Złoto, futra, setka głów. Największy dom towarowy w Breslau, luksusowy Warenhaus Wertheim, powstał w zaledwie rok

2026-01-20 11:50

W 1929 r., po zaledwie roku budowy, otwarto w Breslau, dzisiejszym Wrocławiu, wspaniały, nowoczesny i największy w mieście dom towarowy - Warenhaus Wertheim. Miał rzucić konkurencję na kolana, klientom zaoferowało więc przeróżne usługi i ogromny wybór importowanych produktów, luksusowych mebli, futer. Zaledwie 7 lat później spółka braci przestała istnieć. Oto przedwojenna historia wrocławskiej Renomy.

Debata Architektury: "Umysł, ciało, natura i architektura"
Materiał sponsorowany
Materiał sponsorowany

Był 1930 rok, kiedy na okładkę niemieckiego miesięcznika architektonicznego trafił nowy dom towarowy w Breslau, Warenhaus Wertheim według projektu profesora Hermanna Dernburga z zespołem. Wielkiej obłej bryle towarzyszyły po obu stronach pomniki, których już nie ma. Dopracowane wnętrza i detale elewacji zaprezentowano z pomocą zdjęć, które i my pokazujemy. Największy dom towarowy w mieście. Dzisiejsza Renoma.

Zobacz także: Zanim przyszły galerie handlowe, to one wypierały sklepiki z miasta. Rynek domów towarowych w Breslau był bezwzględny

Warenhaus Wertheim, Breslau

i

Autor: Architekturmuseum der Technischen Universität Berlin/ CC0 1.0 Detal elewacji

Bracia Wertheim wybierają architekta

Architekta nowego domu towarowego wybrano w konkursie. Oprócz Dernburga wzięli w nim udział m.in. Theodor Effenberger (WUWA), Ludwig Moshamer (współpracownik Maxa Berga w Breslau) i Erich Mendelsohn (autor domu towarowego Rudolfa Petersdorffa, jeden z czołowych modernistów).

Dernburg, będący już u schyłku życia, był autorem kilku biurowców i dużych budynków przemysłowych w Berlinie. Miał na koncie gmachy administracyjne, projektował też mieszkania. Gigantyczny sklep dla Wertheimów zaprojektował więc z dużym doświadczeniem i znawstwem.

Zanim ruszyła budowa, właściciele przystąpili do rozbiórek. Kilkanaście kamienic kwartału, w tym duży hotel, runęły w gruzach. Gdyby nie wielki kryzys w późniejszych latach, który zatrzymał rozbudowę domu towarowego, runęłyby kolejne. Bogaci inwestorzy dostarczali na budowę wszystkiego, co potrzeba, a wielki budynek ukończono w zaledwie rok.

Zobacz także: Mało brakowało, a projektowałby go legendarny Hans Poelzig. Pozwolenie na budowę wydały 54 urzędy, a przed ścięciem wrocławski wieżowiec uratowała wojna

Warenhaus Wertheim, Breslau

i

Autor: Architekturmuseum der TU Berlin, Inv. Nr. F 13619/ CC0 1.0 Warenhaus Wertheim, Breslau

Na pył z węgla - ceramika

Elewację wykończono tysiącami brązowych płytek ceramicznych wypalonym zapewne specjalnie dla tej inwestycji. Błyszczące gładkie ściany wcale nie były podyktowane estetyką, a pragmatyzmem. Jak pisano w prasie, górnośląski węgiel, którym palono we Wrocławiu, generował duże ilości sadzy i kwasu siarkowego, brudzących i niszczących elewacje z tynków i kamieni. Dom towarowy Wertheimów miał być luksusowy i nowoczesny, musiał więc być i czysty. Gładką powierzchnię szkliwa znacznie łatwiej było umyć.

Błysk potęgowały tylko obszerne przeszklenia i zaokrąglone witryny sklepowe. Oraz najprawdziwsze złoto. Brązową ceramikę i stolarkę okienną uzupełniono złotym detalem oraz szarymi szkliwionymi parapetami. Najważniejsze były jednak głowy - ponad 100 rzeźbionych wyobrażeń przedstawicieli różnych kontynentów stworzyli artyści Ulrich Nitschke (autor rzeźb we wnętrzach) i Hans Klakow. Na szczycie budynku zatknięto proporce flag krajów, które miały dodatkowo podkreślić, że w środku sprzedaje się towary z całego świata - od herbat po dywany. Nawet w logo rodzinnego biznesu, nad W umieszczono globus.

Zobacz także: Życie w Architekturze 2025. PEDET Strefa Food Hall w Domu Handlowym Renoma we Wrocławiu od 3XA Pracownia Projektowa

7-piętrowiec zaliczono w opisach do kategorii wysokościowców. Musiał być wysoki, żeby cały ten zachód się opłacił - grunty w środku bogatego, handlowego miasta już wtedy były niebotycznie drogie, a konkurencja duża. W Breslau pod koniec lat 30. domów towarowych było ok. 60, a najwięksi byli gotowi wyburzyć cały budynek i postawić go na nowo, większy, byleby tylko dorównać aktualnym modom. Zaledwie rok przed rozpoczęciem budowy zrobił to zresztą konkurent-Petersdorff z pomocą architekta Ericha Mendelsohna.

Warenhaus Wertheim, Breslau

i

Autor: Architekturmuseum der Technischen Universität Berlin/ CC0 1.0 Restauracja

Ruchome schody, ogród zimowy

Budynek zaprojektowano tak, by klienta witał rozmach, a jednocześnie poruszanie się po wielkich wnętrzach nie przytłaczało i przebiegało sprawnie. Wszystkie windy oraz pierwsze w mieście ruchome schody znajdowały się w zasięgu wzroku już od progu. Wnętrza wykończono ze smakiem, choć oszczędnie, z założeniem, że mają być jedynie tłem dla asortymentu. Za punkty orientacyjne służyły też gigantyczne kilkunastometrowe świetliki w sufitach.

Ściany i kolumny w mniejszych i większych salach na parterze i pierwszym piętrze obłożono szlachetnymi odmianami drewna, wyższe piętra pomalowano na jasne, spokojne kolory. 

W przerwie od zakupów można było odwiedzić fotografa czy fryzjera, zjeść w bufecie, jadalni lub restauracji, odpocząć w otaczającym ją ogrodzie zimowym albo na tarasie. Taras planowano też urządzić na dachu budynku, jednak z tego pomysłu architekta zrezygnowano przez zbyt małą liczbę słonecznych dni w roku. Na pięciu piętrach handlowych sprzedawano meble, wyposażenie, produkty spożywcze i konfekcję.

Wszystkie piętra wyposażono w spryskiwacze na wypadek pożaru oraz w alternatywny system olejowy ogrzewania i oświetlenia na wypadek awarii sieci miejskiej. W wielkiej chłodni przechowywano produkty spożywcze i futra. Zaplecze składające się z magazynów, maszynowni, pomieszczeń dla pracowników, warsztatów i biur zajęły dwa najwyższe piętra i piwnicę.

Warenhaus Wertheim, Breslau

i

Autor: Architekturmuseum der Technischen Universität Berlin/ CC0 1.0 Sklep z dywanami

Krótkie życie Warenhaus Wertheim

Budowę ukończono w 1929 roku. Huczne otwarcie nowego domu towarowego miało miejsce 2 kwietnia 1930 roku. Zaledwie 7 lat później bracia zostali pozbawieni majątków przez nazistowskie władze, a wraz z nimi wszyscy inni żydowscy właściciele domów towarowych (Petersdorff, Schocken itd.) i wielu prosperujących biznesów na terenie Breslau i całych Niemiec.

Zobacz także: Architektura jako narzędzie władzy. Naziści, ich monumentalne budowle, odszpecanie i groza ukryta za projektowaniem

Krótko po przejęciu wznowiono działalność, ale już jako AWAG - w ramach państwowej jednostki Allgemeine Warenhaus Gesellschaft. W trakcie II wojny światowej na ostatnie piętra budynku przeniesiono z Berlina produkcję urządzeń do samolotów Luftwaffe. Przeprowadzka, która miała chronić kluczową produkcję przed nalotami na Berlin, ostatecznie ściągnęła na budynek uwagę. W 1945 roku AWAG został zbombardowany.

Do użytku powrócił po trzech latach, w 1948 roku, w związku z Wystawą Ziem odzyskanych zorganizowaną we Wrocławiu. Przywracanie do użytku kolejnych kilku pięter trwało 30 lat. W międzyczasie, budynek w 1977 roku doczekał się wpisu do rejestru zabytków. Nazwę Renoma, którą nosi do dziś, nadano PDT-owi jeszcze w PRL-u; wybrano ją w plebiscycie przeprowadzonym na łamach czasopisma Słowo Polskie. Dziś, po renowacjach i rozbudowie, funkcjonuje jako galeria handlowa, pozostając jednym z nielicznych historycznych domów towarowych Wrocławia, które utrzymały swoją pierwotną funkcję.

Źródło: Deutsche Bauzeitung
Warenhaus Wertheim, Breslau

i

Autor: Architekturmuseum der Technischen Universität Berlin/ CC0 1.0
Renoma we Wrocławiu

i

Autor: Wojskowa Agencja Fotograficzna / 1945-1948 r., sygn.: 3/39/0/-/2438-15/ Narodowe Archiwum Cyfrowe, domena publiczna PDT w czasach PRL-u
Dom handlowy Renoma we Wrocławiu

i

Autor: Julia Dragović/ Archiwum prywatne Dawniej Warenhaus Wertheim i Pedet
Podcast Architektoniczny
Kamila Szatanowska. Architektura nierynkowych ideałów
Architektura Murator Google News