Spis treści
Legendardny duet architektów
Ponad 60 lat temu, w 1963 r., zakończyła się budowa stacji Warszawa Powiśle. Tak jak i większość powojennych stacji linii średnicowej, zaprojektował ją legendarny duet architektoniczny: Arseniusz Romanowicz i Piotr Szymaniak. Dworce projektowali w trzech rzeczywistościach: przed wojną współtworzyli w większym zespole monumentalny, modernistyczny Dworzec Główny w Warszawie; w czasie obowiązywania socrealizmu zaprojektowali pełną ornamentów Warszawę Centralną (niezrealizowaną) i stację Warszawę Śródmieście (późniejsze nowoczesne wnętrza w równie legendarnym zespole architektów). A kiedy socrealizm odrzucono, oddali Warszawie najbardziej plastyczne formy dworców i stacji, jakie kiedykolwiek powstały w Polsce.
Zobacz także: Betonowa łupina orzecha. Pierwszy przystanek linii średnicowej Warszawy, czyli Warszawa Stadion PKP
Do dziś, idąc kluczem niecodziennych form, łatwo je rozpoznać: to stacje Warszawa Ochota, Warszawa Stadion, wygięta wiata stacji Warszawa Śródmieście WKD, dworzec Warszawa Wschodnia o nieco zatartym już kształcie daszku. I oczywiście największa powojenna realizacja: powojenny dworzec Warszawy Centralnej. Na ich tle niknie raczej utylitarna stacja Warszawa Ursus.
i
i
Co istotne, odważne i nowoczesne budynki na papierze powstały jeszcze przed odwilżą, w latach 1954-1955. To ważne, bo w tym czasie architekci wciąż musieli projektować w duchu socrealizmu. Można się zatem domyślać, że Romanowicz i Szymaniak nieszczególnie chwalili się w tamtym czasie swoimi pomysłami na stacje.
Poszukiwania formy
Dynamiczne formy przekryć dachowych miały kontrastować z nieruchomą zabudową miasta, akcentując funkcję budynków. Hypary, czyli żelberowe dachy wygięte w paraboloidę hiperboliczną i inne płynne formy betonowe zdobywały w tamtym czasie potężną sympatię architektów na całym świecie, prezentując możliwości technologiczne budownictwa drugiej połowy XX wieku i urozmaicając przestrzeń. — Autorzy uznali to za słuszną drogę do rytmicznego akcentowania w statycznej zabudowie miasta mało widocznej, ale silnie pulsującej rzeki komunikacyjnej — pisał Arseniusz Romanowicz na łamach "Architektury" w 1964 roku.
i
i
Górny pawilon „Powiśla” przekryto podwójną konoidą. Uzyskano naturalne warunki odwodnienia, dobre naświetlenie światłem dziennym bezpośrednim i odbitym od skośnych połaci stropowych, w rażenie dobrego wykończenia krzywych płaszczyzn w warunkach światła dziennego i sztucznego oraz świadomie założony kontrast do bezpośrednio sąsiadującej architektury przyczółków wiaduktu Poniatowskiego. Tą samą zasadą kontrastu kierowano się przy projektowaniu pojedynczych wiat, zarazem podpór sieci trakcyjnej. Dolny pawilon przekryto odwróconą czaszą. Obrotowa forma była wynikiem tej samej tendencji kontrastu do łuków wiaduktu, zamierzonego funkcjonalnego i plastycznego przejścia do skośnej bryły schodów i tunelu pod torami.
Zobacz także: Dworzec Warszawa Gdańska w obecnej formie wcale nie powstał w PRL-u. Ma w historii mnóstwo nieścisłości
Mała stacja z dwoma budynkami
Teren nie był łatwy do odpowiedniego zagospodarowania. Stacja Powiśle była stosunkowo mała, bo dwa razy mniejsza od Ochoty. Układ funkcjonalny nie pozwalał na pełne wykorzystanie przestrzeni dla pokierowania ruchem pieszym podróżnych; dwa perony o szerokości 6 metrów architekci uznali za "zło konieczne" wobec umiejscowienia stacji przy wylocie tunelu i mniejszego niż na innych stacjach ruchu. Za bardziej optymalne i wygodne rozwiązanie uznawali peron wyspowy. Choć nie widać tego z poziomu ziemi, dwa perony spięto kokardami - w taki kształt układają się z lotu ptaka dynamiczne wiaty dla oczekujących.
i
i
Dwukrotnie mniejsze funkcjonalnie [od „Ochoty - przyp. red.] „Powiśle” posiada z konieczności dwa pawilony, ponieważ charakterystyczne położenie peronów w połowie wysokości skarpy spowodowało konieczność zaprojektowania obsługi dolnego i górnego poziomu w dwóch niezależnych od siebie pawilonach, co spowodowało zdwojenie programu kas, hallów i kiosków handlowych [...]. Schody w końcach peronów uzasadnione funkcjonalnie prowadzą do pawilonów, obsługujących dwie dzielnice na dwóch poziomach warszawskiej skarpy
— tłumaczył Arseniusz Romanowicz.
Zobacz także: To najciekawsze stacje kolejowe Warszawy - większość powstała w PRL-u. Na które modernistyczne budynki warto zwrócić uwagę?
Powiśle na pamiątkę. A kiedy remont?
Efektowne kształty stacji zapewniły jej długi żywot bez zbędnych modyfikacji. Choć okrągły pawilon nie pełni dziś funkcji kolejowych, zaadaptowano go w kawiarnię w tak modnej dziś socmodernistycznej stylistyce. Od 2018 roku formalną ochronę nad "Powiślem" roztoczył wojewódzki konserwator zabytków, wpisując je do rejestru. I... nic.
i
Obecny stan stacji woła o pomstę do nieba. Wygaszenie jednego budynku było tylko jaskółką dalszych zmian. Podczas zapowiadanego przez PKP remontu linii średnicowej, Warszawa Powiśle oficjalnie przestanie funkcjonować jako stacja. Na stałe zastąpią ją dwie nowe: Nowy Świat i Solec. Wprowadzenie tej zmiany ma poprawić przepustowość linii.
Remont linii nie obejmie jednak renowacji budynków, a jedynie tory. — Obecny przystanek Warszawa Powiśle zostanie wyłączony z obsługi pasażerów, ale nie będzie rozebrany – ma wartość zabytkową, dlatego planowana jest jego modernizacja. Budynek dworca należy do PKP S.A. i nie jest objęty przebudową linii średnicowej — przekazała warszawskiej Esce Anna Znajewska-Pawluk z zespołu prasowego PKP. Kiedy nastąpi modernizacja? Na ten temat konkretów brak. Sam remont linii średnicowej na centralnym odcinku ma nastąpić w latach 2031–2035.
Informacja o wygaszeniu stacji jest szalenie ważna w kontekście zachowania zabytkowych obiektów w dobrym stanie. Każdy budynek wyłączony z użytku niszczeje w ekspresowym tempie. Spowalnianie tego procesu słono kosztuje.
Na troskliwą konserwację zabytkowe pawilony Powiśla już teraz czekają długie lata. Wygospodarowanie przez kolejarzy środków na remont jest równie ważne, co znalezienie nowej, pasującej do miejsca funkcji. To warunki konieczne dla zapewnienia budynkom długiego i szczęśliwego życia.
Źródło: Architektura (1/1964), eska
- Architektura: arch. Arseniusz Romanowicz, arch. Piotr Szymaniak
- Współpraca: arch. Bożena Gumińska, arch. Jan Vilićić, arch. Wacława Nasierowska, Barbara Stypułkowska
- Konsultacja: prof. Ludomir Suwalski, prof. Wacław Zalewski,
- Konstrukcja: inż. Stanisław Błachnio, inż. Wiesław Bronowski, inż. Henryk Wolski
- Instalacje sanitarne: inż. Edmund Zientek
- Instalacje elektryczne: inż. Bronisław Glancer
- Instalacje telefoniczne: inż Alfred Müller
Zobacz także: Ten dworzec wygląda jak przeciągający się kot. Stoi w łotewskim "Sopocie"