Spis treści
Angielski gen w sercu Lombardii
Historia obiektu zaczęła się niemal dokładnie sto lat temu, w grudniu 1925 roku. Z inicjatywy Piero Pirellego, prezydenta AC Milan, architekt Ulisse Stacchini (twórca mediolańskiego Dworca Centralnego) oraz inżynier Alberto Cugini stworzyli projekt, który zrywał z ówczesną włoską tradycją budowania stadionów z bieżniami lekkoatletycznymi. Inspiracją były stadiony angielskie – surowe, funkcjonalne i skupione wyłącznie na futbolu.
Budowa była pokazem włoskiej efektywności - trwała zaledwie 13 miesięcy i kosztowała 5 milionów lirów. Inauguracja w 1926 roku zakończyła się hucznym zwycięstwem Interu nad Milanem (6:3), co stało się symbolicznym początkiem trwającej do dziś rywalizacji o tożsamość tego miejsca.
i
Betonowe spirale i czerwone dźwigary - architektoniczny symbol
San Siro, jakie znamy dzisiaj, to efekt trzech wielkich modernizacji, z których każda dodawała budynkowi nową warstwę znaczeniową.
W latach 30. ubiegłego wieku, po przejęciu obiektu przez miasto, dodano zakrzywione narożniki, zmieniając układ trybun w zamkniętą misę.
W roku 1955 Armando Ronca i Ferruccio Calzolari wzbogacili bryłę o drugą kondygnację oraz charakterystyczne, spiralne rampy. Choć pierwotnie planowano rozbudowę do niewyobrażalnych 150 tysięcy miejsc, ostatecznie stanęło na około 85-100 tysiącach. To właśnie te „betonowe spirale” stały się wizualną ikoną stadionu, symbolizującą ruch i energię.
Na Mundial 1990 pod kierownictwem Leo Finziego i Giancarlo Ragazziego wzniesiono trzeci pierścień trybun, wsparty na 11 gigantycznych cylindrycznych wieżach. Cztery z nich podtrzymują widowiskowy dach z czerwonymi dźwigarami, który na stałe wpisał się w panoramę Mediolanu.
„Opera futbolu” i świątynia muzyki" czyli stadion nie tylko dla kibiców
Przydomek „La Scala del Calcio” (Opera Futbolu) nie jest przypadkowy. Stadion ma w sobie coś z operowej dramaturgii. Akustyka stworzona przez kaskadowo ułożone trybuny potęguje ryk tłumu, który – jak twierdził w jednym z wywiadów, Zlatan Ibrahimović – wywołuje unikalną mieszankę pasji i strachu.
Obiekt gościł nie tylko finały Ligi Mistrzów czy mecze mistrzostw świata, ale stał się też „świątynią muzyki”. To tutaj Bob Marley jednoczył fanów obu klubów w rytmie reggae, a Bruce Springsteen czuł się tak dobrze, że wracał tu aż siedem razy. Występowali tu także m.in. Michael Jackson (1987), U2, Rolling Stones, Beyoncé czy Madonna.
Stadion był świadkiem chwil chwały oraz momentów tragicznych, jak mecz Atalanty z Valencią w 2020 roku, uznany za „mecz zero” pandemii COVID-19.
Igrzyska Olimpijskie 2026 i koniec pewniej epoki
Igrzyska Olimpijskie 2026 nadały staremu gigantowi ostatni blask.
Decyzja o budowie nowego obiektu zapadła pod koniec 2025 roku, kiedy miasto sprzedało teren klubom. Choć w 2023 roku uznano stadion za zabytek, plany przewidują wyburzenie około 90-91 procent jego konstrukcji.
Architekci z biur Foster + Partners oraz MANICA – projektują futurystyczną „Katedrę” na 71 500 miejsc, która ma stanąć tuż obok obecnego kompleksu. Z historycznego San Siro zachowana zostanie jedynie niewielka część drugiej kondygnacji jako pamiątka dla przyszłych pokoleń.
Nowy projekt, szacowany na 1,5 miliarda euro, ma być gotowy na sezon 2030–2031. Mimo oporu części mieszkańców, Mediolan stawia na nowoczesność, zrównoważony rozwój i optymalną widoczność, jakiej stary betonowy olbrzym nie jest już w stanie zapewnić. Historia zatoczy koło – po stu latach od inauguracji, światowa stolica mody i designu otrzyma stadion na miarę XXI wieku, żegnając się z ikoną, która definiowała architekturę sportową XX stulecia.
- Przeczytaj także: Ranking 10 najbardziej ekstrawaganckich hoteli świata