systemy informacji pasażerskiej.