Jego pierwotną wersję skrytykował sam król Szwecji. Druga koncepcja Nobel Center w Sztokholmie również budzi kontrowersje

2026-01-19 12:18

W swoim zamierzeniu ma być przestrzenią otwartą na dialog pomiędzy nauką, literaturą i działaniami na rzecz pokoju. Kłopot w tym, że historia jego projektowania pokazuje, jak trudno być otwartym na dialog pomiędzy projektem a opinią publiczną. Jego autor, David Chipperfield, musiał wymyślić Noble Center dwa razy. Pierwsza wersja została oprotestowana, a sąd zakazał budowy w pierwotnej lokalizacji. Krytyka drugiej przypomina polską dyskusję o Muzeum Sztuki Nowoczesnej.

Nowy Strzeszyn w Poznaniu. Spacer z Arturem Celińskim

Dom Nobla: publiczny, całoroczny, „dla wszystkich”

Nowe Nobel Center ma być instytucją publiczną działającą przez cały rok i dostępną dla każdego. Jego program jest pomyślany jako przestrzeń aktywności, a nie pomnik: wystawy, warsztaty, wykłady i wydarzenia kulturalne mają opowiadać o osiągnięciach laureatów Nagrody Nobla i tworzyć forum rozmowy o nauce, literaturze i działaniach na rzecz pokoju.

Ważny jest też symboliczny porządek tej układanki: uroczystość wręczenia Nagród Nobla pozostaje w Konserthuset Stockholm, a bankiet – w sztokholmskim ratuszu. Nowy obiekt nie ma więc przejmować najbardziej ceremonialnych momentów Nobla, lecz stać się jego nowym „domem” w codziennym znaczeniu – miejscem, do którego się wraca, w którym się pracuje, spotyka i uczy. Do nowego budynku ma się też przenieść Nobel Prize Museum.

Czytaj także: Liu Jiakun laureatem Nagrody Pritzkera 2025. To jego praca została nagrodzona "Architektonicznym Noblem"

Budynek ma mieć 13 000 m² powierzchni, a koszt realizacji – wraz z nową wystawą stałą – szacowany jest na nieco ponad 2,5 mld SEK. Zaprojektował go David Chipperfield. To jego druga wizja obiektu, nad którym pracuje od 2014 roku. Wygrał wówczas konkurs, mając za konkurentów m.in. OMA, Snøhettę, SANAA czy Bjarke Ingels Group (BIG).

Chipperfield to wyjątkowo ważna postać dla współczesnej architektury. W 2023 roku przyznano mu najważniejsze indywidualne wyróżnienie w branży – Nagrodę Pritzkera. W laudacji jury jego twórczość została opisana jako wyjątkowo konsekwentna: oparta na rygorze, precyzji i długofalowym myśleniu o architekturze jako służbie publicznej. Podkreślano, że jego odpowiedzi są „spokojne” i „dobrze skonstruowane”, ale nigdy nie są sztuką dla sztuki – pozostają skupione na wyższym celu przedsięwzięcia i dobru wspólnym.

Nobel Center, David Chipperfield Architects

i

Autor: David Chipperfield Architects Wizualizacja Nobel Center w Sztokholmie autorstwa Davida Chipperfielda, ukazująca budynek z czterema bryłami z odzyskanej cegły, z dużymi oknami i widokiem na zamarzniętą rzekę oraz zabudowę miejską, o czym więcej przeczytasz na Architektura Murator Plus.

Jury zwracało uwagę, że Chipperfield potrafi „zniknąć” tam, gdzie architektura ma ustąpić miejsca istniejącemu dziedzictwu – jak w przypadku prac na Museum Island w Berlinie czy renowacji Neue Nationalgalerie Miesa van der Rohe. A jednocześnie w projektach tworzonych od zera pokazuje pełne spektrum umiejętności: elegancję, powściągliwość, poczucie trwałości, klarowność kompozycji i dopracowany detal. Jury pisało też, że muzea w jego wykonaniu nie są twierdzami: mają tworzyć nowe przestrzenie miejskie, nowe wzory ruchu i nowe połączenia z sąsiedztwem – nawet dla tych, którzy nigdy nie wejdą do środka.

Architektura: cztery bryły, cegła z odzysku i drewno

Wizualnie nowy projekt jest zaskakująco powściągliwy. Zamiast jednej dominującej figury pojawiają się cztery przenikające się wolumeny – masywne, ceglane, ustawione w rytmie reagującym na topografię Södermalm. David Chipperfield Architects podkreślają, że proporcje brył mają nawiązywać do XVII-wiecznych kamienic kupieckich Gamla stan, znajdujących się po drugiej stronie nabrzeża. Chodzi o to, by budynek był czytany jako całość, ale nie jako monolit.

Dużą rolę ma odgrywać światło dzienne: otwarcia kadrują widoki na miasto i archipelag, a duże północne okna w najwyższej kondygnacji mają pokazywać aktywność instytucji na zewnątrz. Konstrukcja budynku ma być w większości drewniana – jako decyzja środowiskowa, ograniczająca ślad węglowy. Elewacje mają zaś powstać z odzyskanej czerwonej cegły, co ma budować zarówno związek z tożsamością Sztokholmu, jak i wrażenie trwałości adekwatnej do rangi Nobla.

Nowa lokalizacja: Slussen i nabrzeże w ruchu

Nobel Center powstanie przy Stadsgårdskajen, w rejonie Slussen – miejscu szczególnym, bo jednocześnie historycznym i nieustannie przebudowywanym. To tutaj jezioro Mälaren spotyka się z Bałtykiem, a Sztokholm od dekad pokazuje swoją infrastrukturę w skali, której nie da się ignorować. Dziś Slussen przechodzi wielką transformację: z funkcji czysto logistycznej i przemysłowej ma stać się różnorodną, wielofunkcyjną i nowoczesną dzielnicą miasta.

Architekci wpisują Nobel Center w tę zmianę: budynek ma współtworzyć nową tożsamość miejsca i stać się przestrzenią dla wszystkich, domykającą ciąg pieszy wzdłuż nabrzeża. Kluczowy ma być parter (publiczne foyer, sklep i restauracja), który ma działać jak naturalne przedłużenie miasta – bez wyraźnej granicy między ulicą a wnętrzem – oraz taras od strony wody.

Nobel Center, David Chipperfield Architects

i

Autor: David Chipperfield Architects/ Materiały prasowe Nobel Center, proj. David Chipperfield Architects

Druga koncepcja Nobel Center. Pierwszą zawetował sąd i skrytykował król

Pierwotnie Nobel Center miało powstać na Blasieholmen – w sąsiedztwie Nationalmuseum – narodowej galerii sztuki. Ta propozycja, ubrana w błyszczącą, mosiężną elewację, od początku budziła społeczny sprzeciw. Tamto Nobel Center miało być wyraźnym, świetlistym znakiem – budynkiem o mocnym charakterze, który wywołuje emocje. Zarzucano mu jednak zbyt dużą skalę i niedopasowanie do historycznego nabrzeża. Projekt próbowano redukować i korygować, ale kontrowersje nie wygasły.

Czytaj także: Noble architektury vs. nagrody publiczności. Realia konkursów architektonicznych

W 2016 roku do krytyków dołączył sam król Karol XVI Gustaf, mówiąc wprost, że budynek „nie musi być tak gigantyczny”, a jego lokalizacja „jest trochę nie w tym miejscu”. Podkreślał przy tym, że Nobel to marka, którą Szwecja chce chronić i wzmacniać – tym bardziej więc skala i forma obiektu mają znaczenie.

W 2018 roku sprawa została rozstrzygnięta formalnie: Land and Environment Court odmówił pozwolenia na budowę, uznając, że projekt spowoduje „znaczącą szkodę” dla historycznej tkanki Blasieholmen i zaburzy czytelność rozwoju Sztokholmu jako portowego miasta handlu i żeglugi.

Propozycja bardziej stonowana, ale wciąż krytykowana

Obecne Nobel Center to architektura o wiele bardziej stonowana: czerwona cegła z odzysku, drewno, rytm brył, proporcje nawiązujące do historycznej zabudowy. Jakby instytucja i projektanci – po porażce w sądzie i latach krytyki – postanowili wrócić z projektem „bezpieczniejszym”. Ale to nie oznacza, że projekt został dobrze przyjęty.

Chipperfield jest krytykowany za zachowawczą propozycję, która być może nikogo nie będzie drażnić, ale przez to również nie wnosi do architektury nowej jakości. W dyskusji coraz śmielej głos zabierają nie tylko architekci, ale też osoby publiczne – takie jak Richard Herrey, piosenkarz, aktor i polityk w jednym, który uznał, że projekt przypomina mu „industrialne skrzynki” – magazyny do wynajęcia. W jego perspektywie Nobel Center jako jedna z kluczowych marek Szwecji zasługuje na obiekt historycznie ważny i powszechnie podziwiany, a nie na architekturę, która stara się po prostu nie popełnić błędu.

Lokalna grupa zwolenników „architektonicznej rewolty”, czyli powrotu do historycznych kanonów piękna i stylów, wydaje się mieć podobne zdanie. Przeważają opinie, że budynek przypomina pudła używane przy przeprowadzkach. Jej członkowie – podobnie jak to miało miejsce w przypadku polskiej dyskusji wokół Muzeum Sztuki Nowoczesnej – wykorzystują zasoby sztucznej inteligencji do zasypywania internetu alternatywnymi projektami. „To zupełnie niewyobrażalne, że dorosły człowiek spojrzał na te głupie pudełka i potem zaakceptował propozycję. Skoro Nobel Center będzie kosztować kilka miliardów, to mają dość pieniędzy, żeby zbudować coś ładnego zamiast najprostszego możliwego kartonowego pudła” – czytamy w jednym z postów w social mediach.

Nowe Nobel Center proj. Davida Chipperfielda

i

Autor: https://www.facebook.com/groups/ArkitekturopproretNorge/posts/2660719994296558// Facebook Nowe Nobel Center proj. Davida Chipperfielda (mem)

Temat podjął też były redaktor naczelny szwedzkiego pisma „Arkitektur”, architekt Tomas Lauri, który na łamach „Dagens Nyheter” – jednego z największych dzienników w Szwecji – przekonuje, że choć autorzy opisują ten budynek jako transparentny i otwarty, to wizualizacje pokazują cztery gigantyczne ceglane bryły, które wyglądają jak forteca. Dziennikarz przyznaje, że cegła potrafi wynieść muzeum, które nie gra „efektownym wnętrzem”, ale jednocześnie podkreśla, że w tym projekcie kluczowy będzie detal, którego dziś nie da się ocenić.

Lauri zwraca uwagę, że rozbicie masy na cztery wolumeny niewiele zmienia, bo obiekt nadal czyta się jako jednolity, ciężki blok z nielicznymi dużymi otworami. Dodatkowo krytykuje masywny cokół od strony wody, który wzmacnia wrażenie obronności i przedłuża mur nabrzeża. Jego zdaniem to nie tylko problem architektury, ale też dowód źle rozwiązanej sytuacji urbanistycznej Slussen – takiej, której nie uratuje nawet jeden z najbardziej renomowanych architektów świata.

Nobel Center w Sztokholmie jak Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie?

Nobel Center ma ruszyć z budową w 2027 roku i otworzyć się w 2031. O ile tym razem uda się doprowadzić projekt do końca. Nowa koncepcja będzie zapewne jeszcze wielokrotnie komentowana i oceniana – zwłaszcza że w Sztokholmie pamięć o poprzedniej, zablokowanej wersji wciąż jest żywa.

Historia tej inwestycji przypomina losy naszego Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. W tym przypadku pierwsza wersja również została oprotestowana, a cały proces inwestycyjny rozciągnął się na ponad dwie dekady. Tak jak w Szwecji, architektura MSN była krytykowana za brak innowacyjności, charakteru i lekceważenie kontekstu. Jej przeciwnicy również posługiwali się metaforą pudełka – choć Polakom i Polkom ten obiekt bardziej kojarzył się z pudełkiem po butach.

W Szwecji może być równie ciekawie. I podobnie jak w Warszawie, wcale nie musi chodzić wyłącznie o architekturę. Spór o Nobel Center jest dziś sporem o to, jaką rolę ma pełnić instytucja publiczna: czy ma być ikoną, czy raczej spokojnym tłem dla miejskiego życia; czy ma wywoływać emocje, czy je rozbrajać. Ostateczny werdykt zapadnie dopiero wtedy, gdy budynek przestanie być wizualizacją, a stanie się miejscem – z codziennym ruchem, ludźmi, światłem i rozmową, którą obiecuje.

Podcast Architektoniczny
Piotr Grochowski. Architekt, który bywa przedsiębiorcą
Architektura Murator Google News