Spis treści
Tarasowe trendy mieszkaniowe w PRL-u
W 1980 roku ukazało się wydanie miesięcznika Architektura poświęcone blokom. Najnowsze tendencje w budownictwie wielorodzinnym redakcja zobrazowała wybranymi polskimi realizacjami (Poznań, Gniezno, Tychy, Wrocław itd.) przecierającymi szlaki i wyznaczającymi nowe trendy w projektowaniu. Wśród nich był tarasowiec z osiedla Widok w Krakowie, projekt architekta Krzysztofa Bienia.
Blok wyróżnia się do dziś - na tle krakowskiej mieszkaniówki z tamtych czasów nie ma wielu równych sobie, choć kilka ciekawych przykładów by się znalazło. Latem jego ściany pokrywają się zielenią pnączy, a tarasy służą mieszkańcom dokładnie tak, jak zaplanował architekt - jak niewielkie ogrody niczym przy domach jednorodzinnych.
Zobacz także: Paw wśród szarugi. W latach 50. kolorowa plomba wypełniła dziurę w modernistycznym uzębieniu Krakowa
I rzeczywiście trend się przyjął - wkrótce tarasowce nie były już domeną niewielkich założeń przeznaczonych dla wybranych i uprzywilejowanych. Na większą skalę przyjęły się na krakowskich osiedlach. Taką formę części budynków postawiono np. na Woli Duchackiej, a już po przemianie, na osiedlu Rżąka, swojego czasu okrzykniętym przez prasę jednym z najpiękniejszych osiedli w mieście.
Mieszkania dla francuskich fizyków i...
Osiedle Widok projektowane było dla 10 tysięcy mieszkańców. Niska zabudowa przeplata się tu z wysokimi blokami i mnóstwem zieleni. To na Widoku znajduje się jedyny krakowski falowiec nazywany przez mieszkańców Łamańcem, a przez architekta uśmiechem osiedla. Tarasowiec się odróżnia. Nie jest zwykłym blokiem.
Z różnicą pięter (2-4), projektowany przez architekta tak, by nic nikomu nie zasłaniał, kaskadowo rozlewający się do ogrodu otoczonego płotem. Choć ocieplony, zamiast na pastele jak sąsiedzi, pomalowany na biało, z szarymi akcentami betonowych donic.
To miały być mieszkania dla naukowców z Francji, którzy przyjeżdżali do pracy w Instytucie Fizyki w Krakowie [...]. Kiedy zlecono mi ten blok dla Francuzów, a ja zaproponowałem projekt tarasowca, to został on bardzo przychylnie przyjęty przez Komitet Wojewódzki. Nie wiedziałem wówczas, że powodem było to, że Francuzów miało być najwyżej kilku, a resztę mieszkań mieli zająć właśnie sekretarze z KW
— wspominał Krzysztof Bień w rozmowie z Tomaszem Borejzą na łamach Krowoderskiej. Jak to zwykle bywało w czasach PRL-u, równi i równiejsi. — Ja chciałem zresztą także inne bloki budować w ten sposób, ale mi nie pozwolono. Gomułka zabronił, bo to był 1968 rok, czyli czas, gdy przyszła oszczędność w budownictwie — mówił architekt w tym samym wywiadzie. W bloku powstało łącznie 49 mieszkań przeznaczonych dla 4, 5 i 6 osób.
Polityka sprawiła też, że całe osiedle, łącznie z tarasowcem wykonano z wielkiej płyty zamiast w systemie monolitycznym, choć podnosiła koszty budowy. Ale plan trzeba było realizować. By wykonać budynek o niestandardowej bryle, trzeba było wykonać niestandardowe prefabrykaty. Komitet zatwierdził.
Żeby było łatwiej modernizować
Krzysztof Bień projektował również mieszkania w bloku. Na każdym piętrze po dwa lokale. Każde mieszkanie miało mieć wyraźnie rozdzielone funkcje: mieszkalną od południa i sypialnianą od północy. Południowo zorientowane tarasy służyły jednocześnie za zacienienie dla kuchni
Wnęka kuchni, wydzielona składaną ścianką, może być, po rozsunięciu, włączona do pokoju. Możliwość kontaktu z przyrodą przez korzystanie z tarasu oraz uprawa na małą skalę zieleni stwarza sytuację podobną do warunków mieszkaniowych w domkach jednorodzinnych
— opisywał swoją realizację Krzysztof Bień w Architekturze. Rozsuwane ścianki i ulokowanie kuchni przy pokoju dziennym miało dać mieszkańcom nieco wolności w przyszłych modernizacjach, choćby poprzez wyburzenie ściany, by uzyskać więcej przestrzeni.
Dziś ogłoszeń o sprzedaży mieszkania w tarasowcu próżno szukać.
Choć spółdzielnia nie wzięła pod uwagę koncepcji architekta przy doborze kolorystyki przy termomodernizacji, a ostatnio wyburzyła przedszkole i przeprowadza kuriozalne remonty klatek schodowych, Widok pozostaje jednym z najlepszych osiedli Krakowa. Jak przyznaje sam architekt, mało kto chce się stąd wyprowadzać.
Tarasowce z osiedla Widok uwzględniliśmy w naszym rankingu 9 najpiękniejszych bloków w Polsce.
Źródła: Architektura (4/1980), Tomasz Borejza, Wspaniałe osiedle Widok. Krzysztof Bień o wzorowym osiedlu PRL / krowoderska.pl