Świdermajer na nowo. Zaglądamy na budowę Centrum Aktywności Międzypokoleniowej w Wawrze

Nowe Centrum Aktywności Międzypokoleniowej w Wawrze według projektu BDR Architekci to już trzecia tego rodzaju placówka otwarta w tym roku w Warszawie, zaraz po CAM na Białołęce pracowni Bujnowski Architekci oraz na Ochocie autorstwa xystudio. Nowy obiekt nie epatuje efektowną nowoczesnością, ale w wyważony sposób nawiązuje do budownictwa opierającego się na lokalnych tradycjach, zaczerpniętych z rozwiązań wykorzystanych w domach typu świdermajer.

CAM w Wawrze

i

Autor: BDR Architekci/ Materiały prasowe Wizualizacja koncepcyjna

To już trzecia taka placówka otwarta w tym roku w Warszawie

Koncepcja Centrum Aktywności Międzypokoleniowej w Wawrze powstała pod koniec 2021 roku w ramach konkursu architektonicznego zorganizowanego przez Urząd Dzielnicy Wawer oraz Biuro Architektury i Planowania Przestrzennego m.st. Warszawy. Inwestycję, składającą się z trzech budynków połączonych altanami, zlokalizowano pomiędzy ulicami Patriotów i Mrówczą. Mieścić się w nich będą Centrum Aktywności Seniorów, ośrodek wsparcia dla osób z niepełnosprawnościami oraz żłobek dla 150 dzieci. To już trzecia tego rodzaju placówka otwarta w tym roku w Warszawie zaraz po CAM na Białołęce (proj. Bujnowski Architekci) oraz Ochocie („A-m” 2/2025, proj. xystudio).

Czytaj także: Centrum Aktywności Międzypokoleniowej na Ochocie to realizacja, w której widać nadzwyczajne zaangażowanie architektów

Nad dokumentacją obiektu pracowaliśmy do połowy 2023 roku. Przetarg na generalnego wykonawcę wygrała firma Baudziedzic, a budowa rozpoczęła się pół roku później. Nadzór autorski pełniliśmy w odstępach cotygodniowych w tradycyjny sposób, biorąc udział w naradach oraz uczestnicząc w rozmowach z podwykonawcami i pracownikami na terenie obiektu. Sam proces budowy nie jest jednak udziałem architekta – nie rozkładaliśmy szalunków ani nie głębiliśmy wykopu. Dlatego też chcemy przedstawić budowę CAM w Wawrze z perspektywy osób zaangażowanych w ten proces: podwykonawców, projektanta detali, inspektorów branży instalacyjnej oraz kierownika budowy. Pod względem realizacyjnym projekt postawił przed generalnym wykonawcą kilka wyzwań, musiał wziąć pod uwagę m.in. drewniane konstrukcje, elewacje i stolarkę, betony architektoniczne oraz instalacje zewnętrzne i wewnętrzne.

CAM w Wawrze

i

Autor: BDR Architekci/ Materiały prasowe Makieta budynku

Trudne warunki: krótki termin realizacji i ograniczony budżet 

Realizacja obiektu miała zakończyć się 1,5 roku po rozpoczęciu prac. Krótki termin wraz z ograniczonym budżetem inwestycji, czyli ok. 9,6 tys. zł/m2 (w tym wykończenie, wyposażenie, zagospodarowanie terenu) stanowił dla generalnego wykonawcy duże wyzwanie. Dla kierownika budowy, Krzysztofa Jedynaka, który uczestniczył w ponad 30 realizacjach, pomimo tak dużego doświadczenia projekt CAM okazał się jednym z najbardziej wymagających. Sama dokumentacja była skomplikowana, określała konieczność przygotowania projektów warsztatowych przez podwykonawców, co wpływało na tempo prac. Cotygodniowe narady i obowiązek akceptacji wszystkich materiałów przed wbudowaniem zapewniały, przebieg kolejnych odbiorów bez uwag, choć to również opóźniało tempo realizacji – wspomina.

Czytaj także: Kika Zdziarska: CAM to ciekawy przykład realizacji promującej integrację. Jednak wyraźny podział budynku ogranicza możliwości spotkania

Szczególnie przedłużył się proces zabezpieczania i malowania drewnianych elementów zewnętrznych. Wynikało to z tego, że zależało nam na kolorystycznym dopasowaniu poszczególnych elementów – ciemniejszych thermo desek oraz jaśniejszych belek i słupów z drewna klejonego. Drewnianą elewację trzeba było dodatkowo poddać próbie spalania, by potwierdzić jej trudnopalność. Przy tak krótkim terminie realizacji również zaplanowanie harmonogramu stanowiło duży problem. Wystarczy wspomnieć, że zanim zaczęliśmy wznosić budynki, musieliśmy wykonać odwierty i poziome przewody dolnego źródła ciepła. Prace prowadziliśmy blisko drzew rosnących na działce, dlatego trzeba było odpowiednio wcześnie zaplanować roboty fundamentowe i instalacyjne, a następnie je właściwie przeprowadzić. Rozwiązania przyjęte w projekcie, ich nietypowość (fasada, stolarka, posadzki, wnętrza, konstrukcje drewniane) wymagały czasu i zatrudnienia specjalistycznych ekip wykonawczych – dodaje Krzysztof Jedynak.

CAM w Wawrze

i

Autor: BDR Architekci/ Materiały prasowe

Beton architektoniczny nie stanowi materiału dominującego

Zasadnicza konstrukcja budynków jest żelbetowa. Dzięki temu uzyskaliśmy odpowiednie parametry akustyczne i przeciwdrganiowe, co było konieczne ze względu na lokalizację obiektu – równolegle do torów kolejowych linii otwockiej oraz ruchliwej ulicy Patriotów. W projekcie niektóre elementy konstrukcyjne zaplanowaliśmy z betonów architektonicznych. Po przesłaniu przez wykonawcę składu mieszanki poprosiliśmy Krzysztofa Kuniczuka z TBAiS o wsparcie przy dobieraniu szalunków i betonowaniu. W przypadku realizacji obiektów takich jak CAM w Wawrze, w których beton architektoniczny nie stanowi materiału dominującego, a występuje jedynie w wybranych elementach, pojawiają się dwa pytania – zauważa technolog betonu. Po pierwsze, czy możliwe jest prawidłowe wykonanie betonu architektonicznego przez wykonawcę, który na co dzień nie ma doświadczenia w tego typu pracach? Po drugie, jakie działania należy podjąć, aby ograniczyć ryzyko niepowodzenia i przygotować się na ewentualne trudności? Doświadczenia z licznych realizacji wskazują, że nawet pomimo braku wcześniejszego kontaktu z tą technologią wielu wykonawców może uzyskać zadowalające efekty.

Technolog betonu zwraca jednak uwagę, że warunkiem jest przeprowadzenie odpowiedniego szkolenia dla ekip odpowiedzialnych za wykonanie deskowań, przygotowanie mieszanki oraz proces betonowania. Powinno ono objąć podstawowe zagadnienia związane z wpływem parametrów technologicznych na wygląd powierzchni, w tym rodzaj i stan poszycia deskowania, sposób wibrowania mieszanki, pielęgnację oraz zasady rozdeskowania.

Oczywiście jak zawsze przy tego rodzaju projektach musieliśmy się też liczyć z naprawą czy retuszem takich powierzchni w aspekcie dopasowania barwy, faktury i połysku. Ze względu na brak doświadczenia wykonawców w tym zakresie konieczne było wykonanie mock-upu stanowiącego zarówno próbę materiałowo-wykonawczą, jak i narzędzie oceny jakości ewentualnych napraw powierzchni.

CAM w Wawrze

i

Autor: BDR Architekci/ Materiały prasowe

Drewno jako materiał wiodący w całości konstrukcji

W konstrukcjach zewnętrznych, takich jak tarasy, altany i gzymsy, wykorzystaliśmy drewno klejone. Tam masywność elementów nie była potrzebna, a dużo lepiej sprawdziła się konstrukcja szkieletowa, nadająca budynkom lekkość. Aby uzyskać estetyczną formę, bez widocznych śrub czy metalowych łączników, zastosowano połączenia ukryte w drewnie. Większość z nich to stalowe wkręty konstrukcyjne z odpowiednimi nacięciami, gwintowaniami i frezem rozwiercającym. Do produkcji takich wkrętów używa się stali o wysokiej plastyczności, co wspomaga pracę drewna, a także o dużej wytrzymałości. Para łączników nachylonych pod kątem 45 stopni gwarantuje niewidoczne połączenie, o wysokiej wytrzymałości i sztywności, chronione przed ogniem. Gwint całkowity przenosi obciążenie na rozciąganie prostopadle do włókien na wysokości belki, zapewniając jej wzmocnienie – mówi Grzegorz Nowosadzki z firmy Holzbau, podwykonawca odpowiedzialny za części z drewna klejonego. Dodaje, że z uwagi na warunki pożarowe dla wymaganej odporności ogniowej R15 albo R30 (w zależności od budynku) przeprowadził ponowne obliczenia konstrukcji drewnianej, do których przyjął zredukowany przekrój zmniejszony o efektywną głębokość zwęglania. Zaznacza przy tym, że połączenia między drewnianymi elementami zostały zaprojektowane tak, aby spełniać warunki przeciwpożarowe.

CAM w Wawrze

i

Autor: BDR Architekci/ Materiały prasowe

Elewacja nawiązująca do rozwiązań znanych z domów typu świdermajer

Elewacja CAM nawiązuje do budownictwa opierającego się na lokalnych tradycjach, w głównej mierze zaczerpniętych z rozwiązań wykorzystanych w domach typu świdermajer. Mając na względzie historyczne aspekty oraz skalę obiektu, naturalnym wyborem było zastosowanie elewacji wentylowanej oraz okien z profili drewnianych. Wysokie wymagania projektowe dotyczące konstrukcji budynku, ochrony przeciwpożarowej, akustyki, izolacyjności termicznej oraz estetyki, w przypadku takiego rozwiązania, gdzie pomiędzy wysunięte na zewnątrz poziome belki drewniane wkomponowuje się zasadniczą część nieprzeziernych elewacji wraz z oknami i przeszklonymi przegrodami, wysuniętymi poza lico konstrukcyjnych ścian zewnętrznych, przełożyły się znacząco na proces projektowy i przyjęcie rozwiązań pod względem technologicznym. Na etapie dokumentacji wykonawczej szczegółowe opracowanie fasad (w tym stolarki) zleciliśmy Edwinowi Niedźwiadkowi z firmy Esox, który był również obecny podczas weryfikacji dokumentacji warsztatowej i w trakcie nadzorów na budowie. Chcieliśmy mieć pewność, że proponujemy wiarygodne detale, realne do wykonania w prosty sposób i zgodne z technologiami obecnymi na rynku. Jednocześnie zależało nam na tym, by obiekty miały indywidualny charakter, nie były generyczne, a przede wszystkim, aby sposób potraktowania i obchodzenia się z drewnem uwzględniał wady i zalety tego materiału.

Choć elewacje wentylowane w naszym kraju są coraz bardziej popularne, to te wykonane z drewna wciąż należą do rzadkości. Wymagają one szczególnej dbałości o każdy detal, od projektowania po realizację – zaznacza Edwin Niedźwiadek. Podkreśla, że zapewnienie trwałości i estetyki elewacji wymaga dobrania odpowiedniego gatunku drewna odpornego na działanie warunków atmosferycznych, a także zastosowania powłok ochronnych spełniających kryteria m.in. w zakresie reakcji na ogień oraz ochrony przed wilgocią, promieniami UV czy insektami. Dodatkowo podczas projektowania elewacji istotne jest skuteczne zamocowanie z uwzględnieniem właściwie dobranych konsol i łączników do ścian, zaś w przypadku elewacji z drewna szczególną uwagę należy zwrócić na zapewnienie swobodnej rozszerzalności okładziny i podkonstrukcji, właściwej wentylacji drewna oraz takie ukształtowanie przekrojów, aby uniemożliwić zaleganie wody, co pozwala na szybkie wysychanie i ogranicza degradację.

W przypadku elewacji CAM kluczowy aspekt estetyczny stanowiło wysunięcie okien przed lico ściany. Ważne było też ich odpowiednie zamocowanie i oddzielnie od elewacji wentylowanej. Umożliwiało to zaplanowanie niezależnego montażu i zatrudnienie wyspecjalizowanych firm (okna drewniane kontra drewniana elewacja wentylowana). Kiedy wszystko wydawało się już dopracowane, wystąpił problem z dostępnością wybranych gatunków drewna. Pojawiło się alternatywne rozwiązanie – drewno świerkowe termowane. Po znalezieniu wykonawców rozpoczęliśmy montaż elementu wzorcowego z pierwszym oknem. Ponieważ część ścian przy oknach została wymurowana, uniemożliwiając przeniesienie wszystkich zaplanowanych obciążeń, konieczne było wprowadzenie korekt, które nie zmienią zewnętrznego wyglądu obiektu oraz nie wpłyną na pogorszenie parametrów bezpieczeństwa i użytkowania. Wykonawca okien zaproponował obwodowe belki drewniane, co do których początkowo mieliśmy wątpliwości. Po weryfikacji nowych rozwiązań pod względem wytrzymałościowym oraz po przeprowadzeniu symulacji dotyczących ryzyka kondensacji i powstawania pleśni na profilach i glifach drewnianych uznaliśmy jednak, że zamienna technologia jest nie tylko bezpieczna, ale również korzystna wizualnie – dodaje Edwin Niedźwiadek. Dzięki takiemu rozwiązaniu wnętrza zyskały nowy walor estetyczny – naturalne drewno w otoczeniu okien podkreśliło ich charakter, jednocześnie mogliśmy zrezygnować z części glifów z płyt g-k.

CAM w Wawrze

i

Autor: BDR Architekci/ Materiały prasowe

Stolarka: drewno sprzyja utrzymaniu optymalnych parametrów 

Zaproponowany sposób montażu okien w warstwie izolacji elewacyjnej z wykorzystaniem belek drewnianych polega na wysunięciu okna poza lico muru i osadzeniu go na obwodowej ramie z drewna mocowanej do ściany nośnej. Taka konstrukcja minimalizuje mostki termiczne i zapewnia równomierne przenoszenie obciążeń. Drewno, dzięki niskiemu współczynnikowi przewodzenia ciepła, sprzyja utrzymaniu optymalnych parametrów energetycznych. Montaż w warstwie izolacji zapewnia bezpieczne temperatury wewnętrzne i eliminuje potencjalne miejsca wykraplania wilgoci. Kluczowe w tym przypadku było odpowiednie zabezpieczenie belek przed korozją biologiczną. W punktach kotwienia użyliśmy łączników stalowych z powłokami antykorozyjnymi, co zapobiega korozji w miejscach styku z drewnem i elewacją. Po osadzeniu ramy okno zamontowaliśmy standardowo, a połączenia uszczelniliśmy taśmami paroizolacyjnymi i paroprzepuszczalnymi lub pianami hybrydowymi. Całość została obudowana warstwą ocieplenia, tworząc jednorodną oraz szczelną powłokę – opowiada Wiesław Duha z firmy Goran.

Poza nielicznymi wyjątkami nie projektowano klimatyzacji 

Kolejnym wyzwaniem podczas realizacji były zarówno zewnętrzne i wewnętrzne instalacje. Te drugie miały zostać osłonięte i wkomponowane w budynki CAM. Poza nielicznymi wyjątkami nie projektowaliśmy klimatyzacji – pomieszczenia ogrzewane i chłodzone są za pomocą głębinowej pompy ciepła. Konieczne było zagospodarowanie wód deszczowych w ramach działki – oprócz nawierzchni przepuszczalnych zaplanowaliśmy system gromadzenia i wykorzystania deszczówki. Ze względu na konstrukcję obiektu wyzwaniem było zaprojektowanie rur między budynkami. Zarówno dla systemów wodnych, jak i grzewczo-chłodniczych stworzono jedno techniczne pomieszczenie w budynku A, z którego należało rozprowadzić instalacje. W związku z tym zostały one umieszczone w kanale technologicznym – w posadzce oraz w tzw. łącznikach pomiędzy budynkami. Ponieważ znajdują się one na zewnątrz, nie można było zastosować tych samych materiałów co wewnątrz budynków. Aby zminimalizować ryzyko zamarznięcia czynnika, zastosowano rury preizolowane z kablem grzejnym – wyjaśnia inspektor nadzoru Anna Mandel.

Ciekawym rozwiązaniem technicznym w obiekcie jest źródło ciepła. Zaprojektowano rewersyjną, gruntową pompę zlokalizowaną w pomieszczeniu technicznym na kondygnacji -1 w budynku A. Instalacja ogrzewa i chłodzi pomieszczenia (poprzez system podłogowy oraz klimakonwektory podłogowe i kanałowe), a także zasila nagrzewnice i chłodnice central wentylacyjnych. Anna Mendel tłumaczy, że wykonano ok. 70 odwiertów o głębokości 100 m, w których umieszczono pionowe sondy dolnego źródła ciepła, połączone poziomymi odcinkami rozprowadzonymi po terenie inwestycji, w tym pod budynkami, a następnie zebrane w studniach rozdzielaczowych i wprowadzone do maszynowni budynku A. Ze względu na brak możliwości zrzutu deszczówki do sieci kanalizacyjnej zastosowano system jej odzysku do spłukiwania toalet i pisuarów. Wody opadowe gromadzone są w szczelnym zbiorniku retencyjnym i stamtąd przekierowywane do urządzenia pompowego ze zbiornikiem pośrednim. Ich nadmiar, o ile nie zostanie wykorzystany, jest rozprowadzany w gruncie za pomocą modułów rozsączających.

Architektura Murator Google News
Podcast Architektoniczny
Jędrzej Sokołowski. Po co fotografować pustkę?